Tramadol dla psa

L
Lafilledu59 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim, mój psiak właśnie dostał po raz pierwszy tramadol. Weterynarz powiedział nam, że to dość mocny lek przeciwbólowy. Czy ktoś z was podawał go już swojemu pupilowi? Jeśli tak, to czy dobrze go tolerował? Zauważyliście jakieś skutki uboczne? Czy lek okazał się skuteczny? Dzięki z góry za wasze odpowiedzi!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

39 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • T
    Treasure Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry Lafilledu59 Piszę te słowa wsparcia, bo nawet jeśli to tylko „odwlekanie nieuniknionego”, on wciąż cieszy się życiem mimo tak ciężkiego leczenia. Gdyby było inaczej, byłby obojętny na to, co się wokół niego dzieje. Jestem w podobnej sytuacji – mój owczarek malinois, który ma 11,5 roku, nagle oślepł w wieku 10 lat w wyniku skoku ciśnienia w oku, który został przeoczony. To było trudne, zarówno dla niego, jak i dla nas. Ale on się przystosował, a my razem z nim. Nie zmienialiśmy nic w jego małych przyzwyczajeniach – spaceruje swobodnie po parku, który zna, albo po ogrodzie. Od kilku dni tylne łapy mu słabną i koniec jest bliski, ale dopóki to jego kochane spojrzenie – które już nie jest spojrzeniem – będzie się na mnie kierować, dając znać, że idziemy dalej, będę przy nim. Piszę to wszystko, żeby dodać Pani jeszcze więcej odwagi.
    Przetłumaczony francuski
    L
    Lafilledu59 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór i wielkie dzięki Treasure za zrozumienie i Twoje wsparcie... Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie zostanie on ze mną już długo. Bardzo uważnie go obserwuję i w razie potrzeby zadzwonię do weterynarza, żeby o tym porozmawiać i poznać jego opinię – wiem, że powie mi wszystko szczerze, niczego nie ukrywając.

    Przetłumaczony francuski
    T
    Treasure Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór,

    Dużo siły dla Ciebie, na Twoim miejscu zrobiłabym dokładnie to samo. Tylko Ty możesz zdecydować, co jest dla niego dobre. Ciesz się każdą chwilą z nim, on sam da Ci znać, kiedy nadejdzie odpowiedni moment.

    Rozpieszczaj go i miej na niego oko – jest już na ostatniej prostej, ale wciąż jest blisko Ciebie i to się dla niego teraz najbardziej liczy.

    Przetłumaczony francuski
    L
    Lafilledu59 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry, nawet nie myślę o tym, żeby go przy sobie trzymać, gdyby cierpiał. Tramadol zaczęliśmy podawać niecałe 48 godzin temu, więc daję sobie kilka dni, żeby zobaczyć, czy zadziała, czy nie. Dzisiaj co prawda trochę kuleje, ale nie trzyma łapy w górze, jest rozbudzony, czujny, nasłuchuje odgłosów z zewnątrz i daje o tym znać. Myślę sobie, że ból nie musi być ciągły, skoro momentami bierze zabawkę, żeby ją pogryźć. Kiedy w czwartek był u nas weterynarz, rozmawiałam z nim o dniu, w którym trzeba będzie pozwolić mu odejść, i pytałam, czy byłoby to możliwe w domu. Przegadaliśmy to i wet powiedział, że to jeszcze nie ten moment. Według niego sygnałem, który powinien zwrócić naszą uwagę, będzie to, gdy pies nie będzie już mógł chodzić, albo gdy będzie cały czas trzymał łapę w górze, a przy próbie jej postawienia tył będzie mu się uginął – wtedy to będzie ten czas. Wyjaśnił, że bez leków ból jest obecny, stąd tramadol co 8 godzin, który normalnie powinien go uśmierzyć (tak jak u człowieka, który bierze lek przeciwbólowy i ból mija na kilka godzin). Dlatego go pilnuję i obserwuję jego zachowanie – czy trzyma łapę w górze mimo nowego leczenia. Jeśli godzinę lub dwie po podaniu leku zachowuje się, powiedzmy, normalnie, to znaczy, że to go wycisza. Jeśli zmian nie ma lub są niewielkie, to wtedy faktycznie będzie oznaczało, że to nie działa. Myślę, że mało kto tutaj, przy takim leczeniu, czekał tylko 48 godzin, zanim pozwolił odejść swojemu psiakowi. Weterynarz nie mówił nam, że jeśli po dwóch dniach nie zadziała itd., jak to się mówi przy leku ostatniej szansy... Nie martwcie się, jeśli zobaczę, że go boli, zrobię to, co trzeba dla jego dobra, a nie będę go trzymać dla siebie.
    Przetłumaczony francuski
    Tania28
    Tania28 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Zupełnie się z tym nie zgadzam, pies, który cierpi, jak najbardziej potrafi to pokazać.

    Widać to po wielu sygnałach: przestaje jeść, robi się apatyczny, zmienia mu się zachowanie, izoluje się, może nawet stać się agresywny... no i to spojrzenie – porozmawiajmy o wzroku, w którym często widać jego cierpienie.

    Przecież znamy swoje psiaki i wtedy po prostu wiemy, że coś jest nie tak.

