Kojec dla szczeniaka na noc?

F
Frye_2000 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim!

To mój pierwszy psiak, mam szczeniaka, który ma obecnie 2 miesiące. Hodowczyni poradziła nam, żebyśmy na noc zostawiali go w kojcu. Zaczęliśmy to robić, ale mam wrażenie, że on tego nienawidzi i zaczyna szczekać, gdy tylko go tam zamkniemy. Na początku myślałem, że to z powodu samotności, ale zauważyłem, że kiedy jest poza kojcem, a nas nie ma w pobliżu lub jesteśmy dalej, to w ogóle nie reaguje ani nie piszczy.

Zastanawiam się, czy ten kojec to w ogóle dobry pomysł?

Dzięki za wasze odpowiedzi i do usłyszenia!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

50 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • Tania28
    Tania28 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    No tak, ale tutaj już zaczęła się rozmowa o klatce!

    I nie, kojec dla szczeniaka to wcale nie jest dobry pomysł. Wystarczy po prostu pokazać maluchowi, że rodzina jest blisko...

    Co Ty na to?

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    No need to Talk, faktycznie, moja odpowiedź początkowo dotyczyła kojca dla szczeniaka. Potem odpisałam Axxx o klatce (bo to właśnie tego dotyczył ten komentarz). Przepraszam, że tak odbiegłam od głównego tematu.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Pierwotne pytanie dotyczy używania kojca dla szczeniaka, a absolutnie nie korzystania z klatki.

    Przetłumaczony francuski
    Tania28
    Tania28 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry

    Klatka jak najbardziej tak, ale otwarta, żeby szczeniak nie czuł się jak „w pułapce”; z czasem sam nauczy się w niej dobrze czuć

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Ale Axxx, wcale Pani nie oczerniam. Po prostu stwierdziłem, że klatka to pójście na łatwiznę – chyba przyzna Pani, że zamknięcie psa w klatce, by uniknąć sprzątania siuśków czy zniszczeń, jest o wiele prostsze niż ogarnianie tego wszystkiego po powrocie...

    To zwyczajne ułatwianie sobie życia i sposób na to, żeby nie zawracać sobie głowy. Podtrzymuję swoje zdanie: jeśli za klatką nie idzie żadna inna praca u podstaw, to jest to rozwiązanie wyłącznie dla osób, którym nie chce się poświęcić czasu na uszanowanie psiej natury.

    Jeśli Pani faktycznie wykonała tę pracę z psem, to chwała Pani za to. Jednak promowanie klatki bez tłumaczenia, że wymaga to też wysiłku, jest trochę spłycaniem Pani metody, nie uważa Pani? Byłoby konstruktywnie, gdyby wyjaśniła nam Pani, jakie konkretnie działania – poza samą klatką – zostały wprowadzone.

    A jeśli staje się Pani agresywna lub nieuprzejma tylko dlatego, że nie chcę Pani ulec i bić pokłonów, to faktycznie będziemy mieć problem, bo to zupełnie nie w moim stylu.

