Czy mogą mi zabronić wychodzenia z psem do ogrodu na terenie osiedla, gdzie mieszkam?

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć,

Wracając z pracy, jak zwykle wyprowadziłem psa do ogrodu na naszym osiedlu (bez smyczy, ale teren jest ogrodzony). Nagle jedna z sąsiadek zrobiła mi awanturę, krzycząc, że nie mam prawa tu wychodzić z psem i żebym więcej nie ważył się tego robić.

Jesteśmy właścicielami jednego z mieszkań, a ten ogród to część wspólna, przez którą i tak musimy przechodzić, żeby wejść do klatki. Oczywiście zawsze po psie sprzątam, jeśli się załatwi. Czy z punktu widzenia prawa ktoś może mi faktycznie zabronić wychodzenia z psem do tego ogrodu?

I przy okazji – czy mogą mi w ogóle zabronić posiadania zwierzaka na terenie osiedla?

Dzięki wielkie za wszystkie odpowiedzi!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

13 odpowiedzi
Sortuj według:
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    To prawda, że te biedne zwierzaki mają coraz mniej praw, w zbyt wiele miejsc nie wolno ich już wprowadzać. Jeżdżę na wakacje od 20 lat i co roku widzę, że pod tym względem jest coraz gorzej. Nie można już nawet spacerować niektórymi szlakami, mimo że ja zawsze sprzątam każdą kupkę. Jeśli tak dalej pójdzie, to skoro mam dużą działkę, po prostu przestanę wyjeżdżać. Za każdym razem człowiek tylko czeka w napięciu na jakąś złośliwą uwagę, która ma nam uświadomić, że nasz zwierzak nie jest tu mile widziany. Co za świat...
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Nawet jeśli moja odpowiedź jest spóźniona – bo wcześniej nie trafiłam na ten wpis – to może przyda się komuś innemu. W tym naszym świecie wszystko kręci się wokół ludzi, więc brońmy naszego prawa do bliskości ze zwierzętami tak samo, jak walczymy o prawo do dachu nad głową. Zresztą, cokolwiek byśmy nie zrobili, zawsze znajdą się marudy! Trzeba żyć po swojemu, szanować innych i kropka – nie ma co się oglądać na to, co pomyślą inni. Lys blanc
    Przetłumaczony francuski
    P'titefleur
    P'titefleur Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Ogród na osiedlu jest traktowany jako część wspólna, ale nikt nie ma go na wyłączność.

    Masz możliwość wyprowadzania psa na terenie osiedla, ale nie powinien on tam załatwiać swoich potrzeb, a w razie czego... sprzątasz po nim... Wystarczy jednak, że raz podniesie nogę i zaraz będziesz mieć na karku wszystkich przeciwników psów.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Zapomniałam jeszcze o jednym: nikt nie może ci zabronić posiadania zwierzaka, nawet jeśli w regulaminie wspólnoty są jakieś ograniczenia – takie zapisy są nielegalne, np. nakazy noszenia małych piesków w torbach itp. To własność prywatna; nikt nie może cię zmusić do trzymania go na smyczy, chyba że kogoś zrani albo wyrządzi jakieś szkody. Lys blanc

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Ups, post ma już 140 dni, nie zauważyłem, kto go odgrzebał, problem pewnie jest już dawno rozwiązany xddd

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    U mnie w bloku jest zakaz wyprowadzania psów na części wspólne i parę lat temu musiałam stoczyć niezłą walkę o to, żeby moje koty, które przeszkadzały pewnej starej jędzy na podwórku, mogły spokojnie wygrzewać się na słońcu. Mówię ci, ludzka głupota nie zna granic, ale tak to już bywa. Miałam szczęście, bo trafiłam na wyrozumiałego właściciela mieszkania. Mieszkam na parterze i dwa moje koty siedzą na podwórku – ściemniłam, że polują na gołębie (beka) i myszy (hahaha). Całe szczęście nikt nie ogarnął, że mój niewidomy kot i Angèle mają totalnie w nosie te gołębie, które zresztą dokarmiam w tajemnicy lol. Tak czy siak, czy jesteś u siebie, czy wynajmujesz, rzadko się zdarza, żeby nasze czworonogi miały wstęp na części wspólne, nawet jeśli zawsze sprzątasz po swoim psie.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć, masz takie samo prawo do korzystania z ogrodu, jak i do swojego mieszkania czy części wspólnych, w tym klatek schodowych itd. – wszystko to wynika z Twoich udziałów w nieruchomości. Masz prawo cieszyć się ogrodem tak samo jak inni sąsiedzi ze swoimi dziećmi, pod warunkiem, że szanujesz to miejsce (sprzątasz kupy) i pilnujesz, żeby pies za dużo nie szczekał, również w mieszkaniu. Musisz wywalczyć sobie szacunek u sąsiadów. Mój sąsiad z góry nie tolerował tego, że moja suczka szczekała, nawet w ciągu dnia. Nie działo się to przez cały czas, tylko odrobinę! (wiadomo, że szczekanie przez cały dzień to już zakłócanie spokoju). Facet groził śmiercią mnie i mojej psince. Złożyłam zawiadomienie na policję i nic nie wskórał! Musisz się postawić i nie dać sobie wejść na głowę!
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    No tak
    Przetłumaczony francuski
    Wolfman
    Wolfman Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Zajrzyj do swojej umowy najmu i sam zobaczysz!!!
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    No tak, niby regulamin, ale przecież jak sprzątasz po swoim psie, to powinno być okej!!!

    Pewnie ma już dość ludzi, którzy wyprowadzają psy i po nich nie sprzątają... Sąsiedzi z Twojego bloku pewnie się skarżą, nawet jeśli to wcale nie Twoja wina...

    Życie jest takie niesprawiedliwe... :/ ♣

    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 13

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post