Moja suczka zabiła moją drugą suczkę

L
Laure359 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim,

Potrzebuję porady. Moja 2-letnia husky zabiła suczkę mojego partnera, 3-letnią jack russell terrierkę.

Mamy 4 psy: 3 jack russelle (samca i 2 suczki) oraz moją husky.

Żyją oddzielnie – dwie suczki jack russell mieszkają na zewnątrz w kojcu, a husky i młody jack (7 miesięcy) mieszkają w domu i wychodzą na dwór zależnie od pogody i nastroju.

Mimo to mają ze sobą kontakt (widzą się i mogą się wąchać przez ogrodzenie kojca).

Moja husky jest trudna. Jest łagodna wobec uległych psów, ale dominuje, więc dopóki inny pies na nią nie warknie, nic nie robi – przynajmniej poza domem.

Jeśli chodzi o ludzi, jest bardzo nieufna. Daje do siebie podejść tylko mi i osobom, które zna, ale to tylko w domu. Na zewnątrz pozwala na to tylko mnie. Mam ją, odkąd skończyła 10-11 miesięcy.

Nigdy nie zaatakowała innych psów, chyba że w obronie jednego z moich, który był atakowany. Raz powaliła też na ziemię psa bez smyczy, który podbiegł do niej z warkotem.

Na spacerach puszczamy je wszystkie razem luzem i nie ma żadnych problemów, bawią się razem itd.

Moja husky nigdy nie miała problemów z moim samcem jacka ani z tą drugą suczką jack russell, z wyjątkiem pory karmienia – wtedy musi być absolutnie sama. Natomiast nigdy nie lubiła tej konkretnej suczki, która zginęła. Nie było jednak wcześniej bójek, poza jednym razem, kiedy to jack ją zaatakowała o zabawkę. Powiedziałam wtedy „nie” i ją złapałam, a husky nie oddała.

Ale stało się: dzisiaj wypuściliśmy je wszystkie razem na podwórko, żeby się pobawiły, tak jak robimy to regularnie. Nagle moja husky stanęła nad suczką, tak jak to zwykle robi w pozycji „dominującej”. Zazwyczaj po prostu ją wącha i odchodzi w swoją stronę, ale tym razem złapała ją za szyję i zaczęła brutalnie nią szarpać. Miałam ogromny problem, żeby ją odciągnąć – to duży pies, waży ponad 30 kg – ale było już za późno, zabiła ją... Widziałam wyraźnie, że złapała ją z zamiarem zabicia, to było naprawdę gwałtowne i chciała do niej wrócić.

Co o tym myślicie? Boję się teraz puszczać ją z resztą... Na zewnątrz wyprowadzam ją bez smyczy (poluję i ona tropi ze mną, więc chodzi bez smyczy). Czy to może zmienić jej zachowanie wobec innych psów?

Nie rozumiem, dlaczego to zrobiła. Nie było jedzenia, inne psy nie były blisko...

Przepraszam za taką ścianę tekstu, ale chciałam podać jak najwięcej szczegółów.

Z góry dziękuję.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

35 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • Amstaff'Forever
    Amstaff'forever Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    W ostateczności sprawdźcie, ale koniecznie w kagańcu

    Przetłumaczony francuski
    L
    Laure359 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór wszystkim,

    Piszę do was po przerwie, żeby dać znać, co u nas. Skontaktowałam się z kilkoma behawiorystami, z jednym z nich rozmawiałam dość długo przez telefon. Szukaliśmy przyczyn, które mogły ją do tego skłonić – jest ich kilka. Wyjaśnił mi, że to nie powinno zmienić jej zachowania, skoro obecnie nie wykazuje żadnej agresji wobec moich dwóch pozostałych psów, choć oczywiście nie ma gwarancji, że sytuacja nie powtórzy się z obcym psem na zewnątrz.

    Mimo to strach pozostał. Kocham moją sunię i w relacji ze mną mam do niej 100% zaufania, ale w kontaktach z innymi psami czuję teraz paniczny lęk.

    Nie potrafię jej z powrotem puścić z maluchem, spinam się, gdy tylko się do niego zbliża, przez co muszę ją trzymać zamkniętą w osobnym pokoju. Wiem, że to nie jest wobec niej fair, ale to silniejsze ode mnie, nie umiem inaczej. Kupiłam kaganiec, żeby samej się uspokoić na czas przyzwyczajania jej do niego, ale ona kompletnie go nie akceptuje. Próbowałam ze smaczkami itd., ale nic z tego – pozwala go sobie założyć, a potem robi wszystko, żeby go zdjąć. Mam wrażenie, że to do niczego nie prowadzi, a tylko ją stresuje. To błędne koło, bo skoro jest zamknięta osobno, to piszczy, gdy wypuszczam małego, i na odwrót.

    Nie wiem, co robić, jestem zagubiona... Niedługo znowu zaczynam sezon łowiecki. Zawsze chodziłam tam z przyjemnością, żeby patrzeć, jak moja sunia się wybiega i dobrze bawi, ale teraz stresuję się na samą myśl, jak ja sobie poradzę – przecież tam będą inne psy.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Moje szczere wyrazy współczucia.