    Ta psinka podnosi łapkę, więc na pewno czuje ból i dyskomfort. A może jakiś lek przeciwzapalny mógłby mu jeszcze trochę ulżyć? Tylko weterynarz może to ocenić, bez niepotrzebnego męczenia zwierzaka. Trzeba jednak uważać na leki, bo mogą czasem po prostu maskować problem.

    Lafifille, jak tam u Was dzisiaj rano?

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry. Problem polega na tym – i wszyscy o tym wiemy – że pies zrobi wszystko, żeby nie pokazać cierpienia, byle tylko zadowolić swojego właściciela. To właśnie dlatego my, ludzie, musimy zareagować i zrobić to, co konieczne. Proszę mi wierzyć lub nie, ale kilka lat temu przechodziłam przez to samo i nie zauważyłam sygnałów w porę. Kiedy w końcu zrozumiałam, było już za późno – mój pies cierpiał, nie okazując niczego wprost, choć przecież wszystko było jasne. Człowiek się łudzi, próbuje walczyć, ale to nie jest nasz bój, to nie my toczymy tę bitwę, tylko one. Nie wiem, czy to już ten moment dla Pana/Pani psa, ale czytając te słowa, nie zwlekałabym z decyzją. Poszłabym do weterynarza jak najszybciej i poprosiła go o pełną szczerość, bo najważniejszy nie jest ból, który Pan/Pani poczuje, ale to, co on czuje w tej chwili.

    Przetłumaczony francuski
    L
    Lafilledu59 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    PS: Pablo, nie ma mowy, żeby zostawić go bez leków przeciwbólowych. Chodziło mi o to, że gdyby ten konkretny mu nie pasował, to warto pogadać z weterynarzem, czy nie dałoby się spróbować jakiegoś innego w zamian, żeby zobaczyć, jaki będzie efekt. Tak jak pisałam wyżej, dzisiaj wieczorem wyglądało na to, że ból mu trochę odpuścił, więc zobaczymy, jak będzie po kolejnych dawkach.
    Przetłumaczony francuski
    L
    Lafilledu59 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tramadol podany o 16:00, nie ma żadnej senności, a o 19:00 wstał i choć szedł odrobinę inaczej, to nie podnosił łapy. Poszedł do ogrodu i wrócił normalnie na czterech łapach, więc lek na pewno przyniósł mu ulgę w bólu. Jutro będę go uważnie obserwować i sprawdzę tak 2 lub 3 godziny po podaniu leku, czy normalnie chodzi, czy znowu trzyma łapę w górze. Jeśli będzie chodził tak jak dziś wieczorem, to będę mu podawać lek co 8 godzin, a jeśli znowu sytuacja zacznie się pogarszać, skonsultuję się z weterynarzem, żeby sprawdzić, czy nie trzeba zmienić leku przeciwbólowego na inny. Na razie idziemy do przodu dzień po dniu i patrzymy, jak sytuacja u mojego wielkoluda będzie się rozwijać.

    Przetłumaczony francuski
    Ktrine37
    Ktrine37 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Bardzo mi przykro, gdy to czytam... Przecież przed tym nowym leczeniem był jednak bardziej ożywiony i mniej go bolało.

    Jeśli te leki go tak otumaniają, to pewnie biedak nie rozumie, co się z nim dzieje, kochany pyszczek 😞

    Tak, macie rację, żeby skonsultować się z weterynarzem, czy inne leczenie nie byłoby bardziej odpowiednie – to najwyraźniej mu nie służy!

    Naprawdę mam nadzieję, że jutro przeczytam lepsze wieści...

    Przesyłam Wam całe moje wsparcie, wymiziajcie porządnie Ulco

    Przetłumaczony francuski
    L
    Lafilledu59 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dostał kolejną dawkę dzisiaj po południu o 16:00. Wstał i ruszył do korytarza z uniesioną łapką 😞, a kiedy próbował ją postawić, to się pod nim ugięła. Potem wahał się, jak wejść na kanapę, więc ewidentnie widać, że go boli. Minęły 2,5 godziny, odkąd wziął lek, i nie zwija się w kłębek tak jak rano. Leży, ale nie śpi, tylko obserwuje, co się dzieje wokół niego. Z kolei przez to, że jeszcze nie wstawał, nie mogę sprawdzić, czy ból mu odpuścił. Będę go uważnie obserwować, bo jeśli wstanie i nadal będzie trzymał łapę w górze, to znaczy, że ten lek na niego nie działa. Jutro dalsza obserwacja, a jeśli nic się nie zmieni, spróbuję złapać weterynarza, żeby o tym pogadać. Wspominał mi o kilku nazwach leków przeciwbólowych, w tym o tramadolu, więc są jeszcze inne opcje i może przepisze mu coś innego. Gdyby jednak tak się stało, a to też by niestety nie pomogło, to będziemy musieli rozważyć pozwolenie mu odejść. Kolejnym i ostatnim krokiem jest już tylko morfina, po której pies śpi dzień i noc, więc nie ma z tego żadnej radości. To dziwne, bo w sobotę dostał w jednej dawce nowy lek przeciwzapalny i przeciwbólowy, a już w niedzielę wszystko zaczęło się psuć. Tylko jeden dzień różnicy – czy to zbieg okoliczności, czy ma to jakiś związek? Nie wiem, tak samo z tą łapką, stało się to tak nagle... Bardzo bym tego nie chciała, ale boję się, że niedługo trzeba będzie podjąć tę ostateczną decyzję...
    Przetłumaczony francuski
  • 30 komentarzy na temat 39

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post