Mój pies się nie broni

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć 👋!

Mam mały problem z Maxem, już Wam tłumaczę:

Max został zaatakowany przez psa na plaży i zamiast się bronić, po prostu ucieka! Strasznie mnie to irytuje, bo chciałabym nauczyć mojego psa, jak ma się bronić!!!!!! Co z tym zrobić??? Ostatnio byłam ze znajomą i jej psem (wabi się Fox). W pewnym momencie spotkaliśmy innego psa z właścicielem, który chciał, żeby zwierzaki się „zapoznały” i tamten pies zaczął warczeć na Maxa, a Max (który był bez smyczy) zwiał! Ale potem wrócił. Z kolei kiedy tamten pies zawarczał na Foxa, Fox się postawił i też na niego nawarczał w odpowiedzi.

Chciałabym, żeby mój pies też pokazał, że potrafi „dominować”.

Dlaczego on nie reaguje, kiedy inny pies na niego warczy albo go atakuje?

Dzięki 😊

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

45 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć Mydogs, mojego psiaka zaatakowała taka stara ****, która stała przed garażem na środku ulicy w ten weekend. Przyłożyłam jej smyczą, żeby go w końcu zostawiła w spokoju, i puściła. Mój się bronił, ale nie dorwał tej wrednej suki – a szkoda, bo jej się należało. Sorki, że tak mówię, ale właścicielka nawet nie przeprosiła, tylko jeszcze się do mnie uśmiechała... Od tamtej pory zakładam mu obrożę z ćwiekami (nie z kolcami, zaznaczam!), więc jak jakiś durny pies będzie chciał go złapać za szyję, to sobie połamie zęby. A dzisiaj kolejna akcja, znowu jakaś stara **** – ruszyła z furią na mojego. Gościu wołał tego swojego kundla, a ten miał kompletnie w nosie to, co pan mówi. Wzięłam mój metalowy łańcuch i dostała nim, zaskomlała i zwiała do właściciela, który za nią gonił, lol. Przy tym ataku mój pies nawet nie musiał się bronić, bo szybko to ogarnęłam. Wcześniej miałam na głowie tylko idiotów, a teraz jeszcze muszę się użerać z ich psami, mam już szczerze dość mojego miasta. Dobrze, że mam ten łańcuch – nikt już nie zaatakuje mojego psa bez oberwania łańcuchem. obroża z ćwiekami nigdy o czymś takim nie słyszałam czy można to kupić w sklepie zoologicznym?
    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć Mydogs, mój pies został zaatakowany przez jakąś starą sukę, która stała przed garażem na środku ulicy w ten weekend. Przywaliłam jej smyczą, żeby dała mu święty spokój, i w końcu puściła. Mój się bronił, ale nie dorwał tej paskudnej suki – a szkoda, bo zasłużyła na to, sorki, że tak mówię. A właścicielka zero przeprosin, jeszcze się do mnie uśmiechała... Od tamtej pory zakładam mu obrożę z ćwiekami (zaznaczam, że nie kolczatkę), żeby jak jakiś durny pies spróbuje go złapać za szyję, to sobie powybijał zęby. A dzisiaj po południu znowu to samo, kolejny atak starej suki. Wyleciała z impetem na mojego, facet wołał tego swojego kundla, ale pies miał totalnie gdzieś, co mówi właściciel. Wyciągnęłam mój metalowy łańcuch i zarobiła, zapiszczała i zwiała do pana, który za nią gonił, lol. Przy tym ataku mój pies nie musiał się nawet bronić, bo szybko to ogarnęłam. Wcześniej miałam do czynienia tylko z idiotami, a teraz jeszcze muszę użerać się z ich psami, mam już szczerze dość tego miasta. Dzięki Bogu za mój łańcuch, nikt już nie zaatakuje mojego psa bez oberwania nim.

    ech...

