To mieszkańcy miasta skontaktowali się ze służbami, zgłaszając nieustanne szczekanie psa w pobliżu, słyszane przez całą noc.
Szczekanie dobiegało najprawdopodobniej z pobliskiej budowy.
Uwięziony
W ciągu tygodnia wylano tam beton i mieszkańcy obawiali się, że jakiś pies mógł zostać w nim uwięziony. W obliczu pilności sytuacji strażacy natychmiast udali się na miejsce.
Po przybyciu na miejsce, niestety, odkryli małego psa, którego całe ciało było uwięzione w betonie. Znalazł się w śmiertelnej pułapce. To w dużej mierze wyjaśniało wielogodzinne szczekanie w nocy... Bez interwencji ratowników pies byłby skazany na okrutną śmierć.
7 godzin akcji ratunkowej
Ratownicy musieli użyć wszelkich dostępnych środków, w tym narzędzi budowlanych, aby uwolnić psa. Łącznie akcja ratunkowa trwała siedem pełnych godzin. Okazało się, że uwięzionym pupilem była suczka.
Początkowo ratownicy sądzili, że to bezpański pies. Ostatecznie, po badaniu weterynaryjnym, mikroczip identyfikacyjny suczki ujawnił, że nazywa się Paris i ma rodzinę, która wszędzie jej rozpaczliwie szukała. Po opiece weterynaryjnej Paris mogła wrócić do swojej rodziny. Cieszymy się z jej powrotu i z ulgi jej rodziny. Brawo dla strażaków za tę niezwykłą akcję ratunkową!