Agresywne owczarki australijskie?!

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Hej wszystkim (to znowu ja, lol)

Dzisiaj na spacerze miałem okazję (albo i nie) spotkać stado owczarków australijskich. Spacerowaliśmy po lesie (Noah był puszczony luzem) i nagle podszedł do niego jeden aussie. Wszystko było okej, powąchały się, aż tu nagle agresywne szczekanie i Noah przybiegł do nas, chowając się za naszymi plecami. Wtedy nadbiegły dwa kolejne aussie w kagańcach, a ich właścicielka krzyczała „nie wolno”, „zostaw” itp. Przytrzymała je, ale pozwoliła reszcie podejść do Noaha. Wyjaśniła nam też, że niby te dwa w kagańcach nie reagują dobrze na rowerzystów i biegaczy (chociaż wyraźnie czułem, że były agresywne wobec Noaha i mój maluch też to poczuł). Naprawdę mnie to zdziwiło, że spotkałem te dwa agresywne owczarki australijskie. Myślałem, że aussie to psy łatwe do ułożenia i bardzo towarzyskie, no i trochę mnie to zniechęciło. Do tego Noah zrobił się teraz bardziej nieufny przy pierwszym kontakcie z innymi psami :( Nic poważnego, ale jednak. Co o tym myślicie? Czy to wina właścicielki, czy te dwa psy są po prostu z natury „złe”?

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

20 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • Energiesolaire
    Energiesolaire Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Często bawię się w taki mój mały, nieoficjalny „projekt badawczy” z moją sunią – zapraszam właścicieli reaktywnych psów, żebyśmy pozwolili im się zapoznać. Zazwyczaj jednak czuję niedosyt, bo mało kto się na to zgadza. Tak samo jest z tym pitbullem, którego być może spotkamy dziś wieczorem na naszych zajęciach z detekcji zapachów (chociaż szczerze wątpię, żeby się znowu pojawili).

    Ale jak do tej pory, absolutnym „złotym medalistą” z zajęć grupowych, na które chodziłam, pozostaje pewien owczarek australijski. Trudno jednak powiedzieć na sto procent, bo i w tym przypadku właściciel odrzucił moją propozycję zapoznania psów. Moim zdaniem ten pies był potwornie sfrustrowany, lękliwy i reaktywny. Przy Sanie pewnie by się po prostu wyciszył i wcale by jej nie zaatakował (co przyznaje Wam rację). Ale zapewniam Was, że widowisko było niezłe: wyglądał jak prawdziwa wściekła bestia!

    Właściciele mają dwa „australijczyki”. Jeden ma trzy łapy, a drugi cztery. Ten trójłapek wydawał się nieco mniej problematyczny.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    @Docline, jakieś 5 minut temu zawołałam Naïs, mówiąc „fe, nie wolno”, bo znowu obgryzała moje krzaki malin. Zostały na nich może ze dwie maliny na krzyż, więc zrobiłam to bardziej dla zasady niż żeby faktycznie je ratować.

    Mała łobuziara udawała, że nie słyszy, co do niej mówię z drugiego końca ogrodu. Podeszłam więc do niej ciężkim i zdecydowanym krokiem, powtarzając: „nie wolno, Naïs, chodź tutaj”, wskazując przy tym palcem na ziemię.

    Nigdy nie wskazuję palcem na ziemię, zawsze przywołuję ją otwartą dłonią, ale tym razem chciałam pokazać autorytet, więc użyłam palca – wydawało mi się, że to wzmocni mój przekaz.

    Naïs podeszła z miną lekko skruszoną, a kiedy była już przy mnie, delikatnie wzięła mój palec do pyszczka. No tak, w ogóle nie zrozumiała „groźby” swojego człowieka i jutro pewnie zrobi to samo ;-)

    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    U mojego australijczyka nie było w ogóle etapu buntu nastolatka. Wydaje mi się, że to przez podejście mojej suczki, która nie znosi żadnych wyskoków u psów wokół siebie. Przy moim cotonie, który jest bardziej niezależny, musiałam pilnować, żeby Elastic nie wymierzała mu „kary”, jeśli ten nie słuchał w ułamku sekundy, ale ponieważ Hiami zawsze był bardzo uległy wobec Elastic, nigdy nie próbował się buntować. Z moim australijczykiem jest tak, że jak tylko powiem słowo „psota”, to od razu przestaje (na przykład „pomagać” mi w ogrodzie) – żeby niestety następnego dnia zacząć od nowa. To właśnie minus posiadania psów, które nigdy w życiu nie dostały porządnej bury od swojego człowieka...
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Uważam, że to uproszczenie, że „słucha cię, bo jest mały, a potem przestanie”, to w połowie bzdura.