    Bez zobaczenia psów na żywo absolutnie nie da się dokładnie wyjaśnić, co się właściwie dzieje. Konieczne jest postawienie trafnej diagnozy przez kogoś kompetentnego, żeby uniknąć jakichkolwiek wypadków w przyszłości.

    Natomiast to, co przeczytałam o drapieżnictwie i instynkcie łowieckim, po prostu odebrało mi mowę. Jestem pewna, że wasz behawiorysta zupełnie nie zgodzi się z opinią waszego weterynarza.

    Przetłumaczony francuski
    Emma1975
    Emma1975 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak mi przykro z powodu straty Twojej suni...

    To, przez co przechodzisz, jest po prostu straszne.

    Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto będzie mógł pomóc Tobie i Twojemu husky.

    Przetłumaczony francuski
    L
    Laure359 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzięki za słowa wsparcia i wszystkie rady... Jeśli ktoś z Was zna dobrego behawiorystę w okolicy, dajcie znać – mieszkam w departamencie Aube (10). Sama też szukam kogoś na własną rękę. Dzisiaj nie wyprowadzałam jej z resztą psów, tylko poszłyśmy same. Moja Jack chyba zrozumiała, co się stało, bo boi się do niej podejść nawet przez ogrodzenie, a wcześniej nigdy się tak nie zachowywała. W międzyczasie zamierzam skorzystać z rady, którą od Was dostałam, i kupić kaganiec, żeby móc ją przynajmniej bezpiecznie wyprowadzać razem z małym.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dla mnie to nawet nie jest kwestia tego, że ona jest husky sama w sobie, a przecież wiadomo, że ich instynkt łowiecki i pierwotna natura mogą przysporzyć właścicielom mnóstwo problemów, zwłaszcza w relacjach z kotami czy innymi małymi zwierzętami.

    Tutaj wygląda na to, że to „zwykły” konflikt między samicami, który choć zdarza się rzadziej niż spięcia między samcami, to kiedy już wybuchnie, jest o wiele bardziej gwałtowny i krwawy.

    W każdym razie na forum nie powiemy Ci zbyt wiele poza tym, że jest nam naprawdę przykro z powodu tej sytuacji i że podziwiamy Twój hart ducha oraz dystans, z jakim do tego podchodzisz. Spróbuj znaleźć dobrego specjalistę – nie kogoś przypadkowego, kto będzie Cię mamił teoriami o dominacji i przymusie, ale kogoś (albo nawet kilka osób, żeby porównać opinie), kto rzetelnie przeanalizuje, co siedzi w głowie Twojej suni i wytłumaczy Ci, jak to interpretować. A w międzyczasie zachowaj wszelkie niezbędne środki ostrożności, ale nie odtrącaj swojej husky, bo ona też by przez to cierpiała.

    Przetłumaczony francuski
    Y
    Yoyolut Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    To bardzo smutna historia, życzę Ci dużo siły w tych strasznych chwilach.

    Nawet nie wyobrażałem sobie, że to możliwe :'(

    Trzymaj się,

    Yo

    Przetłumaczony francuski
    Tityswood
    Tityswood Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry, Przykro mi czytać o tej smutnej historii. Rzeczywiście wydaje się, że husky są w pewnym sensie „predysponowane” do tego typu incydentów. Na Twoim miejscu jak najszybciej skontaktowałabym się z behawiorystą specjalizującym się w problematyce drapieżnictwa. Jest kilku naprawdę dobrych specjalistów, a dwóch, których znam bardzo dobrze, „specjalizuje się” właśnie w pracy z husky. Wydaje mi się, że to jedyne, co można zrobić, aby uniknąć kolejnych takich zdarzeń. Niestety, przy tak dużym ryzyku dla Twoich pozostałych psów uważam, że poleganie wyłącznie na poradach z internetu byłoby nierozsądne!
    Przetłumaczony francuski
    Enicia
    Enicia Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry, to bardzo smutne, ogromnie Ci współczuję. Nie potrafię podać żadnego wyjaśnienia, ale Twoja historia do złudzenia przypomina mi inny, bardzo podobny przypadek opisany dawno temu. Przesyłam link, być może znajdziesz tam jakieś odpowiedzi... https://wamiz.com/chiens/chien-loup-tcheque-143/forum/ma-chienne-a-tuer-mon-autre-chien-61585.html
    Przetłumaczony francuski
    Enicia
    Enicia Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry, to bardzo smutne, ogromnie Ci współczuję. Nie potrafię podać żadnego wyjaśnienia, ale Twoja historia do złudzenia przypomina mi inny, bardzo podobny przypadek opisany dawno temu. Przesyłam link, być może znajdziesz tam jakieś odpowiedzi... https://wamiz.com/chiens/chien-loup-tcheque-143/forum/ma-chienne-a-tuer-mon-autre-chien-61585.html
    Przetłumaczony francuski
  • 20 komentarzy na temat 35

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post