Mój szczeniak na mnie szczeka, kiedy go karcę – co robić?

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Mój młody psiak ma 2,5 miesiąca (mieszaniec goldena, boksera i border collie) i szczeka na mnie, kiedy go karcę albo daję mu karę, każąc mu iść na miejsce. Próbuje mnie gryźć i już mu się to udało, próbuje na mnie skakać i zaczyna warczeć, kiedy stanowczym tonem każę mu się uciszyć. \/p>

Próbowałam metody, którą doradził mi weterynarz, a mianowicie: złapanie go za kark między uszami (tak jak robi to matka), wywrócenie go brzuchem do góry, pochylenie się nad nim i powiedzenie stanowczego „nie”, a potem czekanie, aż się uspokoi, żeby go puścić. Ale jak tylko go puszczam, on zaczyna od nowa... \/p>

Nie jestem zdesperowana, ale zupełnie go nie rozumiem. To mój pierwszy pies, więc szukam porad u innych osób.\/p>

Wiedząc, że wyrośnie na dużego psa, chcę, żeby ten problem został rozwiązany teraz, póki jest młody. \/p>

Z góry dziękuję :)\/p>

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

11 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • Jador
    Jador Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Twój weterynarz źle ci doradził i przydałaby mu się powtórka z etologii.

    **** chwyta swoje młode za kark tylko w pierwszych dniach ich życia i to wyłącznie po to, żeby je przenieść, a nigdy po to, żeby je karcić. Zatem branie szczeniaka za kark i potrząsanie nim „tak jak robiłaby to matka” jest błędem, a mimo to ten mit jest wciąż bardzo rozpowszechniony. Matka zaczyna karcić szczenięta później, gdy są już bardziej sprawne ruchowo, i robi to poprzez warczenie lub delikatne podgryzanie.

    Pozycja uległości, którą ci zasugerowano, również jest bardzo złym pomysłem i została użyta zupełnie nie na miejscu. To, co robisz, jest dla twojego szczeniaka czystą agresją. Pies przyjmuje taką pozycję z własnej inicjatywy, kiedy sam decyduje się na sygnał uspokajający. Jeśli to ty decydujesz za niego, ten przekaz traci sens. Wyobraź sobie taką scenę: nieznajomy na ulicy łapie cię za ręce bez ostrzeżenia i zmusza, żebyś podniósł je do góry. Pomyślisz sobie: „Co to za wariat, czego on ode mnie chce?”, a twoje zdziwienie i irytacja będą w pełni uzasadnione. A teraz inna sytuacja: jesteś w banku podczas napadu. Sam podnosisz ręce, żeby zasygnalizować napastnikowi, że nie będziesz nic próbować. W tej sytuacji świadomie ulegasz agresorowi. W waszym przypadku pies czuje się dokładnie tak, jak w tej pierwszej sytuacji.

    Zastanów się więc nad swoim sposobem karania szczeniaka, a przede wszystkim przeanalizuj, dlaczego i kiedy to robisz. Czy to faktycznie „psoty” wynikające tylko z twojej ludzkiej interpretacji? Czy może to skutek tego, że źle przewidziałeś sytuację lub nie wytłumaczyłeś psu, jakiego zachowania od niego oczekujesz? Czy to na pewno sprawiedliwe i odpowiednie...?

    Przetłumaczony francuski
  • 11 komentarzy na temat 11

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post