Moja sunia robi się agresywna

D
Djenga45 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dobry wieczór wszystkim!

Piszę do was, bo martwi mnie zachowanie mojej 11-miesięcznej suczki, która robi się coraz bardziej agresywna wobec innych psów... Dziś wieczorem posunęła się nawet do ugryzienia i zranienia innego psa, który absolutnie nic jej nie zrobił.

Od miesiąca czy dwóch zachowuje się agresywnie i kompletnie tego nie rozumiem. Zawsze była przyzwyczajona do kontaktu z innymi psami, biegała luzem i bawiła się z nimi. Przez ostatnie dwa miesiące, gdy tylko podejdzie do niej jakiś nieznajomy pies, ona warczy, jest bardzo zadziorna, a nawet atakuje, mimo że tamten chce się tylko przywitać. Najpierw myślałam, że to przez cieczkę, która pojawiła się właśnie w tym czasie, ale ona już minęła, a zachowanie suni pozostało bez zmian... Nie rozumiem tego. Nie została zaatakowana przez innego psa, nie miała żadnej traumy ani przykrych doświadczeń, o których bym wiedziała. Od małego była socjalizowana z innymi psami, codziennie ma dwie godziny spaceru... Naprawdę nie rozumiem, skąd to agresywne zachowanie i czuję się trochę bezsilna. Nie wiem też, jak powinnam na nią reagować, żeby zrozumiała, że ranienie innych psów jest nieakceptowalne...

Macie może jakieś wskazówki albo mieliście podobne sytuacje? Czy możecie mi zaproponować jakieś rozwiązania?

Z góry dziękuję za przeczytanie i za waszą pomoc.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

16 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Ed_Ucateur
    Ed_ucateur Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć, to zupełnie normalne, że u psa widać zmiany wraz z jego rozwojem. Biorąc pod uwagę, że pies przechodzi z etapu szczeniaka do dorosłości bardzo szybko, jego zachowanie może się zmienić. Nasza sunia, która uwielbiała inne suczki, gdy była młodsza, teraz ma spory problem z innymi dominującymi samicami.

     

    Najważniejsze to nie zmuszać jej do wspólnej zabawy, a jedynie do wzajemnej "tolerancji". W takim przypadku pomoc behawiorysty jest często najlepszym rozwiązaniem.

     

    Ed,

    Przetłumaczony francuski
    Rproloto
    Rproloto Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór! Jeśli uważa Pan/Pani, że ona atakuje, żeby Pana/Panią bronić, to najprościej byłoby zacząć od spędzenia z nią kilku dni w miejscu, gdzie są inne psy. Jeśli boi się obcych czworonogów, najlepiej zacząć od kontaktu z psem, którego już zna.

    Jeśli natomiast jest zaborcza, radzę unikać odwrotnej sytuacji – nawet jeśli to pies, którego zna, lepiej nie zapraszać go do swojego domu. Na własnym terenie mogłoby dojść do spięcia z każdym psem.

    I ostatnia uwaga: warto pamiętać, że pies ma w głowie dziki instynkt, więc całkiem możliwe, że sunia zachowuje się tak, bo jest dominantką.

    Jeśli faktycznie dominuje, trzeba będzie nauczyć ją samokontroli, a do wspólnych spotkań wybierać najlepiej psy uległe (niedominujące).

    Jestem trenerem psów, więc mam nadzieję, że moje rady okażą się pomocne.

    Przetłumaczony francuski
    D
    Dogloverrrrrr Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry, Mam dokładnie ten sam problem, co Wy... Od czasu pierwszej cieczki mojej suczki relacje między nią (7 miesięcy) a moim 5-letnim psem stały się bardzo napięte... Już kilka razy doszło między nimi do starć – na szczęście obyło się bez ran, ale wyglądało to naprawdę groźnie. Musieliśmy ich rozdzielić, dopóki nie uda nam się jakoś rozwiązać tej sytuacji, więc pies przebywa obecnie u moich rodziców. Zauważyłam też, że suczka zaczęła zachowywać się agresywnie wobec innych psów, czego wcześniej nie robiła, a także wobec ludzi (szczeka, warczy), co też nigdy wcześniej się nie zdarzało... Czy zauważyliście jakąś różnicę po sterylizacji? Przyznam szczerze, że jestem już u kresu wytrzymałości... A zostawienie psa u rodziców na dłuższą metę jest dla mnie po prostu nie do zniesienia... Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    Przetłumaczony francuski
    R
    Roucoulou64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    O kurczę, właśnie zauważyłem, że to było dwa lata temu! Mam jednak nadzieję, że moja odpowiedź przyda się chociaż innym?