    Mia od jakichś 2 tygodni przechodzi apogeum buntu nastolatka. Mój kochany, posłuszny szczeniak zmienił się w małego potworka, który testuje granice i podważa wszystko, czego się wcześniej nauczył. Czytałam gdzieś, że nie wszystkie szczeniaki przechodzą ten etap. Zresztą nie przypominam sobie, żeby moje poprzednie psy tak miały.

    Jeśli wasz psiak przechodzi przez tę fazę, to moment, w którym trzeba być dla niego dostępnym i przede wszystkim nie odpuszczać. Jest o tym osobny post. Chyba zatytułowałam go „Czy u psów istnieje bunt nastolatka?” albo coś w tym stylu. Dostałam tam sporo pomocnych odpowiedzi i fajnych rad. Zerknijcie tam sobie.

    Tak, widziałam ten post, chyba go nawet komentowałam :) Dzięki za odpowiedź, utwierdziła mnie w moim podejściu.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Moim zdaniem to stwierdzenie, że „słucha cię tylko dlatego, że jest mały, a potem przestanie”, to jakaś kompletna bzdura.

    Mia od jakichś 2 tygodni przechodzi przez apogeum buntu młodzieńczego. Mój kochany, posłuszny szczeniaczek zmienił się w małego potworka, który testuje granice i często kwestionuje to, czego już się nauczył. Czytałam gdzieś, że nie wszystkie szczeniaki przechodzą okres buntu. Ja też nie pamiętam, żeby moje poprzednie psy tak miały.

    Jeśli wasz psiak przechodzi właśnie przez tę fazę, to jest to moment, w którym trzeba być dla niego dostępnym i przede wszystkim nie odpuszczać. Jest już post na ten temat. Chyba zatytułowałam go „Czy u psów istnieje okres buntu?” albo coś w tym stylu. Dostałam tam sporo pomocnych odpowiedzi i dobrych rad. Wpadnijcie tam rzucić okiem.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzięki za wasze odpowiedzi. Tak, myślę, że musiała popełnić błędy, a najgorsze jest to, że „próbowała” dawać mi rady. Miałam ochotę jej powiedzieć, że jeśli mam przez to skończyć z psem w kagańcu, to nie ma sensu, żeby mi ich w ogóle udzielała. Ale cóż, mimo wszystko jej wysłuchałam. Powiedziała mi, że teraz szczeniak mnie słucha, bo jest mały, a później przestanie itd. A przecież zawsze miałam psy i zawsze mnie słuchały (zarówno jako szczeniaki, jak i dorosłe osobniki).

    Docline (jeśli jeszcze zajrzysz do tego posta), czy miałaś jakieś problemy ze swoim owczarkiem australijskim w okresie buntu?

    Przetłumaczony francuski
     Sky
    sky Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Rzadko spotyka się agresywne owczarki australijskie, bo z natury są mega towarzyskie, ale idioci zdarzają się wszędzie i niektórzy z nich mają właśnie aussie. Ponieważ to bardzo wrażliwe psy, łatwo sprawić, że staną się lękliwe. I jak u większości psów, to właśnie strach może wywołać u nich „agresywne” zachowanie (choć dla mnie to raczej postawa typu: „nie dam się drugi raz, obronię się, zanim mnie zaatakują”). To jednak zawsze wynika z błędu człowieka (właściciela albo złego doświadczenia z innym psem czy niemiłą osobą), bo z założenia to psy o super charakterze.

    Zresztą większość psów, nawet tych z natury zdystansowanych, jest u podstaw towarzyska i fajna. To zazwyczaj „ich” tryb życia (czyli ten narzucony przez właściciela -_-) sprawia, czy pies czuje się mniej lub bardziej dobrze we własnej skórze...

    Przynajmniej ta osoba wiedziała, że z jej psami jest problem, skoro miały kagańce, więc skończyło się na strachu. Nie zmienia to jednak faktu, że ich zachowanie mogło wystraszyć twojego psiaka, więc bądź czujna. Pokaż mu szybko, że nie wszystkie psy takie są. Niech jak najszybciej ma kontakt z „normalnymi” psami, żeby nie zaczął bać się pobratymców, bo inaczej sam może przejąć zachowania swoich „napastników”... 😔

    Energie Solaire: twoje określenie „tit boss” jest w pełni zrozumiałe 😌 We Francji pewnie jest sporo podobnych zwrotów, jak „mały szef”, „mały zadziora”... Wiemy dokładnie, co masz na myśli! 😉

    Jeśli chodzi o wrodzony instynkt psa pasterskiego, to prawda, że są dwa aspekty: zaganianie stada i pilnowanie go.

