Cześć wszystkim,
Słuchajcie, trochę się martwię... Cieczka u Pin-Up zaczęła się 30 grudnia (czyli prawie 4 tygodnie temu). Do tej pory wszystko szło normalnie: krwista wydzielina w pierwszym tygodniu, w drugim tygodniu brak plamienia przy mocno powiększonym sromie (zakładam, że to była ruja), a potem stopniowe zmniejszanie się sromu.
Tyle że dzisiaj rano, kiedy ją głaskałam, zauważyłam u niej białą wydzielinę 😟 Nie jest żółta, zielona ani brązowa, tylko po prostu biała. Nie ma żadnego szczególnego zapachu. **** w ogóle nie jest spuchnięty. Nie sika częściej niż zwykle. Nie liże się bardziej niż zazwyczaj i póki co tryska energią.
Wiem o ryzyku związanym z zapaleniem macicy czy ropomaciczem, ale wydawało mi się, że to przychodzi znacznie później po cieczce (a nie od razu, gdy ta się kończy) i raczej u starszych suczek (Pin-Up ma dopiero 17 miesięcy).
Jutro zadzwonię do mojego weterynarza, żeby mieć pewność. Ale zanim to zrobię, możecie mi powiedzieć, czy to wydaje Wam się podejrzane, czy nie?
Dzięki za Wasze odpowiedzi.