Kule tłuszczowe dla ptaków = NIEBEZPIECZEŃSTWO
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
@Orah76, to co Patou stara się wyjaśnić, to że skład kuli tłuszczowej jest właściwie prawie taki sam, jak skład karmy najniższej jakości.
Dobrze zrozumieliśmy, że Twój pies zjadł kulę tłuszczową dla ptaków.
Zresztą, jak mój pies był mały, wyjadł karmę z miski innego psa – taką tanią marketówkę. No i odchorował to tak samo, jak Twój po tej kuli tłuszczowej. Niektóre psy mają po prostu bardzo wrażliwe żołądki.
No i super, z Orah już lepiej. Dostała lek przeciwwymiotny i coś osłonowego na jelita na 4 dni.
Dzięki wszystkim za Wasze wiadomości.
Tym razem nie do końca się z Tobą zgadzam, Enicia! 😉
No cóż, niestety przez te pestycydy i zatrute owady ptaki po prostu padają, a teraz w dodatku wciąż mają młode, więc są wykończone. Ja dokarmiam przez cały rok, odkąd pola są tak zawalone chemią, od której giną ptaki. Z tym że latem daję już tylko same ziarna i sypię ich mniej niż zimą... Zresztą latem mam u siebie dużo mniej ptaków... Wiedzą, że ziarno czeka, ale owady muszą już łapać same i tak jest dla nich na pewno zdrowiej...
Cześć, moim zdaniem to raczej więcej strachu niż to wszystko warte. Mój beagle cały czas podkradał te kulki ptakom i też kończyło się tylko na lekkiej biegunce, nic poza tym... Niektóre psiaki są jednak bardziej wrażliwe od innych, ale myślę, że nie ma się czym martwić. Oczywiście w razie wątpliwości zawsze lepiej dopytać weterynarza, żeby mieć pewność, ale patrząc na to, ile mój pies ich kiedyś pochłonął, to na pewno nie jest to stan zagrożenia życia.