Jak sprawić, by mój pies zaczął rozumieć psie sygnały?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dwa poprzednie posty to tylko reklamy.
Jeśli Twój szczeniak ma regularny kontakt z innymi psami, powinien znać psie kody.
Zatem albo tak jak sugeruje Kainate, chodzi o naukę panowania nad emocjami, albo tak jak pisze Hben, może to być po prostu zwykłe przywołanie do porządku bez realnego zagrożenia.
Cześć, wielkie dzięki, ale u nas nie ma żadnych problemów z socjalizacją – mój psiak widuje od dwóch do czterech psów dziennie, a w weekendy chodzimy na psie spotkania nawet w 13 psiaków!
Jasne, wielkie dzięki!!
Zgłoszone
Ostatnia sprawa: fakt, że Twój pies podbiega do psów, które – jak się wydaje – chcą go zaatakować.
Często właściciele myślą, że potrafią lepiej „czytać” inne psy niż ich własny pupil, i że lepiej rozumieją psie kody niż sam pies. Czasami tak jest... ale... rzadko.
To, co interpretujesz jako chęć ataku u innego psa, wcale nie musi nią być. I być może Twój pies o tym wie – czuje, że nic mu nie grozi, stąd bierze się to jego „niebezpieczne” w Twoich oczach upieranie się przy kontakcie. Oczywiście, nie widząc tej sytuacji na własne oczy, nie mogę Cię zapewnić, że nie masz racji, mówiąc o agresji tamtego psa, ale na Twoim miejscu wziąłbym taką hipotezę pod uwagę. Psia komunikacja jest o wiele subtelniejsza, niż nam się wydaje.
Jedną z bardzo częstych pułapek, w którą wpada wielu opiekunów, jest branie za chęć ataku zachowań agresywnych wynikających z frustracji, gdy pies jest na smyczy, a bardzo chciałby się pobawić. Naprawdę, taka agresja z frustracji może wyglądać bardzo groźnie: pies rzuca się na koniec smyczy, ma wybałuszone oczy, szczeka, warczy, czasem nawet gryzie smycz... a zdarza się, że i właściciela (to tzw. agresja przeniesiona)! A jednak zazwyczaj to po prostu brak umiejętności radzenia sobie z emocjami (frustracją) wywołuje takie zachowanie, a nie realna chęć zaatakowania drugiego psa. Wiele z tych psów (choć nie wszystkie), gdyby puścić je luzem, wcale by nie zaatakowało, tylko podbiegłoby do drugiego psa, żeby... się pobawić!
Oczywiście, zanim zaproponuje się właścicielowi takiego psa, żeby go puścił... trzeba być pewnym swego! Nie jest to coś, co doradzałbym w praktyce.
Ale... może to być dla Ciebie pewna wskazówka.
Kiedy spotykam psa z takim problemem agresji z frustracji, rozpoznaję to po tym, że moje własne psy nie reagują na jego zachowanie – nie boją się, bo wiedzą, że tamten wcale nie jest agresywny... i często same nalegają, żeby podejść i się przywitać!
Być może w ten sam sposób Twój pies wciąż zachęca do zabawy te psy, które wydają Ci się agresywne, ponieważ czuje, że w rzeczywistości wcale takie nie są. Oczywiście, nie widząc tego, nie mogę Ci tego zagwarantować ani radzić, byś prosił tamtego właściciela o puszczenie swojego „dzikiego zwierza”. Jest to jednak hipoteza, która może pomóc Ci lepiej zrozumieć zachowanie Twojego psa.
Jeśli był poprawnie zsocjalizowany, nie ma powodu, dla którego miałby nie rozumieć psich sygnałów.
Dużo bardziej prawdopodobne jest to, że je rozumie (zna ich znaczenie), ale bywa momentami tak podekscytowany, że przestaje je zauważać, słyszeć czy w ogóle brać pod uwagę.
...zupełnie tak samo, jak pies może świetnie znać komendę „do mnie” wydaną przez właściciela, ale nie być w stanie jej „usłyszeć”, gdy jest zbyt nakręcony lub na czymś mocno skupiony.
Moim zdaniem to więc bardziej problem z regulacją emocji niż z samym rozumieniem.
A regulacja emocji... no cóż, to nie jest najmocniejsza strona owczarków australijskich, które są rasą bardzo (aż nadto) pobudliwą.
Uważaj też na zachowania pasterskie (zaganianie), częste u aussie, które mogą wyglądać jak zabawa, choć wcale nią nie są. Pies biega za innymi psami, często nerwowo szczekając, i próbuje je zatrzymać, np. podszczypując w kark lub tylne łapy, zupełnie jakby to były owce. Kiedy psy pasterskie zaczynają tak robić z innymi psami, bywają czasem tak zafiksowane i pobudzone, że przestają zwracać uwagę na komunikację, nawet jeśli ich „cel” zaczyna być poirytowany sytuacją i staje się agresywny. W takim przypadku trzeba nauczyć się stopować psa, zanim wkręci się w to zachowanie i całkowicie „straci kontakt” z rzeczywistością.
Tak czy siak, nie ma tu żadnej tajemnicy – żeby poprawić kompetencje społeczne twojego psa, musi on mieć kontakt z innymi psami, czy to na lince, czy luzem. Wybiegi dla psów, spacery socjalizacyjne organizowane przez behawiorystę (++), grupy spacerowe na Facebooku... masz wiele sposobów, żeby umożliwić mu spotkania z innymi czworonogami.
Ale... żeby faktycznie poprawić jego umiejętności społeczne, nie pozwalałabym mu na spotkania z byle jakim psem w byle jaki sposób.
Twój pies bardzo zyskałby na spotkaniach ze spokojnymi, pewnymi siebie dorosłymi psami, które nie będą reagować na jego zaczepki do zabawy, ale będą potrafiły go odgonić bez nadmiernej agresji. To o wiele lepsze niż kontakt z młodymi, rozbrykanymi psami, które tylko nakręcałyby jego ekscytację. Takie spotkania powinny też idealnie odbywać się w naturze, w ruchu, a nie statycznie w parku czy na polu. Dzięki temu twój pies bardziej skupi się na eksploracji otoczenia, a mniej na towarzyszących mu psach, przez co pozostanie spokojniejszy i będzie w stanie lepiej odczytywać sygnały innych psów.
Wyciąganie go z niebezpiecznych sytuacji – czy one wszystkie faktycznie takie były? Tego nie wiem. Może pozwolenie mu czasem, żeby sam sobie poradził, pomoże mu w nauce (w końcu my też tak się uczymy), ale to prawda, że będziesz musiał umieć ocenić, kiedy sytuacja jest naprawdę ryzykowna, a kiedy nie.
Pozwolenie mu na kontakty z psami, które już zna i które znają jego, byłoby pewnie najlepszą drogą.
A nie próbowanie ciągle z obcymi psami. W każdym razie nie na początku.
Możesz poszukać na Facebooku lub w internecie grup spacerowych w swojej okolicy albo popytać w klubach kynologicznych, czy organizują kursy posłuszeństwa lub wspólne spacery rekreacyjne.
10 komentarzy na temat 10