Tak, właśnie tak robię i wiele karm na papierze ma naprawdę fajny skład. Ale jest tyle nieznanych marek (przynajmniej dla mnie), że nie jest łatwo powiedzieć: ta będzie lepsza czy tamta. Właśnie o to głównie mi chodziło w moim pytaniu. Będę jednak czytać dalej, żeby spróbować wyrobić sobie własne zdanie.
Radzę ci przede wszystkim poczytać o potrzebach psa, pewnie też w zależności od rasy – o białku, tłuszczu, witaminach itd., żebyś mógł później sam porównywać skład podany na opakowaniu czy puszce. Sama marka o niczym nie świadczy, ale wszystko z supermarketu to niska półka, stąd taka cena.
KUPUJĄC W INTERNECIE DUŻE WORKI, MOŻNA DOSTAĆ DOBRĄ KARMĘ TANIEJ
Cześć, mamy 4-miesięczną suczkę pirenejskiego psa górskiego. Obecnie rano dostaje 200 gramów karmy Fido, a wieczorem 200 gramów ryżu wymieszanego ze 150 gramami karmy. Mała cały czas szuka jedzenia i próbuje coś ukraść – wczoraj wieczorem ściągnęła z blatu w kuchni cały posiłek, a w południe połowę bagietki. Jak tylko wraca z ogrodu, od razu leci wyjadać z misek kotów. Co o tym myślicie? Czy daję jej za mało jeść? A może to jakiś inny problem?
Cześć!
Będę mieć 12-tygodniową suczkę pirenejskiego psa górskiego.
Planuję na nią budżet średnio minimum 520 zł. Myślę o karmie Maxima lub kf kana food i na pewno o diecie BARF.
Cześć! Mieszkam w małym domku z ogródkiem na wsi, gdzieś między morzem a górami. Chciałabym zaadoptować 2-letnią Carlę – to pirenejski pies górski. Suczka przebywa obecnie w schronisku, bo jej właściciel nie może się już nią zajmować. Podobno dogaduje się z innymi psami i kotami... no i bardzo lubi swoją miskę, tak przynajmniej wyczytałam w jej opisie. Chciałabym ją odwiedzić, ale wcześniej chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej, zwłaszcza o szczepieniach. Ile mniej więcej trzeba liczyć miesięcznie na szczepionki i inne wydatki? Dzięki!
No wiesz, nie uważam, że trzeba być jakimś bogaczem, żeby mieć psa, ale nie można też być sknerą. Jak to zobaczyłem, to pomyślałem sobie: po co w ogóle brać psa, skoro ma się takie podejście?
Jestem absolutnie przeciwna takiej karmie. Niedawno w markecie widziałam kobietę, która brała 5 wielkich worków najtańszej karmy po 10 kg i jeszcze marudziła, że niecałe 110 zł to i tak drogo, a przecież to psu w zupełności wystarczy. Totalnie mnie to oburzyło! Sprawdziłam cenę – płaciła około 2,10 zł za kilogram i jeszcze miała czelność ********. Ja za te 110 zł nie mam nawet jednego porządnego worka. To naprawdę straszne, zwłaszcza że w ogóle nie obchodziło jej, co jest w środku. Rozumiem, że każdy szuka oszczędności, ale są jakieś granice. Dla mnie 4 zł za kilo, a co dopiero 2 zł, to jakaś gruba przesada. Jak się kocha swojego psa, to można wydać na niego trochę więcej. Nie mówię, że od razu trzeba kupować najdroższe produkty, ale chociaż jakieś niezbędne minimum.
Najlepiej byłoby, gdybyście udali się do weterynarza, żeby dowiedzieć się czegoś więcej. Z tego, co wiem, trzeba go karmić dość umiarkowanie – to leży w jego naturze, biorąc pod uwagę, że samiec waży od 50 do 65 kg, a samica od 40 do 55 kg.
NIGDY nie podawaj karmy z marketu! Potrzebujesz konkretnej marki, której będziesz używać przez całe życie swojego zwierzaka. Jeśli będziesz chciał ją zmienić, musisz robić to stopniowo.
Powinieneś używać pewnego rodzaju miarki, która wskazuje odpowiednią ilość karmy w zależności od wieku. Są marki, takie jak Royal Canin, gdzie podaje się wersję Junior lub Adult, zależnie od wieku. Nie wahaj się poprosić o radę swojego weterynarza.