Nie możemy mieć psa – jak jej to wytłumaczyć?

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim, opiszę wam moją sytuację. Moja żona wychowała się z psami i bardzo chciałaby jakiegoś adoptować, a ja, ponieważ nigdy psa nie miałem, zupełnie tego nie rozumiem. Może to brzmieć dziwnie, ale nie widzę sensu w braniu psa, skoro nie jesteśmy typami sportowców, mamy już dwa koty, na wakacje nie moglibyśmy go zabierać, a do tego nie ma nas w domu przez 6 godzin z rzędu... Moim zdaniem to nie jest życie dla psa – ciągłe czekanie na właścicieli. Poza tym mieszkamy kawałek od miasta i w sąsiedztwie nie ma zbyt wielu psów, więc słabo, jeśli pies nie miałby kumpli do zabawy... Co o tym sądzicie? Żona wierci mi o to dziurę w brzuchu już od jakiegoś czasu, ale nie chcę brać psa tylko po to, żeby zrobić jej przyjemność. Prędzej zdecydowałbym się na trzeciego kota. Macie jakieś argumenty, żeby zrozumiała, że to u nas po prostu nie przejdzie?

Z góry dzięki za rady!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

25 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • C
    Caroline-eg Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Zgadzam się z Lorną – osobiście nie wyobrażam sobie życia bez psa. Obserwowanie ich, wspólne spacery czy głaskanie to dla mnie prawdziwa odskocznia. Gdybym poznała kogoś, kto nie chce psów, nie mogłabym z taką osobą być. Brakowałoby mi czegoś, zwłaszcza jeśli chodzi o wyjścia – taka możliwość pójścia na spokojny spacer z moimi psiakami, bez myślenia o bożym świecie, to dla mnie jak łyk świeżego powietrza. Pies to oczywiście zwierzę, ale to przede wszystkim te wszystkie wspólne chwile.

    Chyba że Pana zdanie zmieniło się w międzyczasie – że najpierw było „tak”, a ostatecznie stanęło na „nie” – wtedy myślę, że Pana partnerka w końcu odpuści. Jeśli jednak to pragnienie płynie u niej prosto z serca i mówi o tym od lat, to sprawa może być nieco bardziej skomplikowana.

    A jeśli chodzi o tłumaczenie jej, że to niemożliwe... nie znamy Pana codzienności i nie wiemy, co Pana żona zamierza robić z tym psem. Jeśli zapewnione byłoby minimum spacerów (około 1,5 godziny dla tych mniej sportowych psów) i byłoby z kim zostawić zwierzaka na wakacje, to nie do nas należy przekonywanie Pana żony, zwłaszcza że nie ma jej tutaj i nie może sama opowiedzieć, co by robiła, gdyby miała psa.

    Na tym etapie to przede wszystkim kwestia szczerej rozmowy w związku.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Powiedziałabym, że jeśli ktoś wiąże się z osobą, która nie chce zwierząt... to znaczy, że potrzeba otaczania się nimi nie jest dla niego priorytetem (to raczej nie jest coś, co pojawia się nagle, z dnia na dzień ^^)

    Wiele ważnych wyborów w moim życiu było podyktowanych właśnie chęcią bycia blisko innych stworzeń, w tym psów, więc dla nikogo nie jest to żadna nowość, a już zwłaszcza dla mojego partnera.

    Przetłumaczony francuski
    Tania28
    Tania28 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Oboje musicie się zgadzać na wzięcie psa.
    Przetłumaczony francuski
    G
    Greylox Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć, W związku trzeba umieć szanować wybory drugiej strony, gdy on lub ona czegoś nie chce. Parę lat temu moja druga połówka wpadła na pomysł adopcji psa. Dla mnie to było absolutne „nie”. Wyłożyłam swoje argumenty: mało odpowiedni styl życia (jesteśmy strasznymi kanapowcami, bądźmy szczerzy ^^), mieszkanie w bloku w samym centrum miasta (więc leniuchowanie + mieszkanie... no wiadomo), brak auta (więc nawet nie byłoby jak łatwo zabrać psiaka gdzieś na zieloną trawkę), no i wpływ na moje życie (wstaję wcześniej, więc to na mnie spadłoby wyprowadzanie go co rano... więc też nie ma mowy). I na odwrót – kiedy parę tygodni temu to ja rzuciłam pomysł adopcji dorosłego kota (jeden z naszych mruczków odszedł), którego wypatrzyłam na stronie fundacji, moja połówka ostatecznie powiedziała „nie”, a ja uszanowałam ten wybór. Pogadaliśmy o tym, podjęliśmy decyzję i spróbujemy się jej trzymać: weźmiemy młodego kota (żeby łatwiej się zaaklimatyzował z naszą kicią) i to nie wcześniej niż jesienią. To już wykracza poza zwykłe rady, które znajdziecie na forum o zwierzakach. Szanowanie odmowy w związku to podstawa dobrego porozumienia. Próbować przekonać – tak, ale nękać, żeby postawić na swoim – nie. Tak robią dzieci, a nie dorośli.
    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    To skomplikowane

    Nie masz dzieci?

    Przetłumaczony francuski
  • 25 komentarzy na temat 25

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post