22 lipca sprzed jednej z posesji w Poznaniu został ukradziony kot. Kamera monitoringu ujawniła sylwetki dwóch kobiet, które odłowiły kota i zabrały go do samochodu.
Kiedy właściciel domu, sprzed którego został zabrany kot, wrócił z pracy od razu zauważył brak pupila. Zazwyczaj kot witał go przy wejściu na posesje i był mocno związany z całą rodziną. Zaniepokojony przeglądnął nagranie z monitoringu i z przerażeniem odkrył, że kot został uprowadzony.
Koci senior uprowadzony?
19-letni mruczuś, choć był kotem wychodzącym, nie był bezpański. Miał swoje miski na zewnątrz domu i kochającą rodzinę, którą codziennie odwiedzał. Dlaczego zatem ktoś ukradł tak starego kociego seniora?
Na nagraniu z monitoringu widać, że kobiety były przygotowane. Miały ze sobą transporter. Jednocześnie opiekun kota podkreśla, że w czasie uprowadzenia ktoś był w domu, ale domofon nie zadzwonił. Nikt nie przyszedł dopytać o to, czy kot jest bezpański.
Zagadka porwania wyjaśniona. Niestety finał jest smutny
Opiekun kota poprosił portal epoznan o pomoc w poszukiwaniu kota z ulicy Kościańskiej. Martwił się, że stres może zaszkodzić seniorowi. Nie spodziewał się jednak takiego obrotu sprawy.
Kiedy w końcu odnaleziono kota, okazało się, że został uśpiony. Mało tego, założono na niego zbiórkę na jednym z popularnych serwisów do zbiórek (gdzie zebrano 360 zł). Kot wprawdzie faktycznie miał guz i jego dni były policzone, ale opiekun kota zapewniał, że zwierzak był pod opieką weterynarza i nie cierpiał. Decyzja o tym, by skrócić jego cierpienia, gdyby pojawił się ból też była już podjęta. Niestety ktoś zadecydował za opiekunów kota.
Portal epoznan skontaktował się z fundacją, która twierdzi, że kot był zaniedbany, guz był bolesny i mimo pomocy weterynaryjnej skrócenie jego cierpienia było najlepszym rozwiązaniem.
Opiekun zamierza zgłosić sprawę na policję. Dla dobra potencjalnego śledztwa nie podajemy nazwy fundacji, która zajęła się kotem, ale cała sprawa zbulwersowała mieszkańców Poznania, którzy zaczynają obawiać się o swoje wychodzące koty.
Przypominamy, że mając takie zwierzę, warto zadbać o jego łatwiejsza identyfikację – np. przez umieszczenie na jego szyi obroży z numerem telefonu.