Dzień dobry
29 stycznia adoptowałam małą sunię w typie spaniela, która waży obecnie 11 kg. Wczoraj skończyła 12 lat.
Od naszej pierwszej wizyty u weterynarza, lekarz cały czas namawia mnie na usuwanie kamienia nazębnego. Bardzo boję się jednak narkozy ogólnej i do tej pory ciągle odmawiałam.
Podczas ostatniej wizyty niemal mnie przekonał – tłumaczył, że ryzyko związane z utratą zębów i infekcjami jest większe niż to wynikające z samej narkozy. Umówiłam się na termin w czwartek, ale znowu dopadły mnie lęki i jestem bliska rezygnacji.
Chciałabym się dowiedzieć, czy istnieją inne, skuteczne metody usuwania kamienia u psa bez konieczności podawania pełnej narkozy, tak aby mała nie miała problemów z zębami?
Z drugiej strony wiem też, czym grozi zaniedbanie tego problemu. Moja poprzednia sunia miała mnóstwo infekcji stomatologicznych i straciła zęby... więc zdaję sobie sprawę, że brak działania też może być niebezpieczny.
Czuję się kompletnie zagubiona i boję się o moją psinkę.
Czy macie jakieś rady albo znacie inne, mniej ryzykowne, a skuteczne sposoby?