Pracownicy lotniska stwierdzili, że dokumentacja zwierzęcia nie spełnia wymogów obowiązujących dla psów asystujących. W związku z tym odmówiono im wejścia na pokład.
Zamiast zmienić plany lub zrezygnować z lotu, kobieta przywiązała 2-letniego psa do wagi bagażowej w terminalu i sama skierowała się do bramki. Personel natychmiast powiadomił policję lotniskową.
Interwencja i nowy początek
Funkcjonariusze zatrzymali kobietę przed wejściem do samolotu. Według relacji była agresywna i stawiała opór podczas interwencji.
Psem zaopiekowały się służby miejskie, które przekazały go następnie pod opiekę organizacji Retriever Rescue of Las Vegas.
Jet Blue jest w dobrych rękach
Na szczęście los tego biednego pupila nie przybrał dramatycznego obrotu. Wręcz przeciwnie – został oficjalnie adoptowany przez jednego z policjantów, którzy interweniowali na miejscu porzucenia. Takie szczęśliwe zakończenia uwielbiamy!