Pies zabija koty – co robić?

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim

Moja 3-letnia suczka malinois zabija koty. Ma już trzy na sumieniu.

Jestem zrozpaczona, nie wiem już, co robić. Weterynarz powiedział mi, że nic nie da się z tym zrobić, ale pomyślałam, że może ktoś z Was miał podobną sytuację...

Za każdym razem były to koty z rodziny, dwa razy w domu, raz na zewnątrz. Oczywiście nigdy nie stało się to przy nas.

Oczywiście stosujemy wszelkie możliwe środki ostrożności (każdy ma swoje piętro, koty na górze, pies na dole), a w nocy i podczas naszej nieobecności sunia przebywa w "swoim pokoju", więc kontakt jest niemożliwy. Niestety to nie wystarcza i za każdym razem dochodzi do tragedii. 👈

Z góry dziękuję za pomoc

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

15 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • Energiesolaire
    Energiesolaire Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Nie da się przez całe życie pilnować każdych zamkniętych drzwi czy każdego ruchu domowników. Nie mówię, żeby od razu oddawać psa do schroniska, ale znalezienie mu nowego domu mogłoby być rozwiązaniem ze względu na bezpieczeństwo. Tutaj nie mówimy przecież o zwykłych spięciach, ale o psie, który zabija koty we własnym domu – dla mnie to zdecydowanie zbyt niebezpieczne. Pies traktuje kota jak zdobycz. Nie mówimy tu o zwykłych gonitwach czy psie, który jest po prostu trochę zbyt niedelikatny – w takich przypadkach można by radzić pomoc behawiorysty czy trenera. To nie jest też odosobniony przypadek, to stało się już trzy razy. Czy to jest możliwe do wypracowania? Może i tak, ale żeby to było realne, trzeba by znowu skonfrontować psa z kotami. Podejmiesz takie ryzyko? Nie sądzę. Przepraszam, że tak piszę, nie chcę Cię w żaden sposób urazić ani osaczyć, ale przy trzech zagryzionych kotach uważam, że wspólne mieszkanie jest niemożliwe bez ryzykowania życia Twoich zwierzaków. Zostawiam Cię z tym do przemyślenia przed podjęciem (lub nie) tej trudnej decyzji. Powodzenia!!! Obecnie najskuteczniejsze techniki resocjalizacji w takich przypadkach wymagają w pierwszej kolejności – i jest to etap obowiązkowy – co najmniej miesięcznego pobytu wśród innych zwierząt. Najpierw długi czas w stadzie, żeby pies dostał trochę „w kość”, nauczył się życia w grupie, brania odpowiedzialności za swoje czyny i zrozumiał, że o wiele lepiej żyje się bez negatywnych emocji. Potem, w tym przypadku, oczywiście kontakt z owcami – to w końcu pies pasterski. Następnie schodzi się do mniejszych zwierząt. Pies przebywa wśród kur, wiejskich kotów, pod okiem opiekunów, którzy są na miejscu 24 godziny na dobę. Równolegle określa się potrzeby psa w zakresie ruchu i stymulacji umysłowej. Na miejscu są tory agility, kursy detekcji zapachów, trenerzy. Są też konie i tak dalej. Na koniec, kiedy pies jest już naprawdę stabilny, ale tak na sto procent... zabiera się go do rodziny i obserwuje. W razie potrzeby wskazuje się możliwości dalszej pracy ze zwierzęciem. Tym nie zajmuje się zwykły behawiorysta ani trener. Obserwuje się przede wszystkim to, jak właściciele postępują z psem. Bo w ośrodku mógł zachowywać się idealnie. Chodzi o sprawdzenie, czy człowiek na miejscu nie ma na psa złego wpływu. Obserwuje się też koty – czy jest jakiś konkretny wyzwalacz ataków itd. W całym domu montuje się kamery reagujące na ruch. Analiza następuje po tygodniu, a ocena efektów po 6 miesiącach. To są techniki, które znam jako najskuteczniejsze, czyli te stosowane przez Cesara Millana.
    Przetłumaczony francuski
    Energiesolaire
    Energiesolaire Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Wow, na początek strasznie współczuję tych wszystkich dramatów, których doświadczyliście jeden po drugim.

    Odchodzą istoty, które są Wam bliskie.

    Mimo że teraz lepiej rozumiem sytuację, w jakiej jesteście – to, że suczka na co dzień żyje z nimi normalnie, a do tych tragicznych wypadków dochodzi pod Waszą nieobecność – postrzegam Waszą suczkę teraz inaczej. Podtrzymuję, że sytuacja jest bardzo złożona.

