Pies szczeka pod moją nieobecność i sąsiedzi są wściekli

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Hej wszystkim!

Pewnie taki temat już się tu kiedyś pojawił, ale każdy przypadek jest inny, więc pozwalam sobie wysłać takie SOS.

Właśnie przeprowadziłam się do mieszkania w Paryżu, mam 5-letnią suczkę rasy jack russell.

Problem polega na tym, że ona szczeka, kiedy nie ma mnie w domu, i podobno robi to non stop... Moi sąsiedzi są już u kresu wytrzymałości... Myślę, że jeśli nic się nie zmieni, będą z tego jakieś poważne konsekwencje. Szczeka, gdy tylko usłyszy jakiś hałas na klatce schodowej, a czasem – według tego, co mówią sąsiedzi – zupełnie bez powodu.

Bardzo bym chciała, żeby to się skończyło, bo nawet kiedy jestem w domu i mała coś usłyszy, to od razu zaczyna ujadać. Dla mnie to też jest nie do życia, zwłaszcza o 4 rano!...

Jeśli ktoś z Was mógłby mi pomóc, będę ogromnie wdzięczna.

Z góry dziękuję,

Ophélie

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

22 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Osobiście też mam psa, który szczeka, jak tylko wychodzę. Próbowałam już wszystkiego – od ignorowania go przez 30 minut przed wyjściem i 30 minut po powrocie, po całkowite "olewanie" go, gdy dopomina się uwagi. To ja podchodzę do niego, a nie na odwrót. Niestety, jego popiskiwanie zmieniło się w prawdziwe wilcze wycie. Mieszkam w bloku, w którym ściany są bardzo cienkie, i nie mogę sobie pozwolić na to, żeby pies robił tyle hałasu. Obecnie testuję metodę Cesara Millana: wyciszanie psa i wprowadzanie go w stan uległości, a nie ekscytacji przed wyjściem. Skorzystałam też z pomocy behawiorysty, za co – muszę przyznać – spotkało mnie trochę drwin. Ale po prostu chciałam jak najlepiej dla swojego psa. Wnioski ze spotkania nie były jednak cudowne. Przez to, że moje mieszkanie nie jest zbyt duże, pies wszedł w rolę "stróża" i poczuł się w centrum uwagi. Po miesiącu pracy nie ma żadnych postępów... Weterynarz proponuje leki uspokajające, a behawiorysta tak naprawdę mi nie pomógł... poradził mi nawet obrożę antyszczekową z wyrzutem zapachu cytrynowego albo musztardowego. Krótko mówiąc, nie czuję się uprawniona, by kogokolwiek oceniać, ale nie sądzę, żeby obroża antyszczekowa była najgorszym wyjściem, jeśli pies nie wykazuje innych objawów lękowych. Trzeba przestać prawić morały i wpędzać właścicieli w poczucie winy pod pretekstem robienia z psów biznesu i kręcenia sobie reklamy!
    Przetłumaczony francuski
    Pixoute
    Pixoute Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    To tak, jakby przepisać morfinę komuś, kto ma złamaną rękę. Przestanie czuć ból, ale ręka nadal będzie złamana! Następnego dnia, jeśli nie weźmie tabletki, ból wróci... Lepiej po prostu wyleczyć tę rękę, żeby raz na zawsze rozwiązać problem ;)

    Trzeba działać na przyczynę, a nie na objawy...

    Przetłumaczony francuski
    Humeur-De-Chien
    Humeur-de-chien Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    (ciąg dalszy)

    Niestety, ludzie pozwalają sobie na ocenianie cię i krytykowanie pewnych działań, mimo że tak naprawdę nic nie wiedzą...

    Zgłaszają się do mnie osoby, bym ocenił sytuację i zaproponował odpowiednie rozwiązania. Kiedy ludzie się ze mną kontaktują, nie wymagają ode mnie, żebym znał konkretnie ich psa, ale żebym po prostu znał się na psach. A skoro szukają u mnie pomocy, to dlatego, że liczą na moją wiedzę i kompetencje tam, gdzie sami nie dają już rady.

    Czy mam receptę na wszystko? Oczywiście, że nie. Dlatego cały czas się dokształcam.

    Czy udaje mi się znaleźć inne sposoby niż przymus czy metody awersyjne, żeby właściciel i pies czuli się ze sobą dobrze? Jak najbardziej!

