bezdomny pies
© @Vast_Plant_1681 / Reddit

Samotny szczeniak błąkał się po stacji benzynowej. Kilka minut później jego los się odmienił

Przez Aleksandra Kupras

Mały, wycieńczony szczeniak samotnie chodził po terenie stacji benzynowej. Miał zaledwie pięć tygodni i był tak słaby, że bez pomocy prawdopodobnie nie przeżyłby kolejnych dni.

Młoda kobieta, pracująca jako asystentka weterynaryjna i jednocześnie działająca jako wolontariuszka w organizacji pomagającej zwierzętom, zauważyła samotnego psiaka podczas codziennych obowiązków.

Nie zastanawiała się ani chwili. Widząc, w jak złym stanie jest szczeniak, natychmiast zabrała go do kliniki weterynaryjnej.

Badania wykazały, że maluch ma zaledwie pięć tygodni, waży około dwóch kilogramów, cierpi na silne odwodnienie, jest zarobaczony i skrajnie niedożywiony.

Powoli wracał do zdrowia

W klinice szczeniak otrzymał imię Joey. Weterynarze wdrożyli leczenie, zadbali o odpowiednie nawodnienie i stopniowo wprowadzili specjalną dietę.

Dzięki troskliwej opiece jego stan z dnia na dzień się poprawiał. Z każdym tygodniem odzyskiwał siły, nabierał energii i coraz bardziej ufał ludziom.

Najlepszy finał tej historii

Podczas rekonwalescencji między Joeyem a kobietą, która go uratowała, narodziła się wyjątkowa więź.

Po kilku tygodniach podjęła decyzję, która odmieniła życie obojga – postanowiła adoptować szczeniaka na stałe.

Dziś Joey ma dziewięć miesięcy i waży już prawie 30 kilogramów. Z wychudzonego, wystraszonego malucha wyrósł zdrowy, pełen energii pies. W nowym domu towarzyszy mu psi brat Benny, z którym uwielbia się bawić. 

Przetłumaczono z Wamiz FR
Więcej artykułów