W środku znajdowało się pięć zaledwie pięciogodzinnych szczeniąt oraz ich mama.
Wolontariusze natychmiast ruszyli na miejsce. Maluchy były wyziębione, mokre, głodne i wciąż pokryte śladami porodowymi.
Wycieńczona mama
Początkowo ratownicy przypuszczali, że suczka została potrącona przez samochód. Jej stan okazał się jednak o wiele poważniejszy. Skrajnie wychudzona i skrajnie osłabiona suczka, której nadano imię Mercy, miała opuchnięty pysk, liczne ropnie i poważne problemy z oddychaniem.
Mimo ogromnego cierpienia ta dzielna mama wciąż karmiła swoje pięcioro dzieci. Nie miała już jednak siły, by samodzielnie je oczyścić.
Wolontariusze jak najszybciej zabrali suczkę i jej maluchy do kliniki weterynaryjnej. Szczegółowe badania wykazały, że Mercy wcale nie padła ofiarą wypadku drogowego – ktoś do niej strzelił... W jej głowie znaleziono liczne odłamki kul. Suczka miała również złamaną szczękę oraz kość pod okiem.
Pierwsza iskierka nadziei
31 sierpnia Mercy przeszła operację usunięcia jak największej liczby odłamków. Niestety, niektórych fragmentów nie dało się bezpiecznie wyciągnąć – zwłaszcza tych, które utkwiły głęboko w kości oraz drobnych opiłków rozproszonych w czaszce.
Po zabiegu Mercy wybudziła się i szybko zaczęła robić postępy – samodzielnie je, a jej oddech znacznie się poprawił. Cały czas czuwa przy swoich szczeniętach, które są dodatkowo dokarmiane butelką przez opiekunów.
Obecnie schronisko Brown County Humane Society zbiera fundusze na kosztowne leczenie suczki oraz poszukuje wszelkich informacji, które mogłyby pomóc w zidentyfikowaniu osoby odpowiedzialnej za te potworne obrażenia.
Przetłumaczone ze strony Wamiz FR wykorzystując sztuczną inteligencję