Pies agresywny wobec innych samców

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim!

Proszę, nie oceniajcie mnie zbyt surowo... opiszę wam dokładnie, co się dzieje: kiedy widzimy innego niekastrowanego samca, na początku wszystko jest w porządku. Problem zaczyna się w momencie, gdy psy się obwąchują – wtedy mój Max zaczyna warczeć. Jeśli ten drugi pies spróbuje go zachęcić do zabawy albo zrobi jakikolwiek inny ruch, mój od razu atakuje. Co więcej, nawet gdy tamten pies odpuści i odejdzie w swoją stronę, Max i tak do niego podchodzi, żeby na niego powarczeć. Przez to mój pies nie może już mieć kontaktu z innymi samcami, bo każde spotkanie grozi spięciem albo agresją... A przecież od szczeniaka spotykał głównie inne psy, z behawiorystą chodził na spacery z jego dwoma samcami... Można powiedzieć, że Max przeszedł naprawdę świetną socjalizację. To zachowanie pojawiło się jakieś dwa tygodnie temu. Mam więc pytania: czy muszę go koniecznie kastrować, czy są jakieś inne rozwiązania? Co robić? Dlaczego on się tak zachowuje, skoro był tak dobrze zsocjalizowany?

PS: Z suczkami w każdym wieku dogaduje się świetnie, problem dotyczy tylko samców powyżej 7 czy 8 miesiąca życia.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

24 odpowiedzi
Sortuj według:
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Ok, dzięki za wasze rady!
    Przetłumaczony francuski
    Tania28
    Tania28 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Zgadzam się z tym, co pisze Kainate

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Właściwie to musisz przyzwyczaić swojego psa, żeby w pewnych sytuacjach stał nieruchomo, a jednocześnie samemu ruszyć *****, czyli najczęściej krążyć wokół własnego psa i robić za tarczę w momencie, gdy tamten drugi szuka luki, żeby zaatakować. Podczas tej akcji „osłonowej” trzeba stać prosto, nie krzyczeć, ale można mocno tupnąć piętą o ziemię i rzucić stanowcze „NIE!”. To bezpieczne dla człowieka, bo pies, który szuka zwady z innym psem, nie jest nastawiony na atakowanie ludzi.

    Jasne, dzięki!

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak, widziałem tę scenę. Największe wrażenie robi moment, w którym ten gigantyczny pies i jego właściciel zaczęli atakować biednego Maxa. Na szczęście Mydogs wyciągnął swoją magiczną ścierkę i przywołał smoki, no i wszystko wróciło do normy. Całe szczęście, co? Bo inaczej Mydogs musiałby zagryźć psa i właściciela własnymi zębami, a w Los Angeles jest to przecież zabronione. W DC nie, ale w LA tak.

    Proszę was, to jest poważny temat.

    Nie lubię tracić czasu, więc zgłoszę to do moderacji!

    Przetłumaczony francuski
    Kikaah
    Kikaah Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Tak, widziałem tę scenę. Największe wrażenie robi to, jak ten olbrzymi pies i jego właściciel naraz zaczęli atakować biednego Maxa. Całe szczęście, że Mydogs wyciągnął swoją magiczną ścierkę i przywołał smoki, no i wszystko wróciło do normy. Całe szczęście, co nie? Bo inaczej Mydogs musiałby zagryźć psa i jego pana własnymi zębami, a przecież w Los Angeles jest to zabronione. W DC nie, ale w LA już tak. Przestań już grać w Dungeons & Dragons lol!
    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Właściwie to musisz przyzwyczaić swojego psa do tego, żeby umiał stać nieruchomo w konkretnych sytuacjach, a jednocześnie samemu musisz ruszyć ***** i kręcić się wokół własnego psa, żeby robić za tarczę, gdy tamten drugi szuka luki do ataku.

    Podczas tej całej „tarczy” musisz stać prosto i nie krzyczeć, ale możesz mocno tupnąć piętą o ziemię, rzucając przy tym stanowcze „NIE!”.

    To bezpieczne dla człowieka, bo pies, który chce dopaść innego psa, nie ma zamiaru atakować ludzi.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Ok, dzięki za te rady! Ale co właściwie trzeba zrobić, gdy dojdzie do spięcia między dwoma samcami? To właśnie przydarzyło nam się dzisiaj rano, kiedy wyszłam z psem.