    Przetłumaczony francuski
    R
    Roucoulou64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry, jeśli Twój pies jest już na takim etapie, że wykazuje agresję wobec innych psów, skonsultuj się z behawiorystą, aby problem został rozwiązany jak najszybciej i nie pogorszył się!

    Na tym forum możemy podsunąć Ci kilka wskazówek, ale nie rozwiążemy tego problemu za Ciebie.

    Trzeba ocenić, jakie sygnały uspokajające wysyła Twój pies przed atakiem, ponieważ psy komunikują się ze sobą bardzo intensywnie, często w sposób dla nas niezauważalny (kładąc się, oblizując fafle, omijając się łukiem, mrużąc oczy...). Ważne jest, aby wiedzieć, czy przed atakiem pies w ogóle się komunikuje, czy od razu przechodzi do warczenia i gryzienia – trzeba zrozumieć, dlaczego tak robi, by rozwiązać problem u źródła.

    Oczywiście nie karć psa, gdy wykazuje agresję, bo on nie zrozumie tego tak jak my, czyli jako nakazu zaprzestania danego zachowania. Wręcz przeciwnie – poprzez karcenie skojarzy spotkanie z innym psem z czymś jeszcze bardziej negatywnym, więc problem nie zniknie, a może się nawet nasilić.

    Ten problem nie powinien sprawić, że będziesz rzadziej wyprowadzać psa na spacery lub unikać wszystkich psów na drodze, bo to tylko utwierdzi go w jego agresji wobec nich. Radzę spacerować teraz na lince (minimum 5 metrów), a gdy pies spotka innego czworonoga, pozwól mu na swobodną komunikację, maksymalnie luzując linkę. Jeśli zobaczysz, że pies marszczy fafle i pokazuje zęby, przerwij interakcję i odejdź.

    Stawiaj na interakcje z psami, które są puszczone luzem, ponieważ pies na smyczy nie może się swobodnie wyrażać przez ograniczone ruchy, co może prowadzić do nieporozumień i agresji. To samo tyczy się Twojego psa – nie prowadź go na krótkiej smyczy przy spotkaniach, bo nie będzie mógł się dobrze „wypowiedzieć” i przez to może szybciej zaatakować. Napięcie na smyczy podczas spotkania z innym psem jest też dla niego znakiem, że inne psy to coś negatywnego, czego należy unikać.

    Moje rady pomogą uniknąć agresji, ale jej nie zlikwidują. Musisz skonsultować się z behawiorystą (stosującym metody pozytywne), który pomoże Ci znaleźć źródło problemu.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Klub szkolenia psów

    Przetłumaczony francuski
    M
    Minimousse Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór Djenga, przede wszystkim wielkie dzięki, że poświęciłaś czas, żeby mi odpowiedzieć! Moja mała Calie od urodzenia jest kochaną kuleczką dla wszystkich – i ludzi, i innych zwierzaków! Od małego przyzwyczajałam ją do kontaktu z innymi psami (szkolenie, psy znajomych itd.). Zawsze bardzo chętnie się z nimi bawiła. Mam to szczęście, że mieszkam na wsi i świetnie dogaduję się z sąsiadką, która ma 5-letnią suczkę cockera. Już dawno temu ustaliłyśmy, że w ciągu dnia oba psy zostają u mnie, żeby nie czuły się samotne! Nigdy nie było z tym żadnych problemów i do tej pory wszystko jest w porządku! Moi rodzice mają samca westie... i moja Calie nadal się z nim bawi! Mam kota, sąsiedzi też mają koty i tutaj również nie ma żadnych spięć! ALE od zakończenia pierwszej cieczki jej zachowanie na spacerach wobec spotykanych psów się zmieniło... i tak jak u Ciebie, jeśli się zatrzymam, to tylko pogarsza sprawę!!!! Mam wrażenie, jakby mnie pilnowała albo była bardzo zaborcza! Jeśli emocje opadną i uda się nawiązać kontakt, to jest okej (ale muszę przyznać, że trochę się boję i prawie już do tego nie dopuszczam!). Behawiorysta zasugerował mi, żeby na razie na spacerach, gdy mijamy innego psa, odwracać jej uwagę szynką albo surowym mięsem, żeby bardziej interesowało ją jedzenie niż ten drugi pies... chodzi o to, żeby nie kojarzyła innych psów z czymś negatywnym, a przede wszystkim, żeby na nią nie krzyczeć i nie reagować gwałtownie! Za 2 tygodnie ją sterylizuję (taka decyzja zapadła już dużo wcześniej, bo często chodzę z nią do lasu, gdzie biega luzem jak szalona :-) ps: to miejsce, gdzie nie ma innych psów!). Nie wiem, czy bez smyczy też by zaatakowała innego psa, nie mam odwagi sprawdzać... Będę dalej próbować spotkań z innymi psami, ale tak jak Ty – w ruchu, żeby nie kojarzyło się to z negatywnym spotkaniem. Wróciłam też do spacerów w mieście (choć za tym nie przepadam), żeby znowu zobaczyła coś innego niż nasz piękny las :-) Ps: Calie to mieszanka owczarka australijskiego i munsterlandera, więc energii ma mnóstwo :-)

