Żeby zapewnić moim psiakom życie z jak najmniejszą ilością pcheł i kleszczy, osobiście wybieram środki przeciwpasożytnicze w formie tabletek. Mam jednak owczarka australijskiego i chciałabym się dowiedzieć, jakie marki są polecane, a których unikać lub które trzeba całkowicie wykluczyć przy mutacji genu MDR1?
Nexgard? Comfortis? Czy może coś innego? (Wolę też tabletki, które działają przez około miesiąc, zamiast Bravecto, które jest skuteczne przez 3 miesiące).
Z góry dzięki za wasze odpowiedzi!
Przetłumaczony francuski
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Doudou, nie odpisuj na wiadomości od Luchyparker: to zwykły troll-spamer, tylko kopiuje fragmenty tego, co inni już napisali (na przykład w jakimś poście, nie pamiętam już którym, pisze o swojej lab-raptorce Oxane dokładnie tymi samymi słowami, co ty kilka postów wyżej, tyle że u niego to tylko kawałek zdania; znajdź błąd 😉)
Tak jak zastanawiała się Lorna: ja też nie rozumiem sensu takiego działania... 😧🤷
Wiem tylko tyle, że na dłuższą metę jest to strasznie upierdliwe. -_-
Dzięki za linka https://polecanin.fr/repulsifs-naturels/ osobiście u moich szczeniaków i suczek staram się unikać chemii tak bardzo, jak to tylko możliwe... sięgam po nią tylko wtedy, gdy nie mam innego wyjścia (żeby zatrzymać świerzb u naszego ostatniego szczeniaka, jak tylko do nas trafił + biegunki + pchły + alergię, to była katastrofa). Po rozmowie zgodziłam się na tabletkę Bravecto, która chyba faktycznie wyciszyła tę alergię. Pomogło to mojemu maluchowi, bo z tą alergią czuł się coraz gorzej... miał wtedy dwa, trzy, cztery miesiące... (podziękowania dla mojego weterynarza, który wszystko świetnie wytłumaczył). Oxane ma teraz 6 miesięcy (od 2. miesiąca była na BARF-ie) i wracam do ziemi okrzemkowej. Moja druga sunia, Volka, w 2004 roku jako 4-miesięczny szczeniak przeszła parwowirozę, a gdy miała rok w 2005 – nowotwór zakończeń nerwowych, na szczęście była operowana. W 2006 roku dostała silnej alergii po kroplach Frontline Combo (miesiące u weterynarza, leczenie, specjalna karma z kaczką za miliony monet, miała okropny, ropny świąd, rany, które krwawiły... całkowita utrata sierści u labradora to szokujący widok, sąsiedzi myśleli, że ma świerzba... testy na nużeńca... testy alergiczne... domowe jedzenie... (oliwa z oliwek na skórę i sierść zaczęła odrastać) i zaczęło iść ku lepszemu... Gdy miała 9 lat, przeszliśmy na dietę BARF i od tamtej pory widujemy weterynarza tylko raz w roku na przegląd i szczepienia... pożegnała nas, mając ponad 14 lat. My, po doświadczeniach z dwiema suczkami z alergiami, wybraliśmy ziemię okrzemkową i BARF od lat (w tej diecie jest mniejsze ryzyko robaków, co pozwala unikać chemicznych środków na odrobaczanie). https://www.vismedicatrixnaturae.fr/remedes-recettes/la-terre-de-diatomee-des-tresors-de-bienfaits/ https://www.vismedicatrixnaturae.fr/remedes-recettes/rhaaaaaaaaaa-les-puces/ https://www.pinterest.fr/Doudou229/le-barf-pour-chien/ https://ovo.fyi/fmovies/ https://ovo.fyi/yesmovies/ https://ovo.fyi/solarmovie/
Przeszłam na naturalne metody: ziemia okrzemkowa, olejki eteryczne, ocet jabłkowy. Ale w okresach, kiedy pcheł i kleszczy jest mnóstwo...
Dzień dobry, aby zapewnić moim psom życie z jak najmniejszą ilością pcheł i kleszczy, osobiście wybieram środki przeciw pasożytom w formie tabletek. Mam jednak owczarka australijskiego i chciałabym wiedzieć, jakie marki są polecane, a których unikać lub które kategorycznie wykluczyć przy genie MDR1? Nexgard? Comfortis? Czy może coś innego? (Wolę też tabletki działające przez około miesiąc, zamiast Bravecto, które działa 3 miesiące). Z góry dziękuję za wasze odpowiedzi.
Dla mojego psa przeszłam na naturalne metody, takie jak ziemia okrzemkowa, olejki eteryczne i ocet jabłkowy. Ale w okresach, gdy pcheł i kleszczy jest mnóstwo, dodatkowo używam obroży Seresto. Pies nosi ją od 3-4 miesięcy i od tego czasu mamy całkowity spokój.
