Tego dnia Emily postanowiła zrelaksować się po intensywnym dniu pracy. Gdy cieszyła się wieczorem, jej wzrok przykuł pies, który samotnie błąkał się po ulicy.
W wielu miejscach przyjaznych psom obecność zwierząt jest powszechna, ale widać było, że ten pies nie był stałym bywalcem kawiarni.
Spontaniczna decyzja
Kobieta od razu wiedziała, że musi mu pomóc. Bez żadnego przygotowania — ani smyczy, ani legowiska, ani jedzenia w domu — postanowiła zabrać go ze sobą.
Wkrótce okazało się, że to suczka, otrzymała imię Muffin.
Podczas wizyty u weterynarza lekarz oszacował, że pies ma między 7 a 10 lat.
Niestety okazało się że suczka może być chora na raka i potrzebuje intensywnej opieki weterynaryjnej, na którą Emily nie było stać.
Emily zdecydowała się oddać Muffin do schroniska, aby mogła otrzymać najlepszą opiekę. „Dziś mam złamane serce” – napisała Dawson na TikToku. „Wiem, że to nie jest zakończenie, którego ktokolwiek sobie życzył, ale nadal wierzę, że to najlepsze dla Miss Muffin, i to właśnie się liczyło.”