    Dzień dobry, czy sterylizacja ją uspokoiła? Moja suczka od pierwszej cieczki jest agresywna wobec mojego pierwszego psa i zaczyna bójki... odkąd zaczęła atakować (po pierwszej cieczce), tak już jej zostało... zwłaszcza gdy w grę wchodzą pieszczoty albo jedzenie... Strasznie mnie to męczy, bo nie wyobrażam sobie oddania któregoś z nich... Dziękuję za każdą odpowiedź bez oceniania i negatywnych komentarzy... (wzięliśmy ją jako maluszka, bo poprzednia osoba chciała ją wyrzucić na ulicę...)

    Przetłumaczony francuski
    G
    Galass Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dobry wieczór Djenga, Na wstępie wielkie dzięki, że poświęciłaś czas, żeby mi odpowiedzieć! Moja mała Calie od urodzenia jest samą słodyczą dla wszystkich – i dla ludzi, i dla innych psów! Od szczeniaka przyzwyczajałam ją do towarzystwa innych czworonogów (szkolenie, psy znajomych itd.). Zawsze była bardzo skora do zabawy z nimi. Mam to szczęście, że mieszkam na wsi i świetnie dogaduję się z sąsiadką, która ma 5-letnią suczkę cockera. Już dawno temu umówiłyśmy się, że w ciągu dnia zostawiamy oba psiaki u mnie, żeby nie czuły się samotne! Nigdy nie było z tym żadnego problemu i do tej pory wszystko jest w jak najlepszym porządku! Moi rodzice mają samca westie... i moja mała Calie nadal się z nim bawi! Mam kota, sąsiedzi też mają i tutaj również nie ma żadnych spięć! ALE od zakończenia jej pierwszej cieczki, jej zachowanie na spacerach wobec mijanych psów bardzo się zmieniło... i tak jak u Ciebie, jeśli się zatrzymuję, to tylko pogarsza sprawę!!!! Mam wrażenie, jakby mnie pilnowała albo była strasznie zaborcza! Jeśli ten „napad” jej minie i uda się nawiązać kontakt z drugim psem, to jest okej (ale muszę przyznać, że trochę się boję i już prawie tego nie robię!). Behawiorysta zasugerował mi, żeby na razie na spacerach odwracać jej uwagę szynką albo surowym mięsem, kiedy mijamy innego psa, żeby bardziej skupiała się na jedzeniu niż na psie... tak żeby nie kojarzyła innych psów z negatywnymi emocjami. I przede wszystkim: nie krzyczeć na nią ani jej nie szarpać! Za 2 tygodnie ją sterylizuję (tę decyzję podjęłam już dużo wcześniej, bo często chodzimy do lasu, gdzie biega bez smyczy jak szalona :-) PS: to miejsce, gdzie nie ma innych psów!). Nie wiem, czy bez smyczy zaatakowałaby innego psa, nie mam odwagi tego sprawdzać... Będę dalej próbować spotkań z innymi psami, ale tak jak Ty – w ruchu, żeby nie kojarzyło się to źle. Wróciłam też do spacerów po mieście (choć nie cierpię tego robić), żeby znowu zaczęła widywać coś innego niż tylko nasz piękny las :-) PS: Calie to mieszanka owczarka australijskiego i munsterlandera, więc energii ma co niemiara! :-)
    Przetłumaczony francuski
    D
    Djenga45 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć Djenga, mam dokładnie ten sam problem z moją 11-miesięczną sunią! Czy od czasu Twojego postu nastąpiła jakaś poprawa? Jeśli tak, to w jaki sposób? Z góry dzięki za odpowiedź, przyznam, że czuję się już trochę bezradna :-( A poza tym to taka kochana psina!