Dzięki za link
https://polecanin.fr/repulsifs-naturels/
Osobiście u moich szczeniaków i suczek staram się unikać chemii jak tylko się da... Używam jej tylko w ostateczności (żeby powstrzymać świerzb u naszego ostatniego szczeniaka zaraz po tym, jak do nas trafił + biegunki + pchły + alergia (coś strasznego). Po rozmowie zdecydowałam się na tabletkę Bravecto, która najwyraźniej pomogła wyciszyć tę alergię).
Zadziałało to u mojej małej, która czuła się coraz gorzej przez tę alergię. Miała wtedy dwa, trzy, cztery miesiące...
(podziękowania dla mojego weterynarza, który wszystko świetnie wytłumaczył).
Oxane ma teraz 6 miesięcy (jest na BARF-ie od 2. miesiąca życia) i wracam do stosowania ziemi okrzemkowej.
Moja druga suczka, Volka, w 2004 roku jako 4-miesięczny szczeniak przeszła parwowirozę. W 2005 roku, gdy miała rok, zdiagnozowano u niej nowotwór zakończeń nerwowych – na szczęście była operowana. W 2006 roku dostała silnej alergii po pipecie Frontline Combo (miesiące u weterynarza, leczenie, specjalna karma z kaczką, która kosztowała majątek. Miała okropny, ropny świąd, czerwone i krwawiące rany... Całkowicie straciła sierść, co u labradora wyglądało szokująco. Sąsiedzi myśleli, że ma świerzb...
Testy na nużeńca... testy alergiczne... domowe jedzenie... (smarowanie skóry oliwą z oliwek pomogło odrosnąć sierści). Powoli wychodziliśmy na prostą... Kiedy miała 9 lat, przeszliśmy na dietę BARF i od tamtej pory odwiedzaliśmy weta tylko raz w roku na kontrolę i szczepienia... Odeszła od nas mając ponad 14 lat.
My, po doświadczeniach z dwoma psami z alergiami, wybraliśmy ziemię okrzemkową i dietę BARF, którą stosujemy od lat (dzięki temu jest mniejsze ryzyko pasożytów, co pozwala unikać chemicznych środków na odrobaczanie).
https://www.vismedicatrixnaturae.fr/remedes-recettes/la-terre-de-diatomee-des-tresors-de-bienfaits/
https://www.vismedicatrixnaturae.fr/remedes-recettes/rhaaaaaaaaaa-les-puces/
https://www.pinterest.fr/Doudou229/le-barf-pour-chien/
Środki przeciwpasożytnicze dla psów są niezbędne, aby chronić Twojego pupila przed pasożytami, które nie tylko mu dokuczają, ale mogą też być niebezpieczne dla jego zdrowia. W zależności od potrzeb, znajdziesz u nas preparaty w formie kropel (pipet), obroży, sprayów, szamponów, suplementów diety, a także haczyki do wyciągania kleszczy i grzebienie na pchły.
Dzięki za odpowiedź! Ja też nie przepadam za obrożami. Dowiem się czegoś więcej o tej pipecie, o której wspominasz. Szczerze mówiąc, pchły to jeszcze pół biedy, nawet jeśli jakąś złapie, ale przy tej ilości sierści najbardziej boję się kleszczy. Łatwo jakiegoś przeoczyć, a potem chwila moment i borelioza gotowa. To mnie przeraża najbardziej.
U nas po wypróbowaniu mnóstwa chemicznych i naturalnych środków stanęło na pipetach Stronghold. Są naprawdę skuteczne, ale podajemy je tylko wtedy, gdy mamy inwazję pcheł (co zdarza się u nas co roku). Przez resztę czasu po prostu wyczesujemy je ręcznie gęstym grzebieniem. Moim zdaniem nie ma sensu podtruwać zwierzaka „profilaktycznie”. Z kolei jak już pchły się pojawią, to u nas naturalne metody nigdy nie zdały egzaminu.
Nie wszystkie pipety są sobie równe! Zanim trafiliśmy na te obecne, używaliśmy innych, które nie dawały właściwie żadnego efektu.
Obroża Seresto też ma dobre opinie, ale ja osobiście nie znoszę obroży, więc nigdy jej nie testowaliśmy.
Dzięki, studencie weterynarii, za te wyjaśnienia. Problem w tym, że mój weterynarz jest bardzo dobry i zawsze świetnie zajmował się moimi psami, ale z drugiej strony lubi wystawiać wysokie rachunki i mówi mi, że MDR1 wcale nie jest takie groźne. Dlatego właśnie staram się dowiedzieć czegoś na własną rękę wcześniej.