Mój pies się nie broni

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć 👋!

Mam mały problem z Maxem, już Wam tłumaczę:

Max został zaatakowany przez psa na plaży i zamiast się bronić, po prostu ucieka! Strasznie mnie to irytuje, bo chciałabym nauczyć mojego psa, jak ma się bronić!!!!!! Co z tym zrobić??? Ostatnio byłam ze znajomą i jej psem (wabi się Fox). W pewnym momencie spotkaliśmy innego psa z właścicielem, który chciał, żeby zwierzaki się „zapoznały” i tamten pies zaczął warczeć na Maxa, a Max (który był bez smyczy) zwiał! Ale potem wrócił. Z kolei kiedy tamten pies zawarczał na Foxa, Fox się postawił i też na niego nawarczał w odpowiedzi.

Chciałabym, żeby mój pies też pokazał, że potrafi „dominować”.

Dlaczego on nie reaguje, kiedy inny pies na niego warczy albo go atakuje?

Dzięki 😊

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

45 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Zamiast się unosić, odpowiedz na moje pytanie. Na studiach na pewno uczyli cię, jak postępować w takich sytuacjach, i to mnie właśnie interesuje. Jak się powinno działać?

    Napisałem, co ja robię. A jak oni to robią?

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    „znając ją”, „zależy od psa”, „sama wchodzi mi między nogi, żeby oddać mi kontrolę nad sytuacją”

    Zdajecie sobie sprawę, że spotkanie na napiętej smyczy może wywołać bójkę albo sprawić, że uwiązany pies zareaguje? Widzieliście też, że moja sunia nie szukała problemów i potrafiła rozładować sytuację?

    Dobrze by było przeczytać WSZYSTKO, zanim zaczniecie szukać dziury w całym.

    Oczywiście, że z psem reaktywnym tak się nie robi, ale czy o tym mowa? Nie, bo ani Max taki nie jest, ani moja sunia też nie.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Według mnie „puszczenie psa” to najgorsza rada, jaką można dać, i bez wątpienia taka, która będzie miała najpoważniejsze skutki w przyszłości.

    Twój pies nauczy się wtedy wielu rzeczy. Widzi, że się boisz i że nie jesteś w stanie go obronić. Że musi bronić się sam. To gotowy przepis na to, żeby następnym razem stał się reaktywny, a nawet agresywny.

    Nawet nie zastanawiając się, czy ten drugi pies podbiega z ekscytacji, dla zabawy czy z agresją – moim zdaniem najlepszą reakcją jest wejście pomiędzy psy, żeby uspokoić sytuację. Nawet jeśli to nie Twój pies, stanowcze i głośne „stop” albo „nie” działa prawie zawsze.

    Dundeemaya,

    teraz to jestem naprawdę zdziwiona. Mówisz, że masz certyfikat dotyczący psów niebezpiecznych, a oni uczą Cię puszczania psa? Nie mów mi, że to jest to, czego Cię tam nauczyli!

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Moim zdaniem w internecie znajdziecie przede wszystkim mnóstwo bzdur. Metody sugerujące wkładanie psu palca w odbyt (serio!) czy podnoszenie go za tylne łapy są według mnie co najmniej niedorzeczne. Zresztą trzeba pamiętać, że jeśli dojdzie do bójki, takiej prawdziwej, to zazwyczaj nie ma czasu na zastanawianie się nad jakąś konkretną metodą. Rozdziela się psy, starając się, żeby było jak najmniej obrażeń. Potem to już jak w ratownictwie – stosuje się wszelkie możliwe środki, żeby ratować sytuację.

    Naprawdę są takie metody? Czytałem, że powinno się wylać wiadro zimnej wody na psa, który atakuje twojego psiaka.

    Zupełnie nie podobają mi się te sposoby.

    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Nie, nie ma ryzyka, a na pewno nie w przypadku doga (miałem okazję sprawdzić to na argentyńczyku): pies nie jest na tyle giętki, żeby wykręcić się całkowicie w stronę osoby, która podnosi go za tylne łapy. Skoro opiera się wtedy tylko na przednich łapach, to ten „akrobatyczny obrót”, o którym piszesz, dzieje się po prostu siłą rozpędu przy ruchu do tyłu.

    Jeśli chodzi o bardziej zwinne rasy – nie testowałem i wolałbym nie musieć tego sprawdzać, lol

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Gros Toutoux mnie ubiegła. Bardzo podoba mi się ta metafora z chihuahua podnoszącym na ciebie nogę. Też tak uważam – takie akrobatyczne przewroty na pewno będą łatwiejsze z biszonem niż z ddb. Za to ryzyko ugryzienia... jest dokładnie takie samo.
    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Mój poczciwy owczarek australijski zawsze unika konfrontacji, gdy trafi na psa bardziej pewnego siebie od niego. Wyjątkiem są sytuacje, w których musi bronić mnie albo innego psiaka. Zazwyczaj pozwala mi ogarniać każdą sytuację albo zostawia „robienie porządku” mojej spanielce, a sam trzyma się grzecznie z boku. No, bywają wyjątki, ale sami wiecie – o wiele wygodniej jest mieć psa mało reaktywnego niż takiego, który reaguje aż nadto.
    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Podniesienie za uda, zadanie psu na tyle bólu, żeby się na ciebie odwinął, i wykorzystanie tego momentu, by od razu wywrócić go na plecy.

    Życzę ci, żebyś nigdy nie musiał tego robić.

    Główna zasada jest taka, że to ty musisz stanąć w pozycji obronnej, by chronić swojego psa przed innym czworonogiem.

    Przetłumaczony francuski
    L
    Lorna Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Na szczęście żaden jej nie ugryzł w ferworze walki.
    Przetłumaczony francuski
    L
    Lorna Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Kiedyś taki jeden kundel zaatakował Gally (w stylu: łapię i szarpię, całe szczęście, że ważył tyle samo, a nie więcej :/). Znałem trochę tego psa i wiedziałem, że nie lubi innych psów, ale do ludzi był całkiem okej. No to złapałem go za biodra i podniosłam (serio!), wisiał tak jak prosiak, dopóki właściciel nie nadbiegł. Więc to, jak przerwać bójkę, to sprawa bardzo indywidualna. Zależy od rodzaju starcia, od typu psa…

    To, że pies jest „okej z ludźmi”, wcale jednak nic nie gwarantuje. Znam parę osób, które własny pies ugryzł przy rozdzielaniu. To nie jest celowe ugryzienie, pies jest po prostu w transie i łapie co popadnie.

    Najostrzejsza akcja, jaką ostatnio widziałem, była z Jackami. Dwa Jacki wbiły się zębami w trzeciego. Właścicielka zaatakowanego psa miała taki odruch, żeby go... podnieść ^^

    No i skończyła z potrójnym Jackiem wiszącym w powietrzu.

    Wszystkie trzy psy skończyły z paroma szwami u weterynarza.

    Przetłumaczony francuski
  • 30 komentarzy na temat 45

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post