    Dodam tylko, że ból i oparzenia to nie jedyne zagrożenia płynące z używania obroży antyszczekowej.

    Musicie naprawdę zrozumieć, że szczekanie to sposób na wyrażenie stanu emocjonalnego (zarówno pozytywnego, jak i negatywnego). Jeśli zabronimy psom wyrażać emocje w naturalny dla nich sposób, będą musiały znaleźć na to inną drogę. I tu właśnie leży sedno: trzeba zrozumieć przyczynę, a nie skupiać się tylko na samym skutku.

    Ponieważ dzielimy z psami wiele podstawowych emocji, pozwolę sobie wyjątkowo na porównanie do nas, ludzi.

    Kiedy czujemy smutek, możemy płakać. Kiedy czujemy radość, możemy się śmiać. Psy też czują smutek i radość; po prostu okazują to inaczej... co może objawiać się właśnie szczekaniem.

    Wyobraźcie sobie teraz, że uznaję wasz płacz i śmiech za coś uciążliwego i znajduję szybki oraz skuteczny sposób, żeby je uciszyć. Smutek i radość nigdzie nie znikną. Nie interesuje mnie to, co je wywołuje, chcę tylko, żebyście przestali je okazywać. Z psychologicznego punktu widzenia byłoby to dość brutalne.

    To jest właśnie główny powód, dla którego jestem kategorycznie przeciwny używaniu tego typu narzędzi. To pójście na łatwiznę, a na pewno nie rozwiązanie problemu!

    Przetłumaczony francuski
    Humeur-De-Chien
    Humeur-de-chien Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry Lo0cie66,

    Zacznę od tego, że temat obroży antyszczekowej zazwyczaj mnie irytuje – muszę to przyznać. I w tym przypadku mój nick idealnie do mnie pasuje.

    Niemniej jednak, odpowiem Pani punkt po punkcie i to w sposób całkowicie opanowany.

    Skoro obroża antyszczekowa istnieje, to znaczy, że jest skuteczna i bezpieczna dla psa

    Czy naprawdę uważa Pani, że skoro coś istnieje, to nie stanowi żadnego zagrożenia?

    moim zdaniem jest to tak obliczone, żeby nie wpływało na układ nerwowy

    Jeśli wibracje lub impulsy nie są odbierane przez układ nerwowy psa, to pies po prostu nic nie poczuje. A jeśli nic nie czuje, to nie zmieni swojego zachowania i będzie szczekać dalej.

    Sam fakt odczuwania wibracji wywołuje stres w organizmie. Stres nie zawsze musi być czymś złym, ale zawsze powoduje zachwianie homeostazy. Ta nierównowaga prawie zawsze zmusza psa do działania instynktownego, aby przywrócić balans. A od momentu, gdy pies zaczyna kierować się instynktem, staje się niemal całkowicie zamknięty na bodźce społeczne.

    Innymi słowy, za pomocą tej metody odcina Pani całą komunikację z psem, zostawiając go samego z tą sytuacją.

    zajmuję się nim tak, jakby był moim synem

    To również uważam za błąd, którego nie powinno się popełniać w relacji z psami. Ale to temat na inną dyskusję.

    Proszę nie myśleć, że założyłam mu obrożę antyszczekową, bo go nie kocham!

    Nie napisałem, że nie kocha Pani swojego psa, ale że poszła Pani na łatwiznę.

    Żeby nie miał problemów, to było najskuteczniejsze i najszybsze rozwiązanie!

    Nie, obroża antyszczekowa nigdy nie będzie rozwiązaniem. Jak już wspomniałem, tego typu środki działają jedynie na skutek, a nie na przyczynę.

    Proszę spróbować zrozumieć, że w wielu przypadkach pies szczeka, aby ostrzec. W takim kontekście pies robi to, co uważa za konieczne, by uniknąć potencjalnego zagrożenia. Poprzez szczekanie komunikuje się z Panią. Z jego punktu widzenia zachował się jak idealny towarzysz.

    Tymczasem dla Pani i osób w otoczeniu jest to uciążliwość, co doskonale rozumiem. Co Pani wtedy robi? Karze go Pani za próbę komunikacji, zakładając mu tę obrożę. Jak pies ma to zrozumieć bez wcześniejszej pracy nad zrozumieniem przyczyny? Pies zrozumie tylko tyle, że kiedy szczeka, spotyka go kara. Niestety to, co wywołuje u niego potrzebę szczekania, nadal tam będzie – usunięte zostanie jedynie samo szczekanie.

