Cześć wszystkim!
Wracam do Was, bo mam kilka pytań. Mój pies Fidel został wykastrowany dwa dni temu. Na razie wszystko jest w porządku. Chociaż Fidel trochę się nudzi, bo nie może biegać, rana powoli się goi i w ogóle jej nie liże.
Mieszkamy obecnie w Meksyku i tutejsi weterynarze mają nieco luźniejsze podejście niż u nas. Mój weterynarz powiedział mi, że już 2 dni po zabiegu pies może wrócić do swojego normalnego trybu życia. Zazwyczaj chodzimy z Fidlem na długie spacery, na których spotyka inne psiaki i czasem bawi się z nimi dość ostro. Wet twierdzi, że to żaden problem, ale wydaje mi się, że to trochę za szybko na pełną aktywność przy gojącej się ranie. Co o tym sądzicie?
Druga sprawa: mieszkamy nad samym morzem i tutaj też weterynarz stwierdził, że Fidel może wejść do wody już za 3 dni. Ten termin również wydaje mi się podejrzanie krótki... Ile Waszym zdaniem powinniśmy odczekać z kąpielami w morzu, żeby nie ryzykować infekcji albo tego, że rana będzie się gorzej goić?
Z góry dzięki za pomoc! :)