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć Mydogs, mojego psa zaatakowała w ten weekend jakaś stara ****, która stała przed garażem na środku ulicy. Zdzieliłem ją smyczą, żeby mu dała spokój i w końcu puściła. Mój się bronił, ale nie dorwał tej cholery, a szkoda, bo zasłużyła na to – sorki, że tak mówię, ale właścicielka nawet nie przeprosiła, tylko jeszcze się do mnie głupio uśmiechała... Od tamtej pory zakładam mu obrożę z ćwiekami (nie taką z kolcami, zaznaczam), żeby jak jakiś durny pies będzie chciał go łapać za szyję, to sobie powyłamywał zęby. A dzisiaj po południu znowu to samo, kolejna akcja ze starą suką. Wyleciała z furią na mojego, facet woła tego swojego kundla, a ten ma totalnie gdzieś, co mówi właściciel. Wyciągnąłem mój żelazny łańcuch i dostała nim, zakomlała i zwiała do pana, który za nią gonił lol. Przy tym ataku mój pies nie musiał się nawet bronić, bo szybko to ogarnąłem. Wcześniej miałem do czynienia z idiotami, a teraz jeszcze muszę użerać się z ich psami, mam już szczerze dość mojego miasta. Dzięki mojemu łańcuchowi nikt już nie zaatakuje mojego psa bez oberwania nim w zamian.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć wszystkim, dzisiaj rano na plaży podbiegł do nas pies bez właściciela. Miał na sobie obrożę i taką przeciw pchłom, więc pomyślałem, że właściciel pewnie jest gdzieś w pobliżu i nie ma się co martwić... Psiaki bawiły się ze sobą przez jakieś 10 minut, aż nagle mój pies zachęcił tamtego do zabawy (dosyć gwałtownie) i chyba tamten miał już po prostu dość. Nagle wyszczerzył zęby i wyglądało na to, że zaraz go zaatakuje. Żeby obronić mojego psiaka, krzyknąłem „nie!” i tamten na szczęście sobie poszedł.

    Przetłumaczony francuski
    M
    Mel1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Kiedy mój pies został zaatakowany, udało mi się ich rozdzielić, krzycząc głośno na tamtego drugiego.

    Odin był na smyczy i kręcił się wokół mnie, tamten też krążył. W pewnym momencie znalazłem się między nimi, z moim psem za plecami. Wtedy podniosłem rękę wysoko i krzyknąłem do tamtego psa bardzo głośno „spadaj!”. No i zawrócił, pobiegł tam, skąd przyszedł.

    Wiadomo, to wszystko zależy od sytuacji, reaguje się na bieżąco i robi, co się da. Nie ma żadnej instrukcji obsługi, jak rozdzielić bójkę.

    Ale czasem najlepiej jest po prostu przewidywać. Zdarzało mi się już pogonić psa, który leciał na nas pędem, a właściciela nie było nigdzie widać. Na przykład w lesie czasem słyszę właścicieli na innej ścieżce, gdzieś daleko poza zasięgiem wzroku, a pies nagle się pojawia. Wtedy go po prostu przeganiam.

    Przetłumaczony francuski
    M
    Mel1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Naprawdę nie rozumiem, co w tym frustrującego, że ma się psa, który unika bójki albo jest uległy.

    Odina zaatakował kiedyś pies, który wyleciał na niego z zębami. Byłam z niego dumna, że zaczął uciekać, krążąc wokół mnie (to było w mieście, był na smyczy). Zdecydowanie wolę to, niż gdyby zaczął się bronić! Zwłaszcza przy jego gabarytach – gdyby się bronił, mógłby zrobić sporą krzywdę.

    Tak samo z jamnikami, Odin od razu odpuszcza, to nie on tu rządzi. I bardzo dobrze.

    Ma teraz 3,5 roku i widziałam go „złego”, w trybie obronnym, tylko jeden jedyny raz. I powiem wam, że zdecydowanie wolę, jak ucieka 😅

    Zresztą, kiedy się wtedy zdenerwował, to dlatego, że chciał chronić „swoje” jamniki przed psem sąsiada. Nie było realnego zagrożenia, bo tamten był za płotem, ale Odin tak to sobie odebrał. I lepiej nie zadzierać z jego jamnikami – niesamowite, jak ten mój wielki, ciapowaty misiek potrafi zmienić się w prawdziwą maszynę!

    Przetłumaczony francuski
    Munch
    Munch Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Moim zdaniem pies, który ma poukładane w głowie i dobrze zna psią etykietę, to taki, który unika niepotrzebnej agresji.

    Jeszcze do niedawna byłem przekonany, że mój pies to taki wiecznie uległy typ.

    Nieważne, jak mały byłby inny pies – jeśli tylko zaczynał przejawiać agresję, Phô zwiewał z podkulonym ogonem, wysyłając wszelkie możliwe sygnały uspokajające.