    Napisz nam coś więcej o swoim psiaku, żebyśmy mieli jakiś punkt zaczepienia! Jaka była wcześniej, a jaka jest teraz? Od kiedy zaczęła się tak zachowywać? Czy wydarzyło się coś szczególnego, jakieś nietypowe sytuacje w jej otoczeniu, na spacerze itp.? Rozmawiałaś o tym z weterynarzem? Albo z innymi osobami, które znają Twoją sunię?

    Przetłumaczony francuski
    D
    Djenga45 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć Galass,

    Przez ten rok sporo się u nas zmieniło. Przetestowaliśmy kilka różnych dróg, zanim znaleźliśmy rozwiązania, dzięki którym sytuacja stała się łatwiejsza do opanowania. Najpierw pogadaliśmy o tym z jej weterynarzem. Prowadził ją od szczeniaka i dobrze ją znał. Po sprawdzeniu jej ogólnego stanu i zrobieniu badań (taki ogólny check-up, żeby wykluczyć problemy zdrowotne), zasugerował, że tropem mogą być hormony związane z pierwszą cieczką. Ale tak jak pisałam, jej agresywne zachowanie nie minęło po cieczce i utrzymywało się przez dłuższy czas, co dało mi do myślenia, że to jednak nie to. Skontaktowałam się więc z behawiorystą, który stwierdził po prostu, że to jej „naturalny temperament” – kompletnie nie kupiłam tego wyjaśnienia. W tym czasie moja psina dalej była agresywna wobec innych psiaków, a ja w końcu zaczęłam panikować na samą myśl, że na spacerze spotkamy jakiegoś psa. Przyznaję, że wtedy moja reakcja nie była najlepsza – po prostu zaczęłam unikać wszelkich spotkań z psami. Trwało to jakieś miesiąc lub dwa. Potem pojechałam do rodziców, którzy też mają psa. Na początku była wobec niego bardzo agresywna i defensywna. Ale po całej dobie spędzonej razem, W KOŃCU wyluzowała i bawiła się z nim jak szczeniak. Spędziliśmy tam kilka dni i myślę, że wtedy przypomniała sobie psią etykietę. Wydaje mi się, że to był ten moment, w którym coś u niej „kliknęło”. Od tamtej pory stała się dużo spokojniejsza w stosunku do innych piesków. Nie mówię, że te agresywne zachowania całkiem zniknęły, wręcz przeciwnie – wciąż zdarza jej się mocno stroszyć przy innych psach, ale teraz to ja wkraczam do akcji. Jak widzę, że zaczyna być agresywna, po prostu ruszam przed siebie i każę jej iść za mną. Zauważyłam, że gdy stałam w miejscu, nie ruszając się, sytuacja najczęściej się zaogniała. Więc to taki mój sposób, żeby nakierować ją na inne zachowanie. Zazwyczaj, jeśli właściciel drugiego psa nie ma nic przeciwko, proszę o wspólny spacer w ruchu – wtedy ona w ogóle się tak nie zachowuje, raczej idzie za tamtym psem albo sobie węszy, zamiast szukać zwady. Ma swoje humorki, ale znów bawi się z innymi psami, co jest dla mnie ogromną ulgą. Zauważyłam też, że tak reaguje głównie na suczki, co sprawiło, że znów zaczęłam myśleć o tych hormonach. Najmniej przyjemna dla otoczenia jest właśnie w czasie cieczki. Staram się więc dostosować i obserwować jej reakcje na inne psiaki. W takich okresach wybieram spacery z psami, które już zna i lubi, a przy nieznajomych zachowuję czujność.

    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 16

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post