Wasze doświadczenia z giardiozą

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Hej!

Sporo czytałam o giardiozie w internecie, ale chciałabym poznać więcej historii osób, które musiały wyciągać swojego psa z tego pasożyta… Ale najpierw opowiem wam moją historię.

Około miesiąc temu kupiłam przeuroczego szczeniaka spaniela kontynentalnego miniaturowego papillon. Odebrałam ją z hodowli. W dniu, w którym miałam zabrać ją do domu, zauważyłam, że jej brzuszek był trochę wzdęty, ale nie przejęłam się tym zbytnio, zwłaszcza że hodowczyni mówiła, że mała jest zdrowa, ma wszystkie szczepienia i była niedawno odrobaczana.

Jak tylko trafiła do mnie do domu, zaczęła się biegunka na zmianę z nieco lepiej uformowanymi kupami. Jedzenie szło jej bardzo opornie, zdarzało się, że w ogóle omijała posiłki. Dużo też spała. Bardzo mi się to nie podobało, ale pomyślałam, że to może przez zmianę otoczenia i że poczekam parę dni. Ponieważ sytuacja się nie poprawiała, zapisałam nas do weterynarza.

Weterynarz powiedział, że na pierwszy rzut oka nie widać nic poważnego, bo nie było gorączki, a psinka była w dobrym humorze (kiedy akurat nie spała). Przepisał probiotyki, ale dodał, że jeśli za kilka dni nie przejdzie, trzeba będzie zrobić testy, żeby sprawdzić, czy to nie giardioza.

Jak pewnie się domyślacie, zrobiliśmy badania i BUM: giardioza.

W związku z tym weterynarz wdrożył leczenie lekiem Dolthene.

Na ten moment jest już lepiej, ale naczytałam się, że wyplenienie tego pasożyta może zająć całe miesiące… Dlatego bardzo proszę was o wasze historie… Jeśli wasz pies miał giardiozę, ile czasu trwało leczenie? Jakie leki dostawał? Co jeszcze robiliście dodatkowo, żeby wspomóc powrót do zdrowia?

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

92 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    No tak, te jego metody wychowawcze też nie są najlepsze... :s

    U mojej Lucy wszystko w porządku, dzięki! Ale za każdym razem, gdy ma trochę luźniejszą kupę, niemal wpadam w panikę, bo boję się, że giardioza wróciła...

    Koniecznie dawaj znać, co u was! Mam nadzieję, że u Twojego psiaka to nic poważnego! Może to po prostu chwilowa niestrawność, jeśli zjada dużo rzeczy na dworze? Czy on podjada trawę? Bo to też może nadawać kupie taki zielonkawy kolor...

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak, Julieta. Myślałam o tym, żeby go zmienić z różnych powodów (między innymi przez jego metody i rady dotyczące wychowania moich psów, które wcale nie wydają mi się dobre: podnoszenie za kark, kładzenie na siłę na plecach i przytrzymywanie, aż się uspokoją, żeby pokazać im, że to ja tu rządzę...). Do tego, skoro on sprzedaje tylko jeden rodzaj środka na odrobaczanie, to poleca wyłącznie ten, który daję moim psiakom (nie pamiętam teraz nazwy, ale to ani Milbemax, ani Dolthène). Jestem więc pewna, że nie doradzi mi żadnej innej marki.

    Rozejrzę się za jakimś nowym weterynarzem :)

    W każdym razie będę was informować na bieżąco i mam nadzieję, że to nic poważnego.

    A z weterynarzami jest jak ze wszystkim – są tacy z powołania, którzy robią to z pasji, i tacy, dla których liczy się tylko biznes...

    Mam nadzieję, że twój maluch czuje się dobrze :)

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Znając go, pewnie powie mi, że martwię się na zapas (tak jak wtedy, gdy z Jazzmine niby nic się nie działo, a jak go w końcu przycisnęłam, to przyznał, że to kaszel kenelowy)...

    Eee... No tak, zdecydowanie powinnaś pomyśleć o zmianie weterynarza! :s

    Poza tym, tak jak pisze Darkphoenix, środek środkowi nierówny. Kiedyś mój weterynarz dawał Milbemax, ale teraz musiał zmienić schemat odrobaczania ze względu na pojawienie się nowych pasożytów. Więc teraz przepisuje Dolthène, nawet przy zwykłym, rutynowym odrobaczaniu. W dodatku świetnie nadaje się dla szczeniaków (nie, nie mam żadnego interesu w reklamowaniu tego preparatu 👎).

    Ale tak czy siak, dobrze byłoby najpierw znaleźć prawdziwą przyczynę problemu, zanim zaczniecie jakiekolwiek leczenie.

    Pfff... To jest po prostu niesamowite, ilu jest tych niekompetentnych wetów!!!