    Trochę mnie to frustrowało, bo myślałem, że taka nieumiejętność postawienia na swoim nie do końca wyjdzie mu na dobre.

    Ale nie przejmowałem się tym jakoś bardzo... to duży buldog, a ta rasa jest owiana tyloma uprzedzeniami, że w sumie „wygodniej” było mi ze świadomością, że on nigdy nie przesadzi i nie przekroczy żadnych granic! ^^

    Trudno, niech już sobie będzie tą „ofiarą”!

    Aż tu nagle parę dni temu jakiś terrier zaatakował go wrednie i agresywnie. Na początku Phô uciekał, pokazując, że nie chce walki i próbując mu zasygnalizować, że to bez sensu, ale tamten jeszcze bardziej szukał zwady!

    W pewnym momencie Phô miał już dość i po raz pierwszy postawił się w ułamku sekundy. Zrobił dokładnie tyle, żeby pokazać tamtemu, że nie da sobie wejść na głowę i że koniec tych głupot!

    W każdym razie teraz myślę, że sporo tych „uległych” psów ma po prostu więcej oleju w głowie niż inne. To po prostu wyluzowane psiaki, które potrafią lepiej ocenić sytuację i odnaleźć się w napiętych momentach.

    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Na nieznanej ścieżce moje psy (które biegają bez smyczy) muszą iść za mną. Natomiast podczas spaceru w znanym terenie mogą odbiegać te 10 czy 15 metrów do przodu, bo wiem, że nie spotka nas tam żadna przykra niespodzianka.

    Przywołuję je, gdy tylko widzę obcego psa. Najczęściej zatrzymuję się wtedy i schodzę na pobocze – moje psiaki wiedzą, że w takiej sytuacji mają zostać za mną albo tuż przy mnie. Lepiej odczekać parę sekund po tym, jak inny pies nas minie, zanim ruszycie dalej. Raz mi się zdarzyło, że grzecznie zeszłam na bok z moimi psami, żeby przepuścić spacerowiczów z ich czworonogami. Nawet na nas nie spojrzeli. Myślałam, że mogę już kontynuować spacer, a tu nagle – hop! – jeden z tych dwóch psów, który wcześniej kompletnie nas olał, zawrócił i rzucił się na mojego psa. Tego akurat nie przewidziałam...

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Mój poczciwy owczarek australijski zawsze unika konfrontacji, gdy trafi na psa pewniejszego siebie niż on. Wyjątkiem są sytuacje, gdy musi bronić mnie albo innego psa. Zazwyczaj pozwala mi samej ogarniać sytuację albo pozwala mojej spanielce „robić porządek”, a sam trzyma się grzecznie na uboczu. No, poza wyjątkami. I wiecie co, o wiele wygodniej jest mieć psa mało reaktywnego niż takiego, który jest nadreaktywny.

    Tak, to prawda, że lepiej mieć psa niereaktywnego niż reaktywnego.

    W pełni się z tym zgadzam.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Moim zdaniem „puszczanie psa” to najgorsza możliwa rada i prawdopodobnie ta, która będzie miała najpoważniejsze konsekwencje w przyszłości. Twój pies nauczy się wtedy wielu rzeczy: że się boisz, że nie potrafisz go obronić i że musi bronić się sam. To idealny przepis na to, żeby następnym razem stał się reaktywny, a nawet agresywny. Nawet nie zastanawiając się, czy ten drugi pies podbiega z ekscytacji, chęci zabawy czy z agresją – dla mnie właściwą postawą jest wejście pomiędzy psy, żeby uspokoić sytuację. Nawet jeśli to nie Twój pies, głośne i stanowcze „stop” lub „nie” działa prawie zawsze. Dundeemaya, jestem naprawdę mega zaskoczona. Mówisz, że masz certyfikat opiekuna psów niebezpiecznych, a oni uczą Cię puszczania psa? Nie mów mi, że właśnie tego Cię tam nauczyli!

    Ok, dzięki, ale myślałem, że puszczanie psa daje mu więcej wolności i że tak jest dla niego lepiej.

    Właśnie dlatego nauczyłem go chodzić bez smyczy i wypracowaliśmy przywołanie.

    Przetłumaczony francuski
  • 20 komentarzy na temat 45

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post