Ten stróż kamienicy nie wymaga podłączenia do zasilania. Jego paliwem jest miska z jedzeniem wystawiana przez wdzięcznych za opiekę sąsiadów. Ten puchaty monitoring, który sam ogłosił się stróżem kamienicy wzbudza coraz większą sensację nie tylko wśród mieszkańców.
Kot na straży miru domowego
Niektórzy mieszkańcy Saskiej Kępy w Warszawie nadal pamiętają kultowego gospodarza domu z serialu Alternatywy 4 – Stanisława Anioła. Był to gospodarz gorliwy i lekko despotyczny, ale przyznać trzeba, że cały blok chodził pod jego nadzorem, jak w zegarku.
Kot, który postanowił objąć funkcje gospodarza domu wielorodzinnego przy ulicy Walecznych w Warszawie, zachowuje się dość podobnie. Przez większość dnia siedzi wciśnięty w skrzynkę bramy, tuż nad czujnym okiem kamery z domofonu i dodatkowo dba, by niepowołana ręka nie próbowała wcisnąć numeru domofonu.
Kiedy nie siedzi na monitoringu patroluje okolice oraz – zupełnie jak Anioł z serialu – ciągle zaczepia sąsiadów.
Już mu się od tego poważnie zaokrąglił brzuszek! Co będzie, jeśli kot za kilka tygodni nie wciśnie się w swoje stanowisko?
Ci, którzy chcieliby obejrzeć kota na posterunku mogą „polować” na niego samodzielnie, lub udać się na jedno z oprowadzań po Saskiej Kępie. Wielu przewodników uwzględniło już pilnowany przez kota blok w harmonogramie zwiedzania osobliwości i ciekawostek tej dzielnicy naszej stolicy.