Wszystko dobrze się skończyło dla 95-letniego mężczyzny. Jak donosi portal Ici Pays de la Loire, pielęgniarka środowiskowa odkryła podczas swojej porannej wizyty, że dom jednego z jej pacjentów jest pusty.
Natychmiast powiadomiona żandarmeria uruchomiła szeroko zakrojone poszukiwania i wezwała brygadę kynologiczną z Château-Gontier, zlokalizowaną w sąsiednim departamencie Mayenne.
Drugi udany ratunek
Po przybyciu na miejsce przewodnik psa, Cyril Changeux, zastosował standardową procedurę poszukiwawczą: wszedł do pokoju zaginionego, aby zabrać przedmiot przesiąknięty jego zapachem, w tym przypadku poszewkę na poduszkę. Po tym, jak Padmée powąchała materiał, rozpoczęło się tropienie.
Z nosem w powietrzu suczka szybko obrała konkretny kierunek, a żandarm podążał za nią krok w krok. Zaledwie 200 metrów dalej Padmée nagle się zatrzymała. Ukryty za gęstymi krzakami, starszy mężczyzna leżał na ziemi, niezdolny do podniesienia się.
Będąc w stałym kontakcie telefonicznym z pogotowiem ratunkowym (SAMU), żołnierze udzielili emerytowi pierwszej pomocy.
Dla Padmée ta udana interwencja to już drugie uratowanie zaginionej osoby w jej karierze w żandarmerii Sud-Mayenne. Aby nagrodzić odważną suczkę rasy malinois, jej przewodnik zafundował jej dłuższą sesję pieszczot oraz zupełnie nową zabawkę do gryzienia.