Mój szczeniak mnie atakuje, kiedy go karcę
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
https://www.youtube.com/watch?v=of6znVOEvZU
Och, na to „wiesz-co” będziesz musiał jeszcze chwilę poczekać :)
(Prace idą do przodu, ale tak, masz rację, ten tekst jest niesamowity. W ogóle nie mówi o psach, wybór tej analogii to był niemal czysty przypadek. Ale to prawdziwa petarda, która zmieniła absolutnie wszystko).
Chętnie dowiem się czegoś więcej o tym materiale, bardzo mnie to zaintrygowało i zaciekawiło. 😌
Więc z Twojego punktu widzenia dobroć jest najpierw zjawiskiem intuicyjnym, a dopiero potem racjonalnym :)
Nawiązuję tutaj do świetnej publikacji, która potwierdza Twoje odczucia i ma bardzo trafny tytuł „The Emotional Dog and its Rational Tail”.
Czeeeeeść Skyyyyyyyyyyy, mam wrażenie, jakby ktoś jej dał komputer do rąk, a ona nie miała pojęcia, jak go w ogóle włączyć. Jedno jest pewne – między nimi kompletnie nie zaiskrzyło.
Nie ma nawet najprostszej nici porozumienia, a skoro oboje są nastawieni defensywnie, to marne szanse, że to się szybko zmieni. Sarada musi zbudować chociaż odrobinę więzi ze szczeniakiem, bo dopiero wtedy on zacznie jej słuchać.
Oboje wyglądają na strasznych uparciuchów i każde obstaje przy swoim. Miejmy nadzieję, że jakiś dobry behawiorysta i trener rozplącze ten supeł. Miłego dnia, kochana Sky i uroczy Gandy, przesyłamy słoneczne buziaki z Brukseli.
SMACKKKKKKKKKKKKKK od nas sześciu i SLURP dla Gandy’ego. gigi
Dla mnie to w ogóle nie jest kwestia pierwszego czy dwudziestego psa: gdybym pierwszy raz w życiu zobaczyła szczeniaka, kotka czy jakiekolwiek inne zwierzę, o którym nawet bym nie wiedziała, że istnieje, to bez względu na mój wiek czy wiedzę o zwierzętach, nigdy w życiu nie zachowałabym się w ten sposób: potrząsać nim?! Wkładać mu rękę do pyska?! 😲
Bałabym się strasznie, że zrobię mu krzywdę albo nawet nieodwracalnie go zranię! Gdybym go dotykała, to z zachowaniem miliona środków ostrożności.
A już nawet nie wspominam o kwestii budowania więzi... 😒
Nie, na tym etapie to albo kwestia wychowania, albo charakteru (jedno nie wyklucza drugiego), ale nie brak wiedzy o psach... 😠
W każdym razie, na pewno „nie tylko”. 🙅
Dzięki Julie, ja mam tylko jednego psiaka, Champagne’a, to maltańczyk, do tego Fadiese – królik miniaturowy angora, szynszyle Machou i Pichou oraz Mr Poisson, złota rybka, która ma już 11 lat. Chciałabym mieć jeszcze jednego małego pieska, ale czekam na cieplejsze dni, wtedy zobaczymy!!!!
To jest właśnie najbardziej wkurzające – Sarada, która najwyraźniej nigdy nie miała psa, bierze szczeniaka malinois na pierwszego zwierzaka. To nie jest prosta sprawa, zwłaszcza jeśli nie dowiedziała się nic o tej rasie. Chwytanie za kark i potrząsanie?????????????????? To jest nie do pomyślenia!!! Co za okropieństwo. Moim zdaniem ona nie była z nim jeszcze u weterynarza. Osobiście to pierwsza rzecz, jaką robię, gdy mam nowego psa, żeby sprawdzić ogólny stan zdrowia i dostać mądre porady. Już samo znalezienie dobrego weterynarza to droga przez mękę. Mój wet to ten, u którego moja córka miała praktyki i była zachwycona, bo bardzo dużo ją nauczył.
A na dodatek ten maluch zjada odchody innych psów... jeśli niczym się nie zarazi, to będzie miał wielkie szczęście. Nie wyprowadza się szczeniaka bez pełnych szczepień w miejsca, gdzie są takie rzeczy. To oczywiście tylko moje zdanie. Buziaki Julie-Cocker i Tania i SLURP dla waszych czworonogów i dwunogów od naszej szóstki. gigi
Buziaczkiiiiii dla Tanii i Julie-Cocker,
Nawet nie wiemy, czy ten maluch dostaje w jedzeniu wapń i wszystko, czego potrzebuje, żeby zdrowo rosnąć. Nie jestem jakąś wielką fanką wagi, ale muszę się ważyć raz w miesiącu. Więc przy okazji ważę też Champagne i Fadiese i prowadzę im wykres wagi, skoro są już dorosłe.
To się zawsze może przydać. Co u was, dziewczyny? Do usłyszenia później.