Pinczer miniaturowy, problem z autorytetem, bardzo mocno ugryzł

P
Pacotille Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dzielę mój wpis na dwie części (podobno jest za długi 😅)

Cześć,

Piszę ten post, bo jestem już bezradna wobec zachowania naszego pinczera miniaturowego, którego adoptowaliśmy w lipcu zeszłego roku przez fundację. Mając zaledwie 8 miesięcy, przed nami zaliczył już 6 różnych domów od urodzenia.

Mamy już 15,5-letnią babunię labradorkę i 3 koty – wszystkie to przygarnięte zwierzaki.

Fundacja zapewniała nas, że piesek akceptuje koty i nie szczeka (a to był dla nas jedyny warunek konieczny, o którym wspominaliśmy przy adopcji).

Okazało się, że nie do końca tak to wygląda: gania nasze koty przy każdej okazji i obszczekuje sąsiadów, gdy tylko ich zobaczy lub usłyszy, albo gdy ktoś przychodzi do domu.

Mimo wszystko uwielbiamy go i żeby popracować nad tymi dwoma „wadami”, w październiku poprosiliśmy o pomoc behawiorystkę, która wyjaśniła nam, jak pracować metodami pozytywnego wzmacniania.

Robimy, co w naszej mocy, choć przyznam szczerze, że pewnie nie tak sumiennie, jak powinniśmy. Niemniej jednak tygodnie mijają i powoli odnajdujemy równowagę z naszą piątką futrzaków.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

23 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • P
    Pacotille Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Wielkie dzięki Beaujabote za Twoją szybką odpowiedź.

    Niestety nie mamy pojęcia, dlaczego zaliczył już tyle domów.

    Myśleliśmy, że może ludzie zakładali, że mały piesek będzie spokojny i łatwy w prowadzeniu.

    A przecież wiadomo, że pinczery to prawdziwe wulkany energii 😅

    Tak, mamy świadomość, że prawdopodobnie byliśmy zbyt pobłażliwi 😞 Jest taki słodki, że trudno mu się oprzeć.

    Z drugiej strony bardzo szybko się uczy i sam dopomina się o uwagę: komendy „siad”, „leżeć”, „na miejsce” czy „zostań” załapał błyskawicznie.

    Ale to tak silne ugryzienie kompletnie nas zszokowało... 😔

    Przetłumaczony francuski
    Beaujabote
    Beaujabote Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry Pacotille,

    Ma Pan już sporo odpowiedzi w swoim wątku🙂. Tak jak Pan pisze, zabrakło nieco konsekwencji w pracy zaleconej przez behawiorystkę, a piesek jest tak „uroczy”, że pewnie na wiele mu Pan pozwala. To częsty problem z małymi psami – mamy tendencję do pozwalania im na rzeczy, których nie zaakceptowalibyśmy u większego psa.

    Pomysł, żeby ponownie spotkać się z behawiorystką, jest bardzo dobry, by omówić problemy i wyprostować sytuację.

    Jeśli dobrze rozumiem, mąż trzymał psa jedną ręką, kiedy ten go ugryzł. Pies mógł poczuć się w tej pozycji niepewnie lub zagrożony. Dodatkowo wspomina Pan, że odepchnął go Pan, bo chciał wskoczyć na kolana. Nie powinno się psa odpychać – komenda „nie – zejdź” powinna wystarczyć, by zrozumiał, że Pan sobie tego nie życzy. I co najważniejsze: nie wolno krzyczeć.

    Czy wie Pan, dlaczego piesek przeszedł przez tyle domów, zanim go Pan adoptował?

    Przetłumaczony francuski
    P
    Pacotille Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Część 2:

    Niestety nasz maluch zaczyna pokazywać oznaki agresji. Dzieje się to, gdy zabraniamy mu czegoś, chcemy mu coś odebrać albo kiedy go „pouczamy”. Bardzo głośno szczeka, staje na tylnych łapach i opiera się o nasze nogi. Waży tylko 3,9 kg, ale potrafi być naprawdę groźny!

    Najczęściej zdarza się to w relacji z moim mężem. Albo z osobami, które próbują narzucić mu swoją wolę podniesionym głosem – przynajmniej tak mi się wydaje (choć mogłam to źle zinterpretować).

    Jestem załamana, bo dzisiaj ugryzł mojego męża do krwi w rękę. Odepchnęłam Loulou, bo chciał wskoczyć mi na kolana, i wylała się kawa. Mąż wziął go na ręce, żebym mogła to wytrzeć. Wtedy chciała przejść nasza starsza labradorka, mąż odsunął ją jedną ręką i właśnie w tym momencie Loulou ugryzł go bardzo mocno... Czy chciał bronić suczki, czy może zrobił to z zazdrości?

    Nie mam pojęcia, ale jesteśmy w szoku po tym, co się stało. Zaskoczony, zły i obolały mąż odstawił Loulou na ziemię, a gdy ten próbował ugryźć go ponownie, mąż mocno odepchnął go nogą.

    Loulou już wcześniej „podgryzał”, ale nigdy nie ugryzł tak mocno.

    Jestem zupełnie zagubiona. Odkąd go mamy, przeczytałam mnóstwo porad dotyczących szkolenia psów. Spotkałam się z całkowicie sprzecznymi opiniami. Niektórzy twierdzą, że Loulou próbuje dominować, nawet nas, inni z kolei uważają, że dominacja międzygatunkowa nie istnieje.

    Co zrobiliśmy nie tak? Czy daliśmy sobie wejść na głowę? (To taki uroczy, kochany i zabawny piesek, że pewnie przymykamy oko na zbyt wiele rzeczy...).

    Jak reagować w takiej sytuacji? Karać go? Ale jak?

    Co zrobić, żeby to się nie powtórzyło?

    Zastanawiamy się nad ponownym wezwaniem behawiorystki.

    A może potrzebujemy kogoś bardziej „stanowczego”?

    Czuję się bezsilna wobec tych niecałych 4 kilogramów naszego Loulou, co jest wręcz absurdalne. Na pewno popełniamy mnóstwo błędów, ale nie potrafię zrozumieć, dlaczego posunął się do tak mocnego ugryzienia.

    Dziękuję, że doczytaliście do końca i z góry dziękuję za wszelkie rady 🙏

    Przetłumaczony francuski
  • 23 komentarzy na temat 23

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post