Ile szczeniaków w miocie po suczce malinois i psie owczarku niemieckim?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Święta racja juju i Eoss! Aż mnie trzęsie, jak słyszę o tych młodych ludziach, którzy chcą miotów na prawo i lewo – dla znajomych, dla kasy, dla własnej czy rzekomej przyjemności psa i tak dalej. Mam maliniaka z rodowodem, to pies pracujący, który odnosi też sukcesy na wystawach, a mimo to nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby go rozmnażać. Takie sprawy zostawiam profesjonalnym Hodowcom.
Schroniska są przepełnione, nie chcę im dorzucać kolejnych szczeniaków.
Tak, tak, właśnie się martwimy. ^^
Lepiej zapobiegać niż leczyć. Więc zapobiegamy... ;)
Dzięki za wasze odpowiedzi
Ale spokojnie, nic nie zostało zrobione, nie martwcie się
Nie planuje się miotu tylko dlatego, że kumple chcą szczeniaki...
I na pewno nie robi się kundelków tylko dlatego, że nie masz znajomego, który ma psa tej samej rasy!
Jeśli chodzi o miot owczarków belgijskich malinois, przygotuj się na:
Wyniki użytkowe (praca)
Przegląd hodowlany
Badania zdrowotne typowe dla rasy
Odpowiedniego reproduktora (pod kątem budowy, charakteru, predyspozycji i rodowodu)
Monitoring cieczki (ciągłe wizyty u weterynarza na badanie poziomu progesteronu i cytologię)
Krycie (według FCI pierwsze krycie musi być naturalne! Ale dla bezpieczeństwa można wykonać inseminację – dochodzi koszt samego krycia plus ewentualny zabieg)
USG od 21. dnia ciąży
RTG możliwe od 45. dnia
Poród (musisz mieć odpowiedni sprzęt, zaplecze „weterynaryjne”, liczyć się z ryzykiem straty szczeniąt lub matki; cesarskie cięcie przy psie tej wielkości to koszt rzędu 2600 zł)
Przy licznym miocie (maliniaki potrafią urodzić nawet 14 szczeniąt i to wszystkie zdrowe!), karmienie butelką – każdego malucha co 3 godziny przez okrągłe 3 tygodnie.
Odstawianie od piersi i wprowadzanie papek o odpowiedniej temperaturze, posiłki kilka razy dziennie.
Socjalizację szczeniąt (to absolutnie kluczowe przy rasie użytkowej, jaką jest malinois)
Wybór przyszłych domów – trzeba spełnić konkretne warunki, a nie oddawać psa tylko dlatego, że to znajomi (to się zresztą często źle kończy!!)
Czipowanie, szczepienia i wyrobienie metryk w ZKwP dla całego miotu (to około 450 zł na każdego szczeniaka)
Kontakt z właścicielami aż do śmierci psów – jeśli pojawią się problemy, musisz być w stanie odebrać psa z powrotem!
Na jeden miot licz lekką ręką około 9000 zł inwestycji (koszty u weterynarza, sprzęt itp., nie licząc czipów, szczepień i dokumentów szczeniąt). Za szczeniaka malinois z rodowodem od osoby, która nie zajmuje się tym zawodowo, dostaniesz może z 2200 zł. Więc doliczając te 450 zł na szczeniaka do bazowych 9000 zł przy 14 maluchach... koszty rosną błyskawicznie...
Rozmnażanie kundelków to brak szacunku dla pracy hodowcy Twoich psów i kompletny bezsens, biorąc pod uwagę, ile mieszańców owczarków niemieckich czy belgijskich zalega na OLX, w schroniskach itp. To po prostu brak szacunku dla Twoich własnych zwierząt!
Wystarczająco wyczerpująca odpowiedź?
No właśnie, w tym tkwi problem – żeby trafić na dobrych właścicieli, cena musi być wysoka!
Naprawdę mocno zachęcam cię do poważnego przemyślenia wszystkich konsekwencji posiadania miotu, zanim się w to zaangażujesz.
Tak jak czasem powtarzam, hodowla to fach, który wymaga konkretnych umiejętności i wiedzy. Choćby z tego powodu rozmnażanie psów powinno być domeną wyłącznie profesjonalnych hodowców.
Bez takiego profesjonalnego podejścia istnieje realne ryzyko dla zdrowia suczki, jak i dla prawidłowego rozwoju szczeniąt.
Poza tym, rozmnażanie psów sporo kosztuje, jeśli chce się robić wszystko zgodnie z zasadami.
Przyczynia się to też nieuchronnie do pogłębiania problemu nadpopulacji psów. Ma to bezpośredni wpływ na sytuację zwierząt w schroniskach oraz na hodowców, z których niektórzy i tak mogą mieć już trudności z utrzymaniem się ze swojej pasji.
Więc tak, przyznaję – jestem zdecydowanym przeciwnikiem rozmnażania psów przez osoby prywatne. Konsekwencje są zbyt poważne, by dało się to uzasadnić samą chęcią sprawienia (sobie) przyjemności i/lub chęcią zarobku.