Cześć wszystkim!
Właśnie adoptowaliśmy naszą małą Tię, kochaną suczkę golden retrievera, która ma 2,5 miesiąca. Zamieszkała z nami w zeszłą sobotę i jest po prostu cudowna 😋
Wszystko idzie świetnie, jedyny problem mamy w nocy. Tia w ogóle nie potrafi się wyciszyć i zasnąć – budzi nas, chce się bawić, zaczyna piszczeć albo gryźć kable itd. Próbowaliśmy już wszystkiego, żeby ją uspokoić, ale jak na razie nic nie działa...
A przecież w ciągu dnia ma mnóstwo zajęć: wychodzimy co 2 godziny, bawimy się w domu, ma zabawki interaktywne, spotyka inne psy na zewnątrz, dzieci i dzielnie poznaje świat.
Wychodzimy z nią tuż przed snem (na przykład wczoraj ostatni spacer był o 1 w nocy, ładnie załatwiła swoje potrzeby), wracamy, trochę się wyciszamy, ale kiedy kładziemy się do łóżka, ona dostaje głupawki...
Wiecie może dlaczego tak jest? Próbowaliśmy dawać jej gryzaki, mówić „nie” (bo próbuje wskakiwać na łóżko...), dajemy jej ulubioną maskotkę, siadamy obok niej, żeby ją uspokoić... Ale na razie nic nie pomaga 😔 W nocy to prawdziwy mały diabełek!
Z góry dziękuję za wszystkie cenne rady!
Tia & Roxane