Moja 11-letnia suczka rasy Jack Russell ma brodawkę, która bardzo mnie niepokoi: jest dosyć duża jak na jej wymiary (1 cm średnicy), znajduje się po wewnętrznej stronie uda, ropieje, lekko krwawi i ma taką „kraterowatą” strukturę.
Jej zachowanie się nie zmieniło, wszystko jest w porządku. Ma jednak zapalenie spojówek w obu oczach, które leczymy u weterynarza, ale stan zapalny zdaje się nie ustępować.
Moja psinka ma już kilka małych brodawek starczych, ale żadna nie wygląda w ten sposób. Na drugim udzie zrobił jej się też kaszak, który sam pękł (widział go już wcześniej lekarz weterynarii).
Próbowałam szukać informacji w internecie, ale nic konkretnego nie znalazłam. Trafiłam na artykuł o mastocytomie, ale brzmi to bardzo alarmująco.
Jeśli zagląda tu jakiś weterynarz albo właściciel psa, który przechodził przez coś podobnego, chętnie poznam Wasze opinie, zanim wyląduję u weta i zapłacę spory rachunek...
Z góry dziękuję,
Alyson
Przetłumaczony francuski
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dobry wieczór, Nasza samojedka kończy niedługo 13 lat i ma dokładnie taką samą brodawkę przy lewym oku (po zewnętrznej stronie). Do tego ma wycieki z lewej strony (codziennie rano taki duży „śpioch” w oku). Ma też dwie inne: na czółku i na szyi. Wybieramy się niedługo na konsultację, ale moje pytanie brzmi: jeśli zaproponują narkozę, żeby je usunąć, to biorąc pod uwagę jej wiek... trochę się boję. Z góry dziękuję za wasze odpowiedzi.
Dzień dobry, zazwyczaj weterynarz sam bierze to pod uwagę. Jeśli tak się nie stanie, proszę go o to zapytać.
Dobry wieczór,
Nasz samojed kończy niedługo 13 lat i ma dokładnie taką samą brodawkę przy lewym oku (od zewnętrznej strony). Do tego pojawia się wydzielina – codziennie w tym oku robi się spory „śpioch”.
Ma też dwie inne: na czółku i na szyi.
Wybieramy się szybko na konsultację do weterynarza, ale mam pytanie: jeśli zaproponują nam usunięcie ich pod narkozą, to ze względu na jego wiek... trochę się boję.
Z góry dziękuję za wasze odpowiedzi.
Mój 10-letni beagle (z nadwagą) też ma mnóstwo brodawek, a niektóre są na tyle duże, że w końcu sam je sobie wyrywa i zostają po nich takie „kratery”... Co ciekawe, odkąd ma te brodawki, pojawił się u niego też problem z zapaleniem spojówek! (I nawet oczy uciekają mu w różne strony).
Od dzisiaj zaczynamy podawać Verrusyl od Boiron.
Zobaczymy, co z tego będzie.
Czytałem, że podobno lepiej to działa, jeśli doda się do tego jeszcze magnez i tuję (thuja)...
Hej, mój pies ma taką jakby brodawkę od kilku miesięcy i mój drugi pies non stop mu to liże... Niby nie wygląda na to, żeby go to bolało, ale cały czas się z tego sączy. Czy muszę iść z tym do weterynarza jak najszybciej?
Dzień dobry, bardzo współczuję Twojej kici. Niestety niewiele da się z tym zrobić... Ja delikatnie przemywam to miejsce srebrem koloidalnym 15 ppm i 2-3 razy dziennie nakładam patyczkiem kosmetycznym preparat Phyto'derm. Czasem zmiana się zmniejsza (odpadają z niej małe kawałeczki), ale to zawsze wraca. Podawałam też Verrusyl (zużyłam dwa opakowania po 30 ml, dawkując 1 kroplę na kg masy ciała rano i wieczorem), ale w końcu przestałam – nie wiem, czy słusznie. Słyszałam też o homeopatycznej tui (Thuja), która ma być całkiem skuteczna, ale nie mam pewności, czy jest bezpieczna dla kotów... Tak to wygląda z mojego doświadczenia. Brodawka nadal jest, ale na szczęście w niczym jej specjalnie nie przeszkadza...
Dzień dobry, bardzo współczuję Twojej kici. Niestety niewiele da się z tym zrobić... Ja delikatnie przemywam to miejsce srebrem koloidalnym 15 ppm i 2-3 razy dziennie nakładam patyczkiem kosmetycznym preparat Phyto'derm. Czasem zmiana się zmniejsza (odpadają z niej małe kawałeczki), ale to zawsze wraca. Podawałam też Verrusyl (zużyłam dwa opakowania po 30 ml, dawkując 1 kroplę na kg masy ciała rano i wieczorem), ale w końcu przestałam – nie wiem, czy słusznie. Słyszałam też o homeopatycznej tui (Thuja), która ma być całkiem skuteczna, ale nie mam pewności, czy jest bezpieczna dla kotów... Tak to wygląda z mojego doświadczenia. Brodawka nadal jest, ale na szczęście w niczym jej specjalnie nie przeszkadza...
Dzień dobry, moja kicia ma 18 i pół roku i zmaga się z dużą, niezłośliwą brodawką nad okiem. Weterynarz nie chce podjąć się jej chirurgicznego usunięcia, bo twierdzi, że istnieje ogromne ryzyko, że kotka nie przeżyje narkozy – po prostu obawia się najgorszego. Moja kicia cierpi też na nadciśnienie i nadczynność tarczycy. Ta brodawka krwawi już od trzech dni. Co o tym sądzicie??? Czy istnieją jakieś inne sposoby, żeby usunąć tę brodawkę???? Bardzo dziękuję za Wasze odpowiedzi, strasznie się o nią martwię.
Dzień dobry, moja kicia ma 18 i pół roku i zmaga się z dużą, niezłośliwą brodawką nad okiem. Weterynarz nie chce podjąć się jej chirurgicznego usunięcia, bo twierdzi, że istnieje ogromne ryzyko, że kotka nie przeżyje narkozy – po prostu obawia się najgorszego. Moja kicia cierpi też na nadciśnienie i nadczynność tarczycy. Ta brodawka krwawi już od trzech dni. Co o tym sądzicie??? Czy istnieją jakieś inne sposoby, żeby usunąć tę brodawkę???? Bardzo dziękuję za Wasze odpowiedzi, strasznie się o nią martwię.