Pupil dopiero co trafił do schroniska Austin Humane Society w Austin (USA), kiedy niestety przeżył traumatyczne doświadczenie.
Na początku kwietnia pewna kobieta udała się do schroniska, prosząc o spotkanie z Chico.
Zaledwie 24 godziny
Pies trafił do schroniska dzień wcześniej. Kobieta wypełniła dokumenty w biurze schroniska, a następnie udała się do pokoju, aby spotkać się z Chico. Przybyła do schroniska o godzinie 17:30.
Jednak około godziny 18:20 kamera monitoringu zarejestrowała poważny i okrutny czyn tej kobiety. Widać na niej, jak wychodzi ze schroniska, trzymając torebkę blisko piersi. W środku znajdował się maleńki Chico, skradziony zaledwie 24 godziny po przybyciu do schroniska...
Powszechna mobilizacja
Pracownicy schroniska opublikowali wideo na Facebooku, prosząc swoją społeczność o pomoc w odnalezieniu psa. Dzięki mobilizacji społeczności, stał się cud! W czwartek 9 kwietnia pewna osoba oddała Chico do schroniska, dołączając list z przeprosinami. Osoba, która przyprowadziła Chico z powrotem do schroniska, oświadczyła, że jest znajomym osoby, która ukradła psa.
Chico wymiotował przez 24 godziny po powrocie do schroniska i wydaje się być wstrząśnięty. Jednakże jest w dobrej kondycji fizycznej i jest dokładnie badany przez zespoły weterynaryjne schroniska. Na razie powoli dochodzi do siebie po tym strasznym przeżyciu. Życzymy mu dużo spokoju na przyszłość.