Pies i wolontariusz

Wolontariusz i zwierzęta

© Canva.com

Afera zwolnień wolontariuszy w krakowskim schronisku. Komu przeszkadzają osoby dbające o psy?

Przez Sabina Stodolak

Rola wolontariuszy w schroniskach dla psów jest nie do przecenienia. Niestety krakowski KTOZ zwolnił wielu z nich. Kto się boi wolontariuszy i dlaczego?

O krakowskim KTOZ pisaliśmy nie raz opisują akcje ratunkowe z udziałem schroniska. Tym razem jednak nie chodzi bezpośrednio o ratunek dla konkretnego psa, ale dla całej ich gromady, która przez redukcję personelu wolontaryjnego może być skazana na smutniejsze niż dotąd życie za kratami.

Wolontariusze KTOZ zwolnieni

Jak donosi Wyborcza, kilka dni temu wielu wolontariuszy działających w ramach KTOZ otrzymało wypowiedzenia swoich usług. Zwolniono ich w trybie natychmiastowym bez podania konkretnego powodu. Byli to ludzie, którym zależało na dobru zwierząt i którzy mają poczucie, że sumienne wykonywali swoją pracę.

Zobacz video:

Pracownicy Towarzystwa Ochrony Zwierząt w Krakowie dostali jednak jasne wytyczne. Zwolnionych wolontariuszy nie mogą wpuszczać za bramę schroniska.

Zwierzaki straciły aż 9 osób, które się nimi zajmowały. Powód? Oficjalnie nieznany, ale w kuluarach mówi się, że osoby te „patrzyły na ręce” pracownikom schroniska. Zbyt wnikliwie.

W mini śledztwie, które przeprowadziła Wyborcza porusza się takie obszary jak to, że wolontariusze sprzeciwiali się niektórym sposobom zajmowania się psami. Takim, które mogły zrujnować i tak już kruche zaufanie pomiędzy psami w schronisku a człowiekiem.

Dla wolontariuszy to również bardzo trudne doświadczenie „ Dla mnie to był kawał życia. Poczułem się, jakbym w jednym momencie stracił całe grono bliskich mi osób.” – mówi w wywiadzie jeden ze zwolnionych wolontariuszy.

Wolontariusze stanowili zagrożenie dla dobrostanu zwierząt

Z kolei wg. placówki wolontariusze dopuścili się wielu nieprawidłowości – między innymi kwestionowali zalecenia medyczne, samodzielnie podejmowali decyzje dotyczące zwierząt czy ignorowali procedury bezpieczeństwa. Osoba, która zwolniła wolontariuszy wymienia aż 9 powodów, które miały destabilizować pracę schroniska. Tylko jeśli tak, to dlaczego powodów tych nie podano przy zwolnieniu?

Skarga wolontariuszy do Urzędu Miasta

Sprawa eskalowała. 45 wolontariuszy, którzy pozostali w schronisku wysłało petycję do Urzędu Miasta. Opisali w niej nieprawidłowości w schronisku oraz poprosili ocenę tego, czy zwolnienia pracowników są zgodne z prawem.

Mimo straty wielu wolontariuszy, psiaki nadal mają z kim chodzić na spacery. Tylko jak długo?

 

Więcej artykułów