    Przetłumaczony francuski
    Axxx
    Axxx Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Ale Axxx, mam prawo do wyrażania swojej opinii. Jeśli moje zdanie Ci się nie podoba, to pamiętaj, że innym może ono pasować 👍. Nie rozumiem, dlaczego klatka miałaby nie być pójściem na łatwiznę – z psem trzeba pracować, poświęcić mu czas, nauczyć go wyciszania się i odpoczynku bez stosowania przymusu. Z psem trzeba współpracować. Nie przyszłam na to forum, żeby uprawiać politykę – jeśli coś myślę, to po prostu to mówię i podtrzymuję swoje zdanie: używanie klatki to rozwiązanie „na skróty”. Gdybym chciała przypodobać się wszystkim, startowałabym w wyborach. Mówiąc wprost: nie szukam problemów, ale nie będę rezygnować ze swoich wartości i przekonań w imię poprawności czy tego, „co ludzie powiedzą”. Jestem osobą szczera i bezpośrednią, więc mówię to, co myślę i tak, jak to czuję. Jeśli komuś to przeszkadza, zapraszam do wyrażenia swojego niezadowolenia na priv – porozmawiamy jak dorośli, cywilizowani ludzie. Jeśli nie macie na to ochoty, to nie załatwiajmy swoich porachunków w wątku autora, bo to mu w niczym nie pomoże. Rozumiem Twoją opinię, to w końcu miejsce do dyskusji i dzielenia się doświadczeniami. Po prostu się z Tobą nie zgadzam i powtórzę: sugerowanie, że klatka = pójście na łatwiznę, to tylko Twoja ocena. To TWÓJ punkt widzenia! Ja przedstawiłam swój, nie krytykując Twoich metod, i fajnie by było, gdybyś zrobiła to samo, jeśli zależy Ci na wymianie zdań z szacunkiem.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Ale Axxx, mam prawo do wyrażania swojego zdania, bo jeśli moja opinia ci się nie podoba, to pamiętaj, że innym może odpowiadać 👍. Nie rozumiem, dlaczego klatka miałaby nie być pójściem na łatwiznę – z psem trzeba spędzać czas, uczyć go spokoju i wyciszenia bez stosowania przymusu. Z psem trzeba współpracować. Nie jestem na tym forum po to, żeby uprawiać politykę; jeśli coś myślę, to po prostu to mówię i podtrzymuję, że używanie klatki to droga na skróty. Gdybym chciała przypodobać się wszystkim, zapisałabym się na listy wyborcze. Powiedzmy sobie jasno: nie chcę problemów, ale nie będę szła na kompromisy w kwestii moich przekonań i wartości w imię „poprawności” czy tego, „co ludzie powiedzą”. Jestem osobą szczera i walę prosto z mostu, więc mówię to, co myślę. Jeśli komuś to teraz przeszkadza, zapraszam do wyrażenia swojego niezadowolenia na priv, porozmawiamy jak cywilizowani dorośli. Jeśli nie macie na to ochoty, przestańmy załatwiać swoje porachunki w wątku autora, bo to mu w niczym nie pomaga.

    Chciałabym przy okazji przeprosić, że odpowiedziałam Axxx tutaj zamiast prywatnie, ale zależało mi, żeby to było jasne dla każdego członka forum.

    Do autora wątku: zaufaj sobie i zaufaj swojemu psu. Masz owczarka, a to pies wrażliwy i inteligentny – nie lekceważ tego, ale naucz się wykorzystywać te cechy na waszą korzyść, a wasza relacja stanie się dzięki temu tylko piękniejsza.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Ale Axxx, mam prawo do własnego zdania. Jeśli moja opinia ci się nie podoba, to pamiętaj, że innym może odpowiadać 👍. Nie rozumiem, dlaczego klatka miałaby nie być pójściem na łatwiznę – z psem trzeba pracować, poświęcić mu czas, nauczyć go wyciszenia i odpoczynku bez stosowania przymusu. Z psem trzeba współpracować. Nie jestem na tym forum dla polityki; jeśli coś myślę, to po prostu to mówię. Podtrzymuję swoje zdanie: dla mnie używanie klatki to droga na skróty. Gdybym chciała przypodobać się wszystkim, zapisałabym się na listy wyborcze.

    Mówiąc jasno: nie szukam zwady, ale nie zamierzam rezygnować ze swoich przekonań i wartości w imię poprawności czy tego, „co ludzie powiedzą”. Jestem osobą autentyczną i szczerą, więc mówię to, co myślę. Jeśli komuś to teraz przeszkadza, zapraszam do wyrażenia swojego niezadowolenia w wiadomości prywatnej – porozmawiamy jak dorośli, cywilizowani ludzie. Jeśli nie macie na to ochoty, to nie róbmy sobie wyrzutów w wątku autora, bo to mu w niczym nie pomaga.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Frye_2000

    Twój szczeniak traktuje kojec jak karę. Kojec to nie miejsce, w którym pies ma być zamknięty przez ileś godzin, ale przyjemna strefa, w której zwierzak za każdym razem, gdy tam trafi, będzie czuł się szczęśliwy, zmotywowany, a przede wszystkim bezpieczny.

