Czerwona kulka w pachwinie mojego psa
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Mimo wszystko powinieneś udać się do weterynarza!!
Jeśli to niemożliwe, musisz sam to przebić, żeby ropa dobrze wypłynęła. Najpierw zmiękcz skórę ciepłą, przegotowaną wodą, zdezynfekuj igłę – najpierw nad ogniem, potem wytrzyj sadzę wodą kolońską lub jakimkolwiek środkiem odkażającym. Przebij i wyciśnij wszystko, co tylko się da, a na koniec jeszcze raz porządnie zdezynfekuj. Do czasu kolejnej zmiany opatrunku możesz zabezpieczyć to miejsce odrobiną zielonej glinki.
Przede wszystkim pamiętaj o dezynfekcji aż do całkowitego wygojenia
🙂
Bardzo się cieszę, widać to nie było jednak nic poważnego!
Zwykłe ukąszenie owada o tej porze roku... 🙂
Dzięki, że wpadłaś dać znać, co u Was słychać. Powodzenia i wszystkiego dobrego dla Was! 🙂
Cześć,
Guzek się zmniejszył i zrobił się mniej czerwony
Dzień dobry, dzisiaj znowu to sprawdziłam – zmiana się zmniejszyła i nie jest już tak czerwona
Do tego przy ropniu dochodzą bóle głowy.
Lepiej nie zostawiaj tego tak zbyt długo.
No ale spokojnie, na razie u Was jeszcze do tego nie doszło 😅
Zresztą niektóre ropnie mogą być naprawdę malutkie i wcale nie muszą od razu przybierać gigantycznych rozmiarów. Jednak w razie wątpliwości, jeśli to nie zacznie znikać po paru dniach (nawet jeśli stan się nie pogarsza), warto byłoby zrobić mały przegląd u weterynarza...
Cześć, jeśli to ropień, a na zdjęciu właśnie na to wygląda, to musi go naciąć weterynarz.
Przez ciało obce rozumiemy jakieś drobne zanieczyszczenie, na przykład kolec, drzazgę itp., które wbiło się pod skórę, prosto w tkankę. To wywołuje infekcję, zaczyna zbierać się ropa i tak dalej... czyli tworzy się ropień.
Ropień może urosnąć i stać się bardzo duży, problematyczny i niebezpieczny. Nacięcie u weterynarza i dezynfekcja są tu niezbędne.
Dla przykładu, jeden z moich kotów wrócił kiedyś z ropniem. Widzieliśmy go dwa dni wcześniej, a potem przez te dwa dni (to kot wychodzący) nie wracał i wyraźnie nas unikał. Kiedy w końcu go dorwaliśmy, okazało się, że ma ropień wielkości sporego grejpfruta – dla kota to coś ogromnego. Skóra zaczęła już martwieć, bo kotka próbowała sama go sobie otworzyć, wylizując to miejsce. Skończyło się na nagłej wizycie u weta, operacji, usunięciu martwych tkanek i długim leczeniu.
Teraz już wszystko z nią w porządku, ale chodzi mi o to, że ropnie, nawet jeśli na początku są małe, mogą zmienić się w prawdziwy koszmar: martwica, zakażenie krwi i tak dalej...
Dzień dobry,
Zauważyłem ten guzek z dnia na dzień. Też odniosłem wrażenie, że w środku jest ropa, ale jak mogę to sprawdzić? Pierwszego dnia pies go wylizywał, a teraz już nie zwraca na to większej uwagi.
Dziękuję za Państwa odpowiedź
Dobry wieczór,
Czy ta „czerwona kulka” pojawiła się nagle, czy narastała stopniowo? Na zdjęciu wygląda to tak, jakby sączyła się z niej ropa – czy faktycznie tak jest? Może to być spowodowane kilkoma rzeczami, takimi jak ropień, ciało obce czy wrośnięty włos... Na przykład kłos to ciało obce, które wbija się w skórę psa podczas spacerów i może później przemieszczać się głębiej pod skórą (w takim przypadku trzeba go pilnie usunąć). Najlepiej by było, gdyby weterynarz dokładnie obejrzał tę zmianę.
Miłego wieczoru,
Marthe