    Istnieją inne metody... na szczęście!

    Przetłumaczony francuski
    C
    Caroline-eg Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Gdyby wszystko, co jest dostępne na rynku, było „dobre”, to pewnie żaden pies nie miałby problemów. Warto pamiętać, że wiele metod dozwolonych u nas jest zakazanych w innych krajach, bo uznaje się je za znęcanie się nad zwierzętami. Osobiście nie uważam obroży wibracyjnej za znęcanie się, ale moim zdaniem to nie jest żadne rozwiązanie. Taka obroża nie usuwa przyczyny problemu, a jedynie ma na celu wyeliminowanie zachowania bez próby zrozumienia, o co tak naprawdę psu chodzi. To w gruncie rzeczy ignorowanie problemu zamiast próby jego zrozumienia. W żadnym wypadku nie kwestionuję tu miłości właściciela do swojego psa. Doskonale rozumiem, że słuchając kiepskich rad, można wpakować się w naprawdę trudne sytuacje, więc nie zamierzam nikogo oceniać. Moi rodzice sami kiedyś zaufali bardzo złym wskazówkom od tak zwanych „speców”, o których wolę tu nawet nie wspominać. Wierzę jednak, że z psem da się wszystko wypracować – sam miałem psy, które bardzo dużo szczekały, ale z czasem i cierpliwością robiliśmy postępy.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    W odpowiedzi dla Humeur-De-Chien :

    Nie wierzcie mi! Róbcie sobie, jak chcecie... Skoro obroża antyszczekowa istnieje, to znaczy, że jest skuteczna i bezpieczna dla psa. Moim zdaniem to jest tak ustawione, żeby nie wpływało negatywnie na jego układ nerwowy! Oczywiście, że najpierw sama na sobie ją sprawdziłam, zanim mu ją założyłam. Co wy sobie myślicie? Że jestem jakąś złą osobą?! To tylko wibracje, coś jak w urządzeniach do masażu... Natomiast jest tam też tryb elektryczny, którego nie chcę i nie zamierzam używać, nie toleruję go! Nie znacie mojego psa i nie macie pojęcia, jak trudne jest jego ułożenie! Żyję z nim na co dzień i wbrew temu, co możecie sądzić, dbam o niego jak o własnego syna, zabieram go wszędzie i on mnie uwielbia! Nie myślcie, że założyłam mu tę obrożę, bo go nie kocham! Wręcz przeciwnie. To była też dość pilna kwestia, bo mieszkamy w miejscu pracy mojego chłopaka... Żeby nie miał przez to problemów, to rozwiązanie okazało się najskuteczniejsze i najszybsze! Uwielbiam psy! Mam trzy i każdy był wychowywany inaczej, wszystkie są kochane i bardzo szczęśliwe! Niestety, ludzie pozwalają sobie na ocenianie i krytykowanie, chociaż o niczym nie mają pojęcia...

    Tyle w temacie...

    Przetłumaczony francuski
    Humeur-De-Chien
    Humeur-de-chien Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak jak już wspominałem w innym miejscu, używanie obroży antyszczekowej to próba usunięcia skutku bez zajęcia się przyczyną. To pójście na łatwiznę...

    No tak, jasne, że to działa. Pies przecież nie jest masochistą.

    Nie zmienia to jednak faktu, że wszelkie metody przymusu i awersyjne stosowane do wyeliminowania zachowania świadczą przede wszystkim o rażącym braku szacunku i zrozumienia dla psa. Zdecydowanie potępiam korzystanie z takich narzędzi.

    LoOcie66,

    Piszesz, że próbowałaś już wszystkiego. Naprawdę trudno mi w to uwierzyć, bo oznaczałoby to, że w niektórych przypadkach obroża antyszczekowa jest jedynym wyjściem. Z doświadczenia wiem, że to kompletnie nieprawda.

    Twierdzisz, że byłaś do tego zmuszona. Tutaj też ciężko mi uwierzyć, że ktoś przystawił Ci nóż do gardła, żebyś założyła psu tę obrożę.

    Piszesz potem, że to wcale nie boli. Czy próbowałaś tę obrożę na sobie? Czy naprawdę wiesz, co seria wibracji robi z układem nerwowym i mięśniowym psa? Wątpię. A przede wszystkim – jak wyjaśnisz fakt, że Twój pies przestał szczekać, skoro nie było to dla niego przynajmniej nieprzyjemne?

