Dobry wieczór,
Chciałabym prosić o kilka porad lub podzielenie się doświadczeniami w związku z czymś, co mnie bardzo niepokoi u mojej suni.
Otóż ona nic nie jadła od 24 godzin. Nie chce tknąć nawet swoich ulubionych psich ciasteczek (za którymi normalnie szaleje). Nie wygląda na zmęczoną czy coś w tym stylu – bawi się, śpi itd., ale kompletnie nic nie zjadła. (Zazwyczaj jest przyzwyczajona do dwóch posiłków dziennie o stałych porach i do swojej karmy).
To, co martwi mnie najbardziej, to odgłosy z jej brzucha – nie mija nawet 5 sekund, żeby nie było słychać naprawdę głośnego burczenia!
Zrobiła tylko małą kupkę... Zazwyczaj nie ma żadnych problemów z zaparciami i wszystko z wypróżnianiem jest w porządku!
Nie rozumiem tej nagłej zmiany, nic nie zmieniałam w jej żywieniu...
Jedynie wczoraj zabrałam ją na wybieg dla psów, gdzie bawiła się z wieloma psami i jedna pani dała jej smakołyk, który, jak podejrzewam, mógł zawierać zboża... (które nie są dla nich zdrowe). Zastanawiam się, czy mogła coś złapać – jakąś chorobę, grypę żołądkową albo czy to zaparcie...
To mój pierwszy piesek i pewnie martwię się na zapas, ale to wszystko jest tak nagłe, że wydaje mi się naprawdę dziwne...
Wzięłam ją 3 miesiące temu ze schroniska, więc nie znam jej przeszłości :/