Powód był rzeczywiście niepokojący: usłyszał miauczenie dochodzące z rodzinnego samochodu.
Samochód został przykryty plandeką przez męża Jennifer, aby chronić go przed deszczem i zimnem.
Niezwykła kryjówka
Kiedy Jennifer i jej syn podnieśli plandekę, nic nie zobaczyli ani nie usłyszeli. W końcu Jennifer całkowicie zdjęła plandekę. Wtedy usłyszeli miauczenie wyraźniej. Trzy maleńkie kocięta, zwinięte w kłębek jedno na drugim, znajdowały się z tyłu dachu samochodu.
Kiedy Jennifer i jej syn zastanawiali się, co powinni zrobić, mama kociąt wyszła znikąd i wślizgnęła się pod samochód, aby się ukryć. Jennifer obawiała się, że zabranie kociąt, aby je ogrzać, bardzo przestraszy kotkę i sprawi, że ucieknie.
Wezwanie pomocy
Jennifer umieściła kocięta w pudełku po butach na miękkim i ciepłym kocu i odłożyła je z powrotem w miejsce, gdzie je pierwotnie znalazła. Następnie pospieszyła skontaktować się ze schroniskiem Paul Nadler w Bowie (USA), należącym do organizacji Citizens for Local Animal Welfare (CLAW), aby poprosić o pomoc.
Na wieczór zapowiadano burzę: sytuacja była więcej niż pilna. Na szczęście ratownicy przybyli na miejsce jak najszybciej. Udało im się bezpiecznie zabrać kocięta, nie płosząc kotki. Ratownicy nigdy wcześniej nie widzieli bezdomnej kotki, która umieściłaby swoje kocięta na dachu samochodu. Na Facebooku internauci przedstawili kilka sugestii: być może kotka chciała chronić małe kocięta przed drapieżnikami, a inni sugerowali, że chciała je chronić przed palącym słońcem na asfalcie.
Na razie kotka i jej kocięta zostały umieszczone w domu tymczasowym. Odpoczywają, a kocia mama powoli zaczyna ufać i doceniać kontakt z człowiekiem. Życzymy im wszystkiego najlepszego na przyszłość.