Alopecja X u szpica miniaturowego
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dzień dobry Louli Love,
czy mogłaby Pani podać mi nazwy wszystkich produktów Dermacton?
Dziękuję



Cześć wszystkim,
Mój mały szpic zachorował na alopecję (taką diagnozę postawili studenci weterynarii). Myślę, że ta stopniowa utrata sierści zaczęła się dwa miesiące po tym, jak odszedł nasz ukochany kot.
Mój szpic zaczął łysieć, a ja byłam zrozpaczona utratą jego pięknej sierści.
Ktoś mi wcześniej wspomniał o produktach Dermacton (to marka z Anglii), ale byłam sceptyczna i długo zwlekałam z decyzją o zakupie. Dopiero rok po tym, jak zaczął gubić sierść, w końcu się przełamałam i niedawno zamówiłam je przez internet. Wzięłam zestaw za około 260 zł (w składzie jest krem na prześwity i spray na całą sierść). Minął miesiąc i pół, a efekty są naprawdę niesamowite. Mój mały Kinou (tak ma na imię mój piesek) powoli znów staje się prawdziwą pięknością! Spróbuję wrzucić zdjęcia przed i po. Dodam tylko, że nakładam produkty tylko raz dziennie, chociaż zalecane dawkowanie to trzy razy na dobę. Chętnie odpowiem na wasze pytania i pogadam na ten temat.
Miłego dnia dla was i waszych psiaków 🐾
Dzień dobry,
Właśnie natrafiłam na te wiadomości i mam nadzieję, że moja odpowiedź jeszcze się przyda, mimo że minęło już sporo czasu...
Na alopecję X u Twojego pieska bardzo dobrze działają produkty DERMACTON.
Mam nadzieję, że to pomoże!
Tak jak mówi Kikaah, najlepiej będzie skonsultować się z dermatologiem.
To niekoniecznie musi być stres. Nam zajęło trzy lata, zanim u Papy zdiagnozowano łysienie genetyczne, a biedak przeszedł w międzyczasie wszystkie możliwe badania i kuracje (trzy terapie na nużycę bez robienia zeskrobiny – dzięki wielkie, panie doktorze... pod koniec to mu wręcz wypalało skórę).
Ma prześwity i nie wygląda to najlepiej, ale w ogóle z tego powodu nie cierpi, więc trzeba się z tym po prostu pogodzić.
Musisz pójść do weterynarza dermatologa, on na pewno będzie wiedział :)
