Pewnie taki temat już się tu kiedyś pojawił, ale każdy przypadek jest inny, więc pozwalam sobie wysłać takie SOS.
Właśnie przeprowadziłam się do mieszkania w Paryżu, mam 5-letnią suczkę rasy jack russell.
Problem polega na tym, że ona szczeka, kiedy nie ma mnie w domu, i podobno robi to non stop... Moi sąsiedzi są już u kresu wytrzymałości... Myślę, że jeśli nic się nie zmieni, będą z tego jakieś poważne konsekwencje. Szczeka, gdy tylko usłyszy jakiś hałas na klatce schodowej, a czasem – według tego, co mówią sąsiedzi – zupełnie bez powodu.
Bardzo bym chciała, żeby to się skończyło, bo nawet kiedy jestem w domu i mała coś usłyszy, to od razu zaczyna ujadać. Dla mnie to też jest nie do życia, zwłaszcza o 4 rano!...
Jeśli ktoś z Was mógłby mi pomóc, będę ogromnie wdzięczna.
Z góry dziękuję,
Ophélie
Przetłumaczony francuski
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Jeśli twój pies ciągle szczeka i niekoniecznie stać cię na wizytę u behawiorysty, to najlepszym rozwiązaniem jest to, o którym wspomniałam. Po wypróbowaniu absolutnie wszystkiego z moim psem – no dosłownie wszystkiego!! – byłam zmuszona założyć mu obrożę antyszczekową. To w ogóle nie boli, bo to tylko wibracje! On słyszy ten dźwięk i jako że ma dopiero 6 miesięcy, czuje się trochę niepewnie, ale dzięki temu nie mam już ani jednego szczeknięcia w ciągu dnia, kiedy nas nie ma! I wcale nie oznacza to, że nasz pies ma traumę! Bardzo się cieszy, gdy wracamy, wita się, je, bawi się, pije i śpi! Zachowuje się zupełnie normalnie.
Zresztą, każdy wychowuje swojego psa tak, jak uważa za słuszne... To tak jak z dzieciakami, których nie powinno się bić...
No hej, na początek – czy mogłabyś nam opisać, jak wygląda jej typowy dzień? Ile trwają spacery i co ona właściwie robi przez cały dzień? Bardzo ważne jest, żeby miała odpowiednie zajęcie i mogła się wystarczająco wybiegać, tak żeby szczekanie nie stało się jej zajęciem na pełen etat... Przyczyn szczekania może być naprawdę mnóstwo i patrząc na waszą sytuację, radziłabym skontaktować się z behawiorystą, który przyjedzie do was do domu i pomoże wam rozwiązać ten problem.
Tymczasem, jeśli chodzi o szczekanie na hałasy z klatki schodowej, możesz spróbować te dźwięki po prostu „zaplanować” (poproś o pomoc znajomego) albo po prostu bądź czujna i bacznie obserwuj psa. W momencie, gdy widzisz, że sunia reaguje na dźwięk i się napina, ale jeszcze zanim zacznie szczekać, wybuchnij nagle radością, daj jej super smaczki i zaskocz ją swoimi pochwałami. To powstrzyma ją przed szczekaniem i nauczy, że zachowanie spokoju przy takich odgłosach po prostu bardziej się opłaca. (Jeśli jednak zacznie szczekać, przejdź do innego pokoju – powinna pójść za tobą i wtedy szybciej się „odetnie” od tego bodźca). To będzie wymagało trochę czasu, ale ja w ten sposób nauczyłam mojego psa zachowania spokoju przy mnie w takich sytuacjach... To nie zmieni wszystkiego od razu, ale na pewno będzie to już spory postęp.
Osobiście nigdy nie zdecydowałabym się na używanie strachu czy bólu w wychowaniu własnego psa...
Mój pies też szczekał... Pożyczyłem od mamy obrożę antyszczekową (ustawiłem tryb wibracji, a nie elektryczny, mimo że ta opcja jest dostępna, bo nie chciałem, żeby pies mi zwariował) i zwiększałem moc, aż go to trochę wystraszyło. I nagle, jak ręką odjął, szczekanie ustało!! Można je dostać w fajnych cenach, moja mama zapłaciła za swoją około 170 zł, korzystaj, póki są wyprzedaże!!