Kiedy warmińscy strażacy wykonywali prace na zewnątrz jednostki, do ich uszu doszło ujadanie. Było nietypowe i zwróciło ich uwagę. Zaczęli szukać psa, który tak bardzo się awanturował.
Okazało się, że to przerażony psiak, który w ten sposób próbował ratować kumpla który się topił.
Przyjaciel aż po grób
Na brzegu rzeki stał pies, który wpatrywał się w punkt na rzece. Patrzył na swojego przyjaciela, który płynął, ale nie był w stanie wydostać się na brzeg i coraz bardziej opadał z sił.
Do stracenia nie było ani chwili. Wprawdzie nurt rzeki nie jest silny, ale strome, betonowe brzegi nie pozwalały na to, by pies wydostał się z opresji.
Strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Braniewie ruszyli mu z odsieczą. Zaledwie kilka chwil wystarczyło, by złapać psa za kark i wyciągnąć z wody na brzeg. Interwencja zakończyła się sukcesem, a psy, choć dopiero co spotkał je nie lada stres, zgodnie oddaliły się w kierunku miasta.
I choć tym razem strażacy walczyli nie z ogniem, a z wodą, a sama akcja nie była nadmiernie skomplikowana, to dobrze, że byli czujni i nie pozostali głusi na wołanie psa, który chciał uratować swojego przyjaciela.