Mój szczeniak bardzo cierpi po pierwszym szczepieniu!
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Mój malutki chihuahua mini, ma 2,5 miesiąca
Strasznie wyje z bólu po pierwszym szczepieniu i zachipowaniu
Wszystko było robione dzisiaj o 15:00
uff
@Jador tak, rozumiem. Spał aż do teraz i teraz czuje się już o niebo lepiej!
@docline haha, no to będzie ciężko, bo i tak cały czas nad nim skaczemy, a jak go tak bardzo bolało, to już w ogóle poświęcaliśmy mu każdą chwilę. Jeśli mu się to spodobało, to pewnie będzie teraz chciał jeszcze więcej uwagi ^^
Jeśli został ukłuty w miejsce, gdzie nie ma zbyt wiele „mięska”, każde ukłucie może być bolesne.
Z drugiej strony, jeśli zauważył, że głośne piszczenie z bólu wzbudziło Twoje współczucie i sprawiło, że poświęcasz mu więcej uwagi, możesz liczyć na to, że przy każdym małym „kuku” w przyszłości będzie nieźle dramatyzował LOL
Szczepienie wcale nie boli. Co najwyżej miejsce po zastrzyku może być trochę wrażliwe, a czasem robi się tam taka mała kuleczka, ale nic poza tym. Psiaki zazwyczaj nie przechodzą tego jakoś gorzej. U mojego raz wystąpiła lekka biegunka następnego dnia, ale nie mam pewności, czy to faktycznie była wina szczepionki...
@Jador prawdę mówiąc, nie wiem dokładnie gdzie, wiem tylko, że lewy bok go strasznie boli i cały czas trzyma lewą łapkę podkurczoną z bólu... Przepraszam, jeśli nie potrafię tego wyjaśnić tak dobrze, jak bym chciała!
Teraz śpi, więc poczekam do jutra i jeśli nadal będzie go tak bolało, posłucham waszej rady i skontaktuję się z innym weterynarzem!
Ale tak w ogóle, to czy to normalne, że on tak cierpi? :(
#NiepokójPoczątkującej! 🤧
No czegoś takiego jeszcze nie widziałam – szczepionka w łapę! Jakaś nowa technika?!? U ludzi szczepi się bezpośrednio w mięsień, w dobrze umięśnioną część (pośladek albo ramię), a u psa zazwyczaj w kłąb. Mam nadzieję, że ten weterynarz nie trafił w żaden nerw.
Jedno jest pewne: pod żadnym pozorem nie próbuj podawać żadnych leków przeciwbólowych, a już zwłaszcza paracetamolu, bo jest on bardzo toksyczny dla psów.
I jeśli jutro nie będzie lepiej, skonsultuj się z innym wetem. Biedny maluch...