Krycie szpica miniaturowego i małego/średniego

A
Alexis00 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć,

Mam suczkę szpica niemieckiego, która ma 29 cm w kłębie i niedługo będzie miała swoją trzecią cieczkę (mówiono mi, że przy drugiej już można, ale nie chciałam ryzykować, mimo że wielu właścicieli szpiców decyduje się właśnie przy drugiej). Weterynarz powiedział, że jest już wystarczająco dojrzała na jeden miot, a potem planujemy zabieg.

W każdym razie, jakieś 4 godziny drogi ode mnie jest kremowy maluch (szpic miniaturowy), który ma 20 cm w kłębie i właściciel stwierdził, że możemy spróbować. Widziałam już wcześniej krycie miniatury z większym szpicem, chociaż bywały pewne trudności... macie jakieś pomysły, jak zapewnić skuteczne krycie?

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

22 odpowiedzi
Sortuj według:
  • C
    Chantaloux12 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór Alexis 00,

    My też mamy szpica miniaturowego o karmelowym umaszczeniu i myślimy o znalezieniu mu narzeczonej. Jakiego koloru jest Twoja suczka? W jakim regionie mieszkasz? My jesteśmy z departamentu Aude.

    Dzięki i miłego wieczoru. chantaloux12.👋

    Przetłumaczony francuski
    A
    Alexis00 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Tak naprawdę, dla wszystkich pasjonatów na tym forum, wasze początkowe pytanie: „czy im się uda mimo różnicy wielkości?” samo w sobie pokazuje waszą naiwność w kwestii przygody, w którą się pakujecie... To naprawdę nie jest pierwsze pytanie, jakie należy sobie zadać! Jeśli chodzi o waszą suczkę, byłoby wręcz niebezpieczne, gdyby samiec był od niej większy, więc to dobrze, że jest o 9 cm mniejszy. Może być wiele innych powodów, dla których to nie wyjdzie... Wspominacie o 1,5 godziny drogi – przypuszczam, że chodzi o dojazd. Jeśli liczycie na to, że przywieziecie suczkę dokładnie w „ten” dzień i poczekacie np. godzinę, aż coś się wydarzy, możecie się rozczarować... suczka często nie akceptuje samca, jeśli go nie zna albo źle się czuje tam, gdzie przebywa... Co do badań, o których wspomina Kikaah, to są to najważniejsze kwestie, o których trzeba pomyśleć na samym początku, jeszcze przed znalezieniem samca! Trzecia cieczka – wasza suczka jest bardzo młoda (moim zdaniem za młoda), a bez badań nie wiecie, czy nie przekaże potomstwu wad genetycznych. Fakt, że jej rodzice mieli rodowód, a ona nie, również daje mi do myślenia... dlaczego miot nie został zgłoszony do związku? Przykro mi to mówić, ale pierwszym powodem, jaki widzę, jest to, że rodzice waszej suczki według standardów hodowlanych nie powinni być ze sobą dopuszczani – być może przez pokrewieństwo lub wady genetyczne. Stąd tak ważne jest, żebyście sprawdzili, jak to wygląda u waszej małej. Zazwyczaj preferuje się poczekać, aż suczka przejdzie 2 lub 3 cieczki przed kryciem, co odpowiada wiekowi około 1–1,5 roku u małych ras i 2–2,5 roku u dużych ras.
    Przetłumaczony francuski
    Emla
    Emla Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Tak naprawdę dla wszystkich pasjonatów na tym forum wasze początkowe pytanie: „czy dadzą radę mimo różnicy wielkości?” samo w sobie pokazuje waszą naiwność w kwestii przygody, w którą się pakujecie... to naprawdę nie jest pierwsze pytanie, jakie powinniście sobie zadać! Jeśli chodzi o waszą suczkę, to byłoby nawet niebezpieczne, gdyby pies był od niej większy, więc to nawet lepiej, że jest o 9 cm mniejszy. Może być też mnóstwo innych powodów, dla których to nie wyjdzie... Wspominacie o 1,5 godziny, zakładam, że drogi. Jeśli liczycie na to, że przywieziecie suczkę dokładnie w „ten” dzień i poczekacie z godzinę, aż coś się wydarzy, możecie się rozczarować... Często suczka nie akceptuje samca, jeśli go nie zna albo nie czuje się dobrze w miejscu, w którym przebywa... Co do badań, o których wspomniała Kikaah, to są to kluczowe kwestie, które trzeba rozważyć jeszcze przed znalezieniem psa! Trzecia cieczka – wasza sunia jest jeszcze bardzo młoda (dla mnie za młoda), a bez badań nie macie pojęcia, czy nie przekaże dalej wad genetycznych. Fakt, że jej rodzice mieli rodowód, a ona nie, też daje mi do myślenia... dlaczego ten miot nie został zarejestrowany w związku??? Przykro mi to mówić, ale pierwszy powód, jaki przychodzi mi do głowy, to taki, że rodzice waszej suczki według wymogów związku nie powinni być ze sobą rozmnażani – np. z powodu zbyt bliskiego pokrewieństwa albo wad genetycznych. Dlatego właśnie tak ważne jest, żebyście sprawdzili, jak to wygląda w przypadku waszej małej.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Alexis00, napisałem, że się na tym nie znasz i całkiem logicznie (i bez agresji) poradziłem ci, żebyś dowiedział się jak najwięcej, bo patrząc na twoje posty, to nie do końca tak jest. Zresztą mógłbym w pewnym sensie odbić ci piłeczkę: w którym momencie napisałem, że nie lubię, gdy osoby prywatne decydują się na mioty? Trzeba przyznać jedno – szczeniaków jest już wszędzie mnóstwo. Jeśli ktoś chce mieć miot dla własnej przyjemności, to najlepiej, żeby zrobił to porządnie, nie uważasz? Mam po prostu wrażenie, że nie jesteś jeszcze wystarczająco dojrzały (pod względem wiedzy), żeby rozmnażać swoją suczkę.
    Przetłumaczony francuski
    Kikaah
    Kikaah Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Do tej pory w ogóle nie wspomniałeś o badaniach... ani że są planowane, ani że już zostały wykonane... Pisałeś też, cytuję: „Jest wielu hodowców, którzy zaczynają bez żadnej wiedzy i uczą się sami...” [...] „Znam mnóstwo osób, które tak robią...”. Patrząc na to, jak potoczyła się ta rozmowa, wcale nie rzucało się w oczy, że zamierzasz postąpić lepiej niż niektórzy hodowcy.
    Przetłumaczony francuski
    A
    Alexis00 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    A co z badaniami i testami zdrowotnymi, o tym już nie wspominamy? Twoja rodzina będzie „zachwycona”, jeśli szczeniaki z tego skojarzenia będą miały dysplazję albo będą chore...