    To działa tak samo jak domowa klatka kennelowa czy buda na zewnątrz – nie mogą one być karą dla psa, lecz przyjemnym miejscem odpoczynku, do którego sam będzie chciał wracać, żeby się zrelaksować.

    Istnieje spora różnica między ograniczaniem wolności a przygotowaniem bezpiecznej strefy na czas Twojej nieobecności. Zostawienie psa w kojcu pozwala mu przebywać w miejscu, które jest dla niego odpowiednie i bezpieczne, gdzie ma pod ręką wszystkie swoje rzeczy.

    Nawet zwykły salon może być pełen różnego rodzaju zagrożeń.

    Bramka dla dzieci, pralnia, przedpokój, garaż, kojec czy salon – tak naprawdę zmienia się tylko nazwa i wielkość tej przestrzeni.

    Sypialnia, łóżko, kanapa – to, czy pozwolisz mu tam wchodzić, czy nie, to bardziej kwestia higieny, a nawet zdrowia. To Twój wybór, który musisz podjąć, biorąc odpowiedzialność za całe życie psa.

    Teraz Twoim zadaniem jest praca ze szczeniakiem, aby kojec stał się jego oazą spokoju i odpoczynku. Miejscem, gdzie może się bawić, trochę nabroić, znaleźć miskę z jedzeniem, wodę i swój bezpieczny azyl.

    Przetłumaczony francuski
    Axxx
    Axxx Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Kikaah, nie znam Cię, jestem tu nowym członkiem, więc nie chcę szukać zwady, ale podtrzymuję swoje zdanie, że zamykanie owczarka w kojcu (zresztą każdego innego psa) to pójście na łatwiznę. Wolę trochę potrząsnąć adoptującymi, niż patrzeć na kolejnego owczarka australijskiego zmarnowanego przez metody „na skróty” doradzane przez osoby, o których wolę nie mówić, co myślę. Jestem pewna, że chcą dobrze, ale właśnie po to, żeby było dobrze, trzeba się tego kojca pozbyć. Pozdrawiam. Wszystko zależy od tego, jak się z takiego kojca korzysta. Osobiście, tak samo jak w przypadku klatki kennelowej, nie widzę w tym absolutnie nic złego. Głównym celem jest stworzenie psu azylu, miejsca, w którym ma spokój i nikt mu nie przeszkadza. To świetne rozwiązanie na przykład dla rodzin z dziećmi. Szczeniak musi kojarzyć klatkę pozytywnie. Pozwalanie mu na wielogodzinne piszczenie w środku, zamykanie go tam za karę czy traktowanie klatki jako sposobu na „odstawienie” psa, gdy jest zbyt pobudzony, to błędy, których należy unikać. Ja sama korzystałam z klatki i uważam, że bardzo mi pomogła. Miałam szczeniaka, który w ogóle nie potrafił się wyciszyć i chodził za mną krok w krok. Musiałam sama usiąść, żeby on w końcu zasnął. Bardzo szybko załapał, że kiedy trafia do klatki, to czas na odpoczynek. Dzisiaj sam do niej wchodzi. Uważam, że to spore uproszczenie twierdzić, że klatka czy kojec są dla ludzi, którym nie chce się angażować w wychowanie. To po prostu jedna z metod, która Tobie może się nie podobać, ale pamiętaj, że innym bardzo odpowiada...!
    Przetłumaczony francuski
  • 40 komentarzy na temat 50

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post