    Musicie koniecznie udać się do bardzo kompetentnego, najlepiej renomowanego behawiorysty. Trzeba będzie zrobić porządny research. Grrr, to nie jest prosty przypadek, wiecie?

    Bo testowanie to igranie z życiem kolejnych kotów. Gdyby to miało być badanie naukowe, testowanie jakiejś metody szkoleniowej czy coś w tym stylu... to nie przeszłoby przez żadną komisję etyczną. Osobiście nie chcę nawet wychodzić przed szereg z żadnymi rekomendacjami. Ta sytuacja jest bardzo, bardzo mroczna. Jedna z najdziwniejszych, z jakimi się do tej pory spotkałem.

    Trzy koty to mnóstwo zwierzaków. Nie widzę tego, żeby zaraz nie było czwartego (ofiary). Pies ma 3 lata, więc jego temperament jest już w pełni ukształtowany.

    To naprawdę gruby przypadek dla najlepszego behawiorysty, jakiego uda Wam się znaleźć. Kwestie etyczne już teraz kompletnie mnie przerastają. Instalacja kamer to absolutna konieczność, mus, jeśli zdecydujecie się spróbować.

    Poza tym trzeba tego psa „poczuć”. Trzeba go zobaczyć. Zobaczyć na żywo. Każdy opis w internecie jest bezużyteczny. Nawet wideo nie wystarczy. Doszło do śmierci w strasznych męczarniach. To sprawa dla specjalisty na miejscu, ASAP.

    Przetłumaczony francuski
    C
    Caroline-eg Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Na tym etapie będę może brutalnie szczera, ale najlepsze, co możecie zrobić, to wybrać między kotami a psem. Nie da się przez całe życie pilnować każdych zamkniętych drzwi i każdego ruchu domowników. Nie mówię wcale o oddawaniu go do schroniska, ale znalezienie mu nowego opiekuna byłoby może rozwiązaniem ze względów bezpieczeństwa, bo tutaj nie mówimy o zwykłych konfliktach, tylko o psie, który zabija koty we własnym domu – dla mnie to zdecydowanie zbyt niebezpieczne. Pies traktuje kota jak zdobycz. Nie mówimy o zwykłej pogoni czy o psie, który jest po prostu trochę zbyt gwałtowny – w takim przypadku można by radzić behawiorystę albo trenera. Nie mówimy też o odosobnionym przypadku, tylko o czymś, co wydarzyło się już trzy razy. Czy to jest możliwe, czy niemożliwe do wypracowania? Może i jest to możliwe, niemniej jednak, aby to sprawdzić, trzeba by znowu skonfrontować psa z kotami. Czy podejmiecie takie ryzyko? Nie sądzę. Przepraszam, że używam takich słów, nie mam wcale na celu Was ranić ani osaczać, ale kiedy dochodzi do śmierci trzech kotów, wspólne mieszkanie jest dla mnie niemożliwe bez ryzykowania życia własnych zwierząt. Zostawiam Was z tymi przemyśleniami, abyście mogli podjąć tę trudną decyzję. Powodzenia i dużo sił!!!
    Przetłumaczony francuski
    Energiesolaire
    Energiesolaire Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    O, teraz doczytałem uważniej. Przepraszam. Czekajcie..
    Przetłumaczony francuski
    Energiesolaire
    Energiesolaire Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    W tej sprawie musicie skonsultować się z behawiorystą, który ma już doświadczenie w rozwiązywaniu takich przypadków, a najlepiej ma ich na koncie kilka.

    Same piękne ideały i dobre chęci mogą w tym przypadku nie wystarczyć. Potrzeba i zasad, i stuprocentowego doświadczenia zakończonego sukcesem, najlepiej wielokrotnego (o to koniecznie pytajcie specjalistów, z którymi będziecie rozmawiać, wybierając pomoc).

    A tymczasem... zarządzanie.

    Trzeba za wszelką cenę zapobiec sytuacji, w której pies mógłby zabić czwartego kota, czyjegoś chihuahua czy inne ukochane zwierzę, albo stałby się jeszcze bardziej reaktywny, aż do agresji wobec ludzi itp. Dlatego konieczny jest kaganiec, jeśli nie jesteście w stanie w pełni go kontrolować na samej smyczy, no i smycz przez 100% czasu, nawet jeśli pies ma niby dobre przywołanie.

    Bardzo mi przykro z powodu tej sytuacji.

    Ale tak, to jest do wypracowania. Absolutnie da się to zrobić. Teraz najważniejsze to znaleźć osobę, która będzie wiedziała, jak to ugryźć. Powodzenia!

    Przetłumaczony francuski
  • 15 komentarzy na temat 15

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post