    To oczywiste, że zrobię te badania???

    I cassyduvet, w którym momencie napisałam, że nie szukam informacji? Trzeba w końcu przestać, zwłaszcza że wysłałam już pytania o to wszystko w wiadomościach prywatnych. Mam 5 miesięcy na naukę, więc nie rozumiem, w czym macie problem, poza tym, że po prostu nie lubicie, gdy osoby prywatne chcą mieć szczeniaki.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Alexis00, mam wrażenie, że słuchasz tylko tego, co Ci wygodne. Faktem jest, że niewiele się na tym znasz i w mniejszym lub większym stopniu ignorujesz pytania od Kikaah.

    Oczywiście, Twoje pytanie dotyczyło czegoś innego, ale czy mamy przez to udawać, że te braki w wiedzy nie istnieją i tym samym przykładać rękę do krycia, które hipotetycznie może się źle skończyć? Lepiej zapobiegać niż leczyć.

    Przede wszystkim radzę Ci porządnie doedukować się w temacie rozmnażania psów.

    Przetłumaczony francuski
    Kikaah
    Kikaah Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    A o badaniach i testach zdrowotnych to już nikt nie wspomni? Wasza rodzina będzie „zachwycona”, jeśli szczeniaki z tego skojarzenia będą miały dysplazję albo będą chore...

    Przetłumaczony francuski
    A
    Alexis00 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Czy skoro to jej pierwszy raz, to będzie jej trudniej? Już teraz wiem, że pęknie mi serce...

    Przetłumaczony francuski
    A
    Alexis00 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Ogólnie rzecz biorąc, nawet jeśli nie pomagasz psom fizycznie, warto mieć oko na „zalotników”. ****, która nie jest zdecydowana albo pies jej się po prostu nie spodoba, może zareagować agresywnie; niektórzy samce nie potrafią się też odpowiednio ustawić – w zasadzie każdy scenariusz jest możliwy... Nawet jeśli różnica wielkości nie jest ogromna, trzeba będzie pomóc samcowi i pilnować, żeby **** za bardzo się nie wierciła, żeby uniknąć bólu. Przytrzymywanie psów podczas „zakleszczenia” jest również zalecane. Najważniejsze jest to, żeby oboje partnerzy się akceptowali – jeśli **** wyraźnie nie wykazuje zainteresowania samcem, nie ma sensu jej zmuszać ani krępować na siłę. Przytrzymanie jej na czas samego krycia jest okej, ale blokowanie jej tak, żeby nie mogła uciec, jeśli nie ma na to ochoty, to już nie.

    Na szczęście on nie mieszka tak daleko, to tylko półtorej godziny drogi, więc w najgorszym razie nie będzie zbyt zmęczona. A jeśli go odrzuci, to oczywiście uszanuję jej wolę! Dzięki za dodatkowe info

    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 22

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post