Cześć wszystkim! :)
Moja mała czworonożna kulka futra jeszcze do mnie nie dotarła i właśnie dlatego mam mnóstwo pytań – chcę mieć pewność, że zrobię wszystko jak najlepiej, gdy już się pojawi.
Początkowo planowałam wziąć urlop, żeby być z nim przez pierwsze dni (tydzień lub dwa), ale kilka osób z mojego otoczenia powiedziało mi, że nagłe wyjście do pracy po tym, jak maluch przyzwyczai się do mojej stałej obecności, będzie dla niego jeszcze gorsze.
Dodam tylko, że kiedy będę wychodzić do pracy, nie będzie mnie maksymalnie przez 4-5 godzin rano i tyle samo po południu. Planuję wracać w południe, żeby wyprowadzić go na spacer (mieszkamy w bloku), a jeśli z jakiegoś powodu utknę w pracy (spotkanie itp.), mój chłopak będzie mógł wpaść do domu zamiast mnie.
Co o tym sądzicie? Co wy zrobiliście, gdy wasz szczeniak trafił do domu? Jak poradziliście sobie z powrotem do pracy?
Dzięki za wasze odpowiedzi! :)