Mój pies się nie broni
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
To też dosyć typowe dla goldenów... Kilku znajomych potwierdziło mi dokładnie to samo.
Często są zbyt „ciapowate”, żeby skutecznie postawić się psom bardziej natarczywym czy takim o silniejszym charakterze.
Mam wrażenie, że mają tendencję do stania jak wryci, gdy tylko inny pies na nich naskoczy, i faktycznie w ogóle nie dążą do konfrontacji.
Samo w sobie nie jest to złe, ale może być uciążliwe, jeśli golden trafi na przykład na jakiegoś psiego prześladowcę. Nie wolno zostawiać psa samego z problemem, jeśli widzicie, że sobie nie radzi w relacji z innym czworonogiem. Mój sąsiad ma
goldena i gdyby nie pomoc ludzi, ten pies dałby sobie wejść na głowę większości innych dużych psów w okolicy (husky, owczarki).
Kiedy moja sunia miała 8 miesięcy, sama musiałam ją strofować, żeby dała temu biedakowi spokój, bo on tylko stał przy nogach swojego właściciela z wielkimi oczami i kompletnie nie reagował.
Dzięki za odpowiedzi
Nie wiedziałem o tym
Myślałem, że pies, który się nie broni, to po prostu pies lękliwy
Pomiędzy ucieczką, żeby uniknąć kłopotów, a walką z ryzykiem zranienia, wybrał opcję, która wydała mu się najbezpieczniejsza.
Tamten pies najwyraźniej nie miał ochoty na zapoznanie się z Maxem, skoro na niego warknął, a Max po prostu dał mu przestrzeń. Masz po prostu fajnego psa, który świetnie rozumie inne psiaki :)
Tak, dla mnie to też żaden problem. Jeden pies warknie, drugi rozumie, że nie ma co wchodzić w interakcję i odchodzi... Chodzi tylko o to, żeby nauczył się nie odbiegać za daleko i potrafił opanować strach, jeśli o to tutaj chodzi. Nauczcie go, żeby w takich momentach wracał do was. Po prostu kiedy się odwraca, zawołajcie go do siebie...
Lepiej mieć psa, który odpuszcza, niż takiego, który reaguje. Dnia, w którym trafisz na psa mniej skłonnego do kompromisów, który zareaguje na zbyt ostrą obronę, to ten słabszy oberwie i zostanie mu po tym naprawdę negatywne doświadczenie na przyszłość...
Dzień dobry,
W sumie to chyba dobrze? Moja też się nie broni, chyba że ktoś zrobi jej krzywdę, a i wtedy nie wdaje się w żadną prawdziwą bójkę. Przy jej mieszance nawet mi to pasuje – i tak muszę interweniować, żeby ten drugi pies jej nie zranił, ale dzięki temu niepotrzebnie nie eskalują emocje po obu stronach.
W efekcie pewien reaktywny pies bez smyczy w końcu się uspokoił, a nawet zaczął się bawić z Mayą.
45 komentarzy na temat 45