Mój szczeniak nie dojada lub nie zjada całej porcji
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dzień dobry,
Jeśli Państwa szczeniak jest w dobrej formie, chętnie się bawi, rośnie prawidłowo i nie ma wymiotów ani biegunki, to nie musi to być powód do niepokoju. Ilości podane na opakowaniach to wartości średnie i niektóre szczeniaki po prostu potrzebują mniej jedzenia. Najważniejsze jest przede wszystkim monitorowanie kondycji ciała i krzywej wzrostu psa. Proszę również unikać zbyt częstych zmian karmy, jeśli poza tym wszystko jest w porządku.
Pozdrawiam,
Romane
Kupiłem tę karmę trochę przypadkiem, bo była polecana w komentarzach pod innym postem. Szczerze? Nie spodziewałem się, że będzie aż taka różnica. Pies je chętnie, ma więcej energii i skończyły się problemy z wybrzydzaniem. Jak ktoś chce sprawdzić skład albo smaki, to tutaj znalazłem https://pakazwierzaka.pl
Dobry wieczór, od jakiegoś czasu borykam się z tym samym problemem, co wy, z moją małą sunią shih tzu, która ma nieco ponad 5 miesięcy.
Jest dokładnie tak samo – mała jest w świetnej formie i robi ładne kupy, a jednak grymasi. Próbowałam już podawać jej mokrą karmę, ale nie chce jej tknąć, świeżego jedzenia też nie rusza... Wasze odpowiedzi trochę mnie jednak uspokoiły. Może pojawią się jeszcze jakieś inne rady, dziękuję.
Dzięki wszystkim za rady!
Fajnie widzieć, że trzymamy się razem, żeby pomagać naszym małym rozrabiakom.
Wypróbuję wszystkie wasze wskazówki i zobaczę, czy wszystko się poprawi :)
Dzięki!
No więc tak, jeśli wykluczysz ewentualne problemy zdrowotne, to pozostaje Ci już tylko znalezienie odpowiedniego kompromisu żywieniowego.
Możesz spróbować zostawić mu miskę na 20 minut i zobaczyć, czy w którymś momencie się nią zainteresuje.
Możesz też wypróbować inną karmę, która może bardziej mu posmakuje.
Trzeba po prostu testować, żeby się przekonać!
Rzeczywiście może być teraz trochę wybredny, jeśli wcześniej dodawałeś mu do porcji jakieś małe pyszności.
Wydaje mi się, że ma trochę za chudy tyłeczek, ale to może tylko moje subiektywne odczucie, bo moja pani weterynarz twierdzi, że piesek jest okazem zdrowia....
Zastanawiam się też, czy przez to ciągłe kombinowanie, żeby tylko coś zjadł – czy to zmuszanie go, czy dawanie mu innych rzeczy, czy pomaganie przy jedzeniu itd. – nie nabrał złych nawyków i teraz po prostu wybrzydza.
Czy powinnam być bardziej stanowcza i stawiać mu miskę w jednym miejscu na max 20 minut, żeby przyzwyczaił się, że zasady są stałe i nie ma inaczej, czy może znowu zmienić mu karmę?
W takim przypadku musisz przede wszystkim pilnować jego wagi.
Czy jest chudy? Czy prawidłowo rośnie?
Jeśli masz wątpliwości, zmierz mu temperaturę i sprawdź błony śluzowe. Ale jeśli jest aktywny, to najpewniej po prostu nie przepada za swoją karmą.
Kiedy mój golden miał stały dostęp do karmy, potrafił nic nie jeść przez cały dzień. Następnego dnia zjadał tylko odrobinę. A bywały dni, kiedy wyjadał całą miskę po trochu przez cały dzień.
Nigdy nie był ani za gruby, ani za chudy, zawsze miał odpowiednią sylwetkę.
Też się martwiłam tak jak ty.
Dzięki za wasze odpowiedzi
No więc zmuszam go trochę, zanoszę go i stawiam przed miską, mówiąc mu, żeby jadł...
W sumie to faktycznie wymieszałam mu jedzenie z serem za radą weterynarza, chociaż ten pomysł nie do końca mnie przekonywał...
Dostaje 3 posiłki dziennie: rano, w południe i wieczorem, tyle że rano nic nie chce jeść, w południe też nie, a wieczorem nie zjada nawet połowy dziennej porcji.
A dostaje tylko samą karmę, żadnego dokarmiania przy stole itp...
Próbowałam też stałego dostępu do jedzenia, ale mam wrażenie, że wtedy je jeszcze mniej – skubnie jedną chrupkę raz na 3 godziny i w efekcie nic nie ubywa...
Już nie wiem, co robić z tym jedzeniem...
Ale poza tym on czuje się świetnie!!!
Dzięki za pomoc....