    Wszystko było w porządku, dopóki nie zobaczyliśmy psa, który pędzi w naszą stronę (pobiegł do nas, bo jego właściciel krzyknął do niego „bierz go”!). Próbowałam trzymać mojego psa na dystans, ale to wcale nie jest łatwe, gdy goni was obcy, puszczony luzem pies, którego zupełnie nie znacie! No i kiedy tamten zaczął obwąchiwać ***** mojego psa, Max nawet nie warknął, tylko wysyłał sygnały uspokajające, których tamten najwyraźniej nie zrozumiał, bo nagle bum, bach – tamten rzuca się na mojego niby do zabawy, a mój mu oddaje i zaczęła się jatka! Prosiłam właściciela, żeby zabrał swojego psa, zaczęłam na niego krzyczeć, a on, pękając ze śmiechu, dalej swoje: „atakuj, atakuj, dobry pies!”. W środku aż się we mnie gotowało, ale starałam się zachować spokój, żeby jakoś rozdzielić te psy i kontynuować spacer, który tak miło się zaczął!

    W końcu chyba dotarło do niego, że robi się naprawdę groźnie, bo zaczął bić mojego psa! No, ja sobie nie dałam w kaszę dmuchać – nikt nie będzie bił Maxa 😠

    Dobra, skoro już po wszystkim, to chciałam was zapytać, jak najlepiej rozdzielać walczące psy lub samce, które skaczą sobie do gardeł?

    I jeszcze raz dzięki za wasze rady!

    Przetłumaczony francuski
    Kainate
    Kainate Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak, to absolutnie kluczowa sprawa! Miałam wtedy okazję pokazać Bazylemu kilka razy, że potrafię go obronić, gdy ktoś go atakował. Bo gdy miał około 10 miesięcy, zaczęły go regularnie atakować niekastrowane samce (co nie przytrafiło się moim pozostałym psom).

    Z całej mojej trójki jest najmniej „towarzyski”, bo te ataki zostawiły w nim trwały ślad, ale za to słucha mnie najlepiej, jeśli chodzi o interakcje z innymi psami.

    Jeśli powiem mu, żeby nie podchodził do jakiegoś psa, nawet gdy biega luzem 50 metrów przede mną, to zatrzymuje się w miejscu i od razu wraca. Jeśli jakiś samiec szuka z nim zwady, a on zaczyna przyjmować postawę obronną i powarkiwać, na moją prośbę odpuszcza i staje za mną (oczywiście muszę zareagować, zanim wybuchnie bójka). Tak samo jest, gdy jakiś zbyt nachalny czy skory do zabawy pies go męczy! Bazyli ufa, że go obronię i polega na mojej ocenie tego, czy inne psy są „bezpieczne”. A wszystko to wypracowaliśmy przy okazji tych 4-5 ataków, podczas których interweniowałam.

    Przetłumaczony francuski
    Lewina
    Lewina Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Kainate, to co piszesz o tym, że pies musi wiedzieć, że to ty ogarniesz sytuację, przypomniało mi, że od czasu naszych interakcji z Erosem – tym małym chartem, który nie znał psich kodów i męczył Athosa (mimo że ten pozostawał grzeczny) – Athos zobaczył, że kiedy trzyma się blisko mnie, ja pilnuję, żeby tamten pies dał mu spokój. No i w zeszły weekend poszło o niebo lepiej z borderem ze stajni. Nie było idealnie, ale Athos o wiele bardziej go ignorował, mimo że border leżał jakieś 3 metry od nas, gdy zajmowaliśmy się końmi.

    Nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji „chronić” Athosa przed jakimś namolnym psem, bo to raczej on był tym upierdliwcem, więc może po prostu nie wiedział, że w razie potrzeby my się tym zajmiemy? Nie chcę jeszcze ogłaszać sukcesu, ale myślę, że to też jest jakiś trop, poza całą resztą pracy, którą wykonujemy.

    Przetłumaczony francuski
    Kainate
    Kainate Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Nie, psy niekoniecznie pozostają towarzyskie tylko dlatego, że przeszły dobrą socjalizację jako szczeniaki :). To w dużej mierze zależy od rasy, hormonów i życiowych doświadczeń. Z drugiej strony... To, co mogłeś ewentualnie „przegapić” (choć nic straconego, po prostu pewnie trzeba będzie teraz trochę bardziej pilnować zasad), to kwestia wychowania. Nawet jeśli Max nie przepada za jakimś psem, musi umieć zostawić go w spokoju na Twoje polecenie. Oczywiście to wymaga też Twojej reakcji – musisz pilnować, żeby ten drugi pies później do niego nie podchodził. To, że pies nie jest „duszą towarzystwa” wobec wszystkich, nie powinno oznaczać, że nie możesz go już spuścić ze smyczy przy innych psach albo że nie możesz mu ufać. Przy odrobinie pracy, zwłaszcza w przypadku goldena, powinieneś bez problemu nad tym zapanować. To wcale nie oznacza, że praca nad socjalizacją, którą wykonałeś z Maxem, gdy był młodszy, poszła na marne. Absolutnie nie! Może nie jest już przyjacielski wobec każdego, ale ma wypracowaną „psią komunikację”. Te psie kody w nim zostają i to jest kluczowe, żeby ograniczyć ryzyko spięć oraz sprawić, by ewentualne bójki nie były groźne w skutkach.
    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 24

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post