Pomocy! M3j pies połyka bieliznę
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Ale przecież tabasco wyczują jeszcze zanim go dotkną, nie? Więc nawet do tego nie podejdą...
To niesamowite, że one potrafią połknąć coś takiego w całości bez żadnych odruchów wymiotnych.
Skarpetka to przecież nie byle co, musi być czuć, jak przechodzi przez gardło. Na pierwszy rzut oka kojarzy mi się to z tzw. zespołem pica. Ale szczerze mówiąc, nie znam się na tym aż tak dobrze.
Chyba nie wahałabym się użyć triku z Tabasco... To i tak lepsze niż niedrożność jelit.
Tak, mój 5-miesięczny szczeniak robi dokładnie to samo.
Wcina skarpetki (i je połyka).
Gryzie małe plastikowe rzeczy, takie jak długopisy czy małe zabawki (ale ich nie połyka, chyba że chce je sobie „zaklepać”, kiedy przyłapuję ją na gorącym uczynku).
To Labrador (no cóż, wiadomo jak to z nimi jest...).
Ostatnia większa psota: mój telefon komórkowy. Niefortunnie zostawiłam go na kuchennym stole przed wyjściem do pracy we wtorek rano. W południe znalazłam go w strzępach... całe szczęście, że po pierwsze nic nie połknęła, a po drugie to był zwykły, tani model, a nie smartfon za całą wypłatę (nie chcę mieć smartfona – i powiem wam, że ta sytuacja tylko mnie utwierdziła w tym wyborze).
Męczę się z tym strasznie... naprawdę walczę, żeby oduczyć ją tego nawyku!!!!
Bardzo dobrze zna komendę „NIE” i stara się nie robić tego przy nas... ale czasem przychodzi do mnie pokazać swój łup, cała dumna ze swojego wybryku (ale wie, że i tak jej to zabiorę, więc zazwyczaj nie protestuje).
Koleżanka z pracy poradziła mi, żeby przygotować na nią pułapki: zostawić starą skarpetkę wcześniej wysmarowaną tabasco. Myślę, że można spróbować.
Ja też się boję, że kiedyś nabawi się niedrożności. Codziennie sprawdzam jej kupy. Jak na razie wszystko wychodziło drugą stroną... miejmy nadzieję, że tak zostanie :-/
Cześć!
Mieliśmy u siebie taką psinkę 🥷 – prawdziwa złodziejka skarpetek, a oduczenie psa takiego zachowania to nie lada wyzwanie...
Ma teraz 20 miesięcy (labrador) i zna komendę „zostaw”, ale wystarczy, że na chwilę odwrócimy wzrok i czasem to jest silniejsze od niej – skarpetki znikają (nie połyka ich, ale są niszczone)...
😏 Ma wyraźną słabość do skarpetek naszej córki... Przygotowałam więc „skarpetkowe pułapki”, zostawiając na podłodze jedną czy dwie sztuki...
Chodzi o jej ulubione łupy i te jej „trofea”... całą tę frajdę z prowokowania nas i zabawę w stylu „złap mnie, jeśli potrafisz”...
Jeśli chodzi o rzeczy, których nie powinien brać do pyska...
Możesz skropić je 5 kroplami olejku z drzewa herbacianego i 5 kroplami olejku z mięty pieprzowej. Do tego ćwiczcie komendę „zostaw”, kiedy się do nich zbliża (musisz go zablokować gestem, na przykład znakiem „stop” dłonią i stanowczym „NIE” albo jakimś mniej powszechnym słowem, np. „BASTA”). Podejdź przed nim do tych ubrań (których nie wolno mu ruszać) i w momencie, gdy będzie chciał do nich podbiec, stań bezpośrednio przed nimi (używając gestu dłoni i komunikacji niewerbalnej). Musisz być pewna swego – Twoja postawa, wzrok i brak wahania muszą wyrażać Twój rozkaz...
Możesz go też poprosić o „siad” albo „leżeć” (nie wiem, na jakim etapie szkolenia jesteście) i nagrodzić go bardzo entuzjastycznie (pieszczoty, pochwały, smaczki).
To wymaga codziennego powtarzania, ale Malinois potrafią załapać bardzo szybko...
https://www.youtube.com/watch?v=XO-5tblUhko
https://www.youtube.com/channel/UCaEBteANH8F8C-z3VY5jpiA/videos
https://www.youtube.com/watch?v=AGXb9nlY4C8
https://www.youtube.com/watch?v=PXLv6r-FYIw
Co do żywienia, mała rada...
Dlaczego dodajesz ryż do suchej karmy?
Z jakich składników składa się jego karma? (jest zbożowa czy bezzbożowa?)
Warto dobrze przyjrzeć się składom (czy w składzie są już inne zboża, bo jeśli podajesz za dużo ryżu, może to wywołać nietolerancję... podobnie jak niektóre inne zboża, gluten, skrobia czy węglowodany).
Od ryżu pies może też przytyć.
Podawanie zbóż, jeśli pies je toleruje – tak, ale zawsze w bardzo, bardzo małych ilościach.
W gotowych karmach przemysłowych, jeśli są one zbożowe, te proporcje i tak są już zazwyczaj zbyt wysokie.
Hej,
Dla maliniaka najlepiej celować w Konga XL – nigdy nie próbowałem opcji z wypełnieniem pasztetem i mrożeniem, ale wystarczy wysmarować środek serkiem i to go na długo zajmuje.
Z Konga macie też frisbee – w domu można je puszczać po podłodze w korytarzu 👌
Możecie go też używać na zewnątrz – tylko uważajcie, bo mimo że jest cięższe od zwykłego frisbee, potrafi polecieć naprawdę daleko (raz skończyło się to u mnie wspinaczką przez płot do sąsiadów, żeby je odzyskać) i niestety tonie w wodzie. Sky, mieszaniec maliniaka, uwielbia to frisbee – skacze na nie jak na ofiarę, tarmosi na wszystkie strony i żuje (jest elastyczne).