    Z kolei całkowicie wierzę Ci w jednym – kiedy przyznajesz, że nie masz czasu i dlatego wybrałaś łatwiejszą drogę.

    Opieka nad psem jest nie tylko trudna, ale wymaga też mnóstwo czasu. Warto to sobie wziąć do serca!

    Cześć Paline,

    Faktycznie najlepszą radą, jaką można Ci dać, jest konsultacja z behawiorystą. Może warto byłoby poinformować sąsiadów, że już działasz w tej sprawie i szukasz profesjonalnej pomocy. To pokaże im, że zdajesz sobie sprawę z sytuacji i rozumiesz, że szczekanie im przeszkadza. Często pozwala to rozładować napięcie i zyskać trochę na czasie.

    Nie rób sobie jednak złudzeń – szczekanie nie zniknie z dnia na dzień. Dodałbym nawet, że dla niektórych psów szczekanie ostrzegawcze to wzorzec ruchowy, którego nie da się całkowicie wyeliminować. Trzeba będzie więc wyjść psu naprzeciw i pokazać mu, że reagujesz na jego ostrzeżenia.

    W tym celu, gdy tylko pies zacznie szczekać, wstań natychmiast i podejdź do drzwi wejściowych, udając, że sprawdzasz, czy wszystko jest w porządku. Potem spokojnie zachęć psa, żeby się wyciszył, a gdy to zrobi – poproś, żeby poszedł za Tobą. To powinno mu pokazać, że dobrze wykonał swoją robotę i zachęcić go do zajęcia się czymś innym.

    To tylko jedna z wielu rad. Nie znam sytuacji na tyle dobrze, by twierdzić, że to na pewno zadziała i wystarczy. Warto jednak spróbować, zanim odwiedzi Cię któryś z moich kolegów po fachu.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Fakt, ale póki co wcale nie wygląda na zestresowanego, a teraz nawet nie muszę mu już zakładać tej obroży! U mnie to zadziałało! Jasne, są psy, u których absolutnie nie powinno się jej używać. Suczka mojej mamy na przykład strasznie się wystraszyła i chowała przez dwa dni – wtedy mama zrozumiała, że to u niej nie przejdzie i oddała obrożę mi. Mój psiak jest za to strasznie, ale to strasznie uparty i trudno mu cokolwiek wytłumaczyć. A że ostatnio nie mam zbyt wiele czasu, to fakt, poszłam na łatwiznę!
    Przetłumaczony francuski
    Célineo
    Célineo Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Zazwyczaj pracuję w ramach jednej sesji, która kosztuje około 260 zł. Obroża wibracyjna (do której wiele psów się przyzwyczaja), a która zadziałała dzięki strachowi – jak sam przyznajesz – kosztowałaby około 170 zł. To nie jest kwestia budżetu, tylko chęci... Niekorzystanie ze strachu czy bólu to po prostu wybór.

    zwiększałem moc, aż zaczął się bać i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki szczekanie ustało!!

    Każdy szkoli swojego psa tak, jak chce, nikt nie twierdzi inaczej (choć są pewne granice), ale nie ma co się oszukiwać: kiedy używasz strachu lub bólu, to używasz strachu lub bólu i tyle. Nie ma co owijać w bawełnę 😔

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Jeśli twój pies ciągle szczeka i niekoniecznie stać cię na wizytę u behawiorysty, to najlepszym rozwiązaniem jest to, o którym wspomniałam. Po wypróbowaniu absolutnie wszystkiego z moim psem – no dosłownie wszystkiego!! – byłam zmuszona założyć mu obrożę antyszczekową. To w ogóle nie boli, bo to tylko wibracje! On słyszy ten dźwięk i jako że ma dopiero 6 miesięcy, czuje się trochę niepewnie, ale dzięki temu nie mam już ani jednego szczeknięcia w ciągu dnia, kiedy nas nie ma! I wcale nie oznacza to, że nasz pies ma traumę! Bardzo się cieszy, gdy wracamy, wita się, je, bawi się, pije i śpi! Zachowuje się zupełnie normalnie. Zresztą, każdy wychowuje swojego psa tak, jak uważa za słuszne... To tak jak z dzieciakami, których nie powinno się bić...
    Przetłumaczony francuski
  • 20 komentarzy na temat 22

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post