    Powiedziałabym, że mój jest bardziej typem „zaganiacza” – na przykład zawsze sprawdza, czy wszyscy są na miejscu, od czasu do czasu robi obchód swojego małego ludzkiego stada i te sprawy ^^. Ale odkąd stał się trochę bardziej lękliwy, zaczął też wykazywać lekkie skłonności do „pilnowania stada”. Oczywiście nie atakuje ludzi! Ale jak pojawi się jakiś „intruz”, to sprawdza, czy nie podchodzi za blisko i daje znać, że go widzi (problem w tym, że czasem to wcale nie jest intruz, a on i tak nam suszy głowę szczekaniem! :p). Przed tymi problemami z lękiem słowo „intruz” dla niego nie istniało: kochał wszystkich i wszystko! Dlatego uważam, że żeby pies (zwłaszcza Aussie) stał się agresywny, musi dojść do błędu człowieka...

    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Widuję sporo owczarków australijskich, zdarzały mi się takie trochę nieokrzesane, ale agresywnego to przenigdy nie widziałem

    Ta pani, którą Pan/Pani spotkała, musiała popełnić naprawdę spore błędy, żeby wychować takie psy, jakie Pan/Pani opisuje

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzięki wielkie za odpowiedź, przeczytałem ją bardzo uważnie. Zakładam, że ten cały herding polega na pozwalaniu mu biegać za owcami? (u mnie za to goni ptaki ^^). Adoptowałem go głównie z myślą o agility i wspólnych sportach (bikejoring, taniec z psem itp.).

    Myślę przede wszystkim, że zabrakło tu dobrej socjalizacji z tymi dwoma psiakami, bo reszta była normalna. Żyli w stadzie około 5-6 owczarków australijskich i dwóch innych psów – nie znam ich rasy, ale to były psy myśliwskie.

    Przetłumaczony francuski
    Energiesolaire
    Energiesolaire Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Jedną z niewielu, która naprawdę wystraszyła moją sunię (a ona jest raczej nie do ruszenia), była właśnie Aussie.

    Wszystko jest względne, a w tym przypadku przyczyn jest wiele.

    1. To pies pasterski, a nie obronny (choć to też ma w zakresie obowiązków), a konkretnie – zaganiacz. Taki mały szeryf. Ups, sorki, to takie wyrażenie z Quebecu. Jak u was mówi się na szefa, który ma półtora metra wzrostu i którego uwielbia się nienawidzić, bo jest trochę humorzasty? No cóż... u nas mówi się na kogoś takiego "tit boss". Ma więc w genach bycie asertywnym i przejmowanie inicjatywy.

    2. W ramach jego pracy ukształtowano go tak, aby naturalnie używał pyska do ostrzegania i dyscyplinowania. Owczarek australijski w razie potrzeby podgryza owce. Wydaje mi się, że czasem używa się ich też przy bydle. Tam muszą podgryzać dość często i dość mocno, i to w momencie, gdy krowa pędzi z konkretną prędkością. To daje wyobrażenie o tym, jaki charakter mogą wypracować te psy.

    3. Pies ogólnie nie rozumie, on czuje. Jeśli więc jego postrzeganie jest zaburzone, to oczywiście te cechy charakteru mogą wyjść na jaw w najmniej odpowiednim momencie, w zupełnie błahych sytuacjach, kiedy pies poczuje instynkt, żeby tak postąpić. Bóg jeden wie dlaczego.

    4. Właściciele tych psów, podobnie jak wielu właścicieli husky, border collie czy maliniaków, często wybierają te rasy do konkretnych aktywności. I – grrr – nie lubię tego mówić, nie podoba mi się to, co widzę, ale sam jestem wielkim fanem zajęć grupowych. Zawsze mam wykupiony jakiś karnet, chyba że akurat kompletnie nie mam czasu.

    Ceni się psa, który nie jest zbyt zmęczony, żeby był "edgy", czyli superreaktywny na komendy. Mówisz "siad" i bum, już siedzi. Wszystko jest natychmiastowe i energiczne. Moja instruktorka, którą bardzo szanuję (inna kultura, teraz zna mnie już lepiej), prosiła, żebym dał Sanie odpocząć, żeby była bardziej nakręcona na zajęciach. Oczywiście nie ma mowy. Na takich lekcjach kontakt między psami jest często zabroniony. Instruktorzy gadają i gadają. Psy mają kontakt wzrokowy, częściowo węchowy, ale nie mogą podejść i się przywitać. Nie rozumieją, dlaczego nikt nic nie robi, a wszyscy są tacy niecierpliwi.

    Moda na owczarki australijskie do sportów typu freestyle, agility czy innych. A jeśli nie to, to ludzie biorą je dla wyglądu – są tak piękne, że chce się mieć od razu dwa.

    Pozwólcie mu robić to, do czego został stworzony. 4 do 5 godzin wypasu dziennie i jest szansa, że będzie czuł się dobrze w swoich łapach. Wtedy pewnie zauważy różnicę między uciekającymi owcami a panią pchającą wózek z dzieckiem.

    Przetłumaczony francuski
  • 20 komentarzy na temat 20

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post