Cześć,
Dzisiaj rano obcinałam mojemu psu pazury. Jeden tylny przycięłam za krótko i poleciała krew. Zrobiłam mu opatrunek i wydawało się, że przestało krwawić. Jednak po południu pies sam zdjął sobie opatrunek i krwawienie wróciło. Czy waszym zdaniem to „normalne”?
Odkaziłam to miejsce (użyłam środka odkażającego – substancja czynna heksamidyna, podobnie jak Octenisept) i założyłam opatrunek z gazy i niezbyt mocnego plastra. Czy powinnam zrobić coś jeszcze?
Mój pies ma teraz dość długą sierść i nie wycinałam jej wokół tego pazura – czy to może być jakiś problem?
Boję się, że przegapię pierwsze objawy zakażenia. Czy jest coś, na co powinnam szczególnie uważać, oprócz jego ogólnej energii, jedzenia, załatwiania potrzeb i temperatury?
Dzięki wielkie za pomoc, to pierwszy raz, kiedy zdarzyła mi się taka sytuacja. Pies ma 3,5 roku, jest małej rasy (w typie shih tzu) i nie ma żadnych szczególnych problemów zdrowotnych.