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Środek na odrobaczanie polecony przez mojego weterynarza (zresztą jedyny, jaki sprzedaje, więc jego opinia nie jest do końca obiektywna).

    Nie pamiętam teraz nazwy, dam ci znać wieczorem, jak tylko wrócę do domu.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Możesz przejść się do apteki i wyjaśnić im sytuację, żeby dali ci Panacur albo środek zawierający oksfendazol (substancja czynna leku Dolthène), jeśli twój weterynarz nie chce tego zrobić.

    Czym odrobaczasz swoje szczeniaki? Bo nie wszystkie środki są skuteczne na każdy rodzaj pasożytów.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć Julieta, Nie wydaje mi się, żeby śmierdziało to jakoś gorzej niż powinno... Ale mój 3-miesięczny maluch, Jackpot, raz robi całkiem twarde kupy, a raz miękkie, do tego kolory też się zmieniają. Przy najbliższej wizycie u weterynarza poproszę go o zrobienie badań, żeby mieć pewność – myślę sobie, że to nie jest normalne, zwłaszcza że trwa to już od kilku tygodni. A biorąc pod uwagę, że na zewnątrz zachowuje się jak prawdziwy odkurzacz (i to mało powiedziane), nie zdziwiłabym się, gdyby coś złapał. A czy Dolthène (substancja czynna: oksfendazol) można kupić w aptece albo u weta bez recepty? Moja starsza, Jazzmine, to też jeszcze szczeniak, ma 6 i pół miesiąca.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć, Wiem, że ten post jest już stary, ale skoro temat wrócił... Zaniepokoiły mnie objawy, o których wspominasz. Czy to jedyne? Bo mój 3-miesięczny szczeniak ma to samo: na zmianę luźne i twarde kupy (kiedy są luźne, kolor jest dziwny, taki trochę zielonkawy), do tego OGROMNY apetyt i jest bardzo nerwowy (choć myślę sobie, że to pewnie leży w charakterze Jack Russell Terierów). Mam dwa psy, więc domyślam się, że to zaraźliwe? Czy same te objawy powinny być dla mnie powodem do niepokoju? Z góry dziękuję za wasze odpowiedzi. Hej! Zielone kupy kojarzą mi się bardziej z jakimś problemem z pęcherzykiem żółciowym... Lucy miała jasnobeżowe stolce (co też nie jest normalne), a przede wszystkim śmierdziały one bardzo, BARDZO intensywnie! No wiadomo, kupa z definicji nie pachnie różami, ale przy giardiozie to jest naprawdę coś strasznego! Dobrze byłoby przejść się do weterynarza i poprosić o badania, żeby mieć święty spokój! W międzyczasie staraj się bardzo dbać o higienę, żeby chronić drugiego psa. A tak przy okazji, czy on jest dorosły? Dorosłe psy są zazwyczaj bardziej odporne na giardię. U mojego drugiego psa zastosowałam tylko leczenie profilaktyczne (5 dni podawania leku, w którym substancja czynna to oksfendazol).
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Idę z nią za dwa tygodnie na szczepienie, więc przy okazji podpytam o to weterynarza.

    Ale znając go, pewnie powie, że niepotrzebnie się martwię (tak jak wtedy z Jazzmine – niby nic jej nie było, a jak w końcu go przycisnęłam, to przyznał, że to kaszel kenelowy)...

    Zobaczę, co powie, a w najgorszym razie skonsultuję się z kimś innym albo sama zacznę leczenie (tylko jakie?...).

    Też mi się wydawało, że jej kupy nie zawsze były normalne... Dzięki Darkphoenix :)

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak, dzisiaj wielkie porządki! Cały dom potraktuję Saniterpenem, a wszystkie jego zabawki, legowiska i miski też!

    Dzięki za pomoc Julieta!!! ;-)

    Nie ma za co! Bardzo się cieszę, że moje doświadczenie może komuś pomóc!

    Żeby zdezynfekować jego rzeczy, możesz też wyparzyć miski wrzątkiem, a wszystko, co materiałowe, wrzucić do pralki na 90 stopni!

    Trzymaj się!

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak, to zaraźliwe, więc jeśli leczysz jednego, to bez względu na wszystko musisz przeleczyć też drugiego, żeby nawzajem się znowu nie zarażały.

    Zielonkawe stolce nie do końca pasują do giardii, ale faktycznie pewnie coś mu dolega, może to jakiś inny pasożyt. Poproś swojego weterynarza o badanie kału, żeby dokładnie wiedzieć, co się dzieje. Jeśli wet odmówi (tak jak wszyscy, u których ja byłam), nic nie stoi na przeszkodzie, żeby i tak spróbować leczenia i sprawdzić, czy to poprawi sytuację.

    Przetłumaczony francuski
  • 80 komentarzy na temat 92

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post