Wolontariusze wiedzieli, że liczy się każda minuta, aby zapewnić nowo narodzonym maluchom bezpieczne schronienie.
Szybko zaopiekowali się kocią rodziną i przekazali ją pod opiekę doświadczonego domu tymczasowego.
Niezwykle dzielna kocia mama
Jednak mimo całodobowej opieki i intensywnego leczenia weterynaryjnego, kolejne dni okazały się niezwykle trudne. Kocięta, osłabione już w chwili narodzin, zaczęły chorować jedno po drugim. Mimo ogromnych starań, maluchy o imionach Magpie, Heron, Grackle, Sparrow i Titmouse niestety nie przeżyły.
Z całego miotu przeżyła tylko jedna mała kotka – Chickadee. Musiała stawić czoła wielu poważnym problemom zdrowotnym, w tym infekcji wirusowej, owrzodzeniu jamy ustnej i chorobie płuc. Jej dom tymczasowy robił wszystko, aby pomóc jej wyzdrowieć.
Prawdziwa wojowniczka
Z czasem los w końcu się odwrócił i stan Chickadee zaczął się poprawiać. Gorączka ustąpiła, wróciła jej energia, a maluch zaczął jeść, pić i bawić się jak każdy kociak w jej wieku.
Dziś Chickadee jest już pełną życia, ciekawską i odważną kotką. Została adoptowana przez kochającą rodzinę i teraz dzieli codzienność ze starszą kocią siostrą, która uwielbia się z nią bawić. Binx, po wielu ciężkich doświadczeniach, również odnalazła w końcu szczęście w swoim nowym, kochającym domu.
Cieszymy się, że Chickadee i Binx są bezpieczne i zdrowe. Już nigdy nie będą musiały martwić się o swoją przyszłość. Życzymy im mnóstwa szczęścia na nowej drodze życia.