Mój młody psiak ma 2,5 miesiąca (mieszaniec goldena, boksera i border collie) i szczeka na mnie, kiedy go karcę albo daję mu karę, każąc mu iść na miejsce. Próbuje mnie gryźć i już mu się to udało, próbuje na mnie skakać i zaczyna warczeć, kiedy stanowczym tonem każę mu się uciszyć. \/p>
Próbowałam metody, którą doradził mi weterynarz, a mianowicie: złapanie go za kark między uszami (tak jak robi to matka), wywrócenie go brzuchem do góry, pochylenie się nad nim i powiedzenie stanowczego „nie”, a potem czekanie, aż się uspokoi, żeby go puścić. Ale jak tylko go puszczam, on zaczyna od nowa... \/p>
Nie jestem zdesperowana, ale zupełnie go nie rozumiem. To mój pierwszy pies, więc szukam porad u innych osób.\/p>
Wiedząc, że wyrośnie na dużego psa, chcę, żeby ten problem został rozwiązany teraz, póki jest młody. \/p>
Z góry